xfire: peterek Helped: 5 times Joined: 31 Dec 2005 Posts: 5663
Posted: 2010-07-15, 12:21
Jak to nie wiadomo co w człowieku siedzi:
Kolega, który jest kierowcą tira opowiada:
- Jadę z Opola do Częstochowy i widzę gościa łapiącego okazję.
Zatrzymałem sie, a on mówi, że bardzo potrzebuje podwózki, i że nie
ma grosza, i czy bym mu nie pomógł. Zabieram go, sadzam obok siebie
i zaczynamy luźną rozmowę. Od słowa do słowa wychodzi na to, że gość
właśnie wyszedł z pierdla, gdzie spędził parę lat za rozboje, napady
itp. Zrobiło się nieswojo, nawet zacząłem się nieco bać. Ale patrzę,
a tu jeszcze jeden koleś łapie stopa, więc pomyślawszy, że tamten
nic mi nie zrobi przy świadku, przesadziłem pasażera na tylną kanapę
a nowego zaprosiłem na miejsce obok siebie. No i jedziemy, rozmawiamy, jest ok.
Po jakimś czasie koleś z boku (drugi wsiadający) wyciąga odznakę,
blankiecik i mówi, że jest policjantem, a ja dostaje mandat 300,- zł
i ileś tam punktów, bo tu i tu przekroczyłem prędkość, tyle a tyle
razy wyprzedzałem na skrzyżowaniu i jeszcze coś tam coś tam. Tak
mnie zaskoczył, że niewiele myśląc przyjąłem mandat, oczywiście
wkur**** do czerwoności. Chwilę później gliniarz każe się wysadzać.
Nic nie odezwawszy się wysadziłem go tam, gdzie chciał i nadal
czerwony pojechałem dalej. Po niedługim czasie gostek z tylnej
kanapy, dotychczas milczący, prosi abym go wyrzucił tam i tam, kiedy
wysiadł wyjął portfel i daje mi 3, słownie: trzy, stówy. Ja na to:
- Przecież umawialiśmy się, że podwiozę pana za darmo, nie chcę tej
forsy.
On odpowiada:
- Bierz Pan, będzie na ten mandat. Ja na to:
- Ale jak to? Przecież mówił Pan, że nie ma pieniędzy. Poza tym to
był mandat dla mnie i przecież nic Panu do tego. A on:
- Chciał Pan być uprzejmy? Życzliwy? Podwozi pan człowieka z dobrego
serca, a ten kut** mandat Panu wypisuje? To mu zaje*** portfel!
----------------
Obecnie tylko jeden kraj w UE chwali się wzrostem gospodarczym.
Pozostałe 26 potrafi poprawnie wyliczyć PKB.
-------------------
Dyrektor do pracownika:
- Panie, pan wszystko robi powoli - powoli pan myśli, powoli
pisze, powoli mówi, powoli się porusza! Czy jest coś, co robi pan szybko?
- Tak, szybko się ku*** męczę...
Last edited by Peter on 2010-07-15, 12:29; edited 2 times in total
xfire: wnuczus Helped: 4 times Age: 21 Joined: 10 Nov 2005 Posts: 1352 Location: Poznań
Posted: 2010-08-05, 11:50
Nie wiem czy ktoś z was to czytał:)
Wpis o CIV4 na nonsopedii.
Quote:
Civilization – popularna turowa gra komputerowa zrodzona u schyłku XX wieku (1991) w głowie komputerowego heretyka Sid Meier'a. Początkowa planowana dla agentów CIA jako symulator obrony przed sowieckimi technikami globalizacji świata. Przejęta przez hackerską grupę o kryptonimie Microprose została upubliczniona i rozpowszechniona, co spowodowało ochłodzenie stosunków rosyjsko-amerykańskich znanych w historii jako żelazna kurtyna
Noob w CIV4
Quote:
Gra na patchu 1.5, ponieważ twierdzi że patch 1.74 psuje grę. W rzeczywistości nie umie go poprawnie zainstalować.
Wybiera przywódcę nie po cechach, a ładnej twarzy. Gdy dowiaduje się, że Ludwik XIV jest jednym z najlepszych, mówi: jak to? Ten grubas?.
Technologie do zbadania wybiera na chybił-trafił.
Gdy widzi złoże żelaza lub pasące się świnie na ich miejscu buduje wiatrak lub farmę.
Atakuje miasta przeciwnika armią łuczników.
Jedynym źródłem dochodów jego imperium są rekompensaty za stracone w budowie cudu młotki.
Stawia miasto na środku pustyni a potem pisze na forum: Hej! Czemu nie mogę nic zbudować moim robotnikiem?.
W multiplayerze gra jako Huayna Capac i nie robi wojska tylko arcyważne budynki jak Świątynia Artemidy.
Grając w teamie i jako financial na tyłach mapy będzie robił w cholerę jednostek i rujnował ekonomię...
...jego partner, grający aggressivem i będąc na froncie, będzie budował ciągle chatki i budował tylko warriory do Hereditary Rule...
...i wyzywają innych od noobów "no bo tak tszeba grać w civilizacje".
Na grze typu city elimination stawiają miasta tuż przy granicy przeciwnika i bronią Scoutem.
Budują monument w stolicy nie będąc charismatic.
Idą w cultural victory w Multiplayerze.
Zaczynają grę budując workera w grze typu 1v1 na inland sea.
Nie gra Gandhim bo fast worker się nie bije.
Ma jeszcze lasy w stolicy w erze Konstrukcji.
Chętnie zgadza się na zamianę swojego Divine Right na Horsback Riding przeciwnika.
Zagrałby w GOtM'a ale nie umie go włączyć. Spamuje na forum "Czemu ni moge pogerac w gotyma??? <faja><faja>"...
...jeśli ktoś raczy mu odpowiedzieć "Zainstaluj najnowszego patch'a" -> patrz punkt 1.
Kupuje dodatek Warlords ponad rok po premierze Beyond the Sword.
Błędy w grze.
Quote:
Wpisanie tajnego kodu Shift+56 lub Shift+12345678 powoduje uruchomienie tajnego trybu CIA, który umożliwia przyjrzenie się całej mapie rozgrywki przy pomocy satelitów szpiegowskich.
Posiadając dwa statki jesteśmy w stanie opłynąć cały świat w ciągu jednej tury! Wystarczy, że na zmianę będziemy ładowali jeden statek na drugi - istna perpetuum mobile (ciekawe, kiedy projekt ten zostanie użyty w amerykańskich bazach Marines).
Podczas napadania na wrogą jednostkę typu Militia przy pomocy najnowocześniejszego bombowca B24 okazuje się, że spokojni wieśniacy zastosowali znany manewr z czasów wojny afgańsko-amerykańskiej i przy pomocy dzid i włóczni zestrzelili latający wehikuł.
Gra uległa wpływom socjalistycznej propagandy i komunizm jest najlepszym ustrojem, w którym ludzie są szczęśliwi, naukowcy pracują trzy razy lepiej, a wszędzie jest pełno wojska, które grabi i łupi.
Powszechne są niezgodności historyczne. Poczynając od drobnych (wbrew temu co sugeruje gra, Ramzes III nie żył ponad 4000 lat, a chrześcijaństwo nie zostało wymyślone w 950r. p.n.e.), poprzez nieco poważniejsze (USA wcale nie istnieje od 3000 roku przed narodzeniem Chrystusa), skończywszy na ekstremalnych (do tej pory badacze nie odnaleźli śladów ataku Zulusów na Europę za pomocą czołgów i bomb nuklearnych w roku 1350, ani wielkiej kolonizacji Australii przez Etiopię i Japonię. Nie wspominając już o tym, że w Anglii w VII w. była kanalizacja).
W niektórych przypadkach czołg może (nie musi) zostać zniszczony przez wojownika z maczugą.
Leszkowa gra z waldesonem podczas której waldeson grał Inkami się nie liczy, a dlaczego tak jest, to już nasz pro wrote:
The Incans and Zulus are the weakest two civilizations in the game, and because of Huayna Capac's attributes, the Incans are easily the worse of the two. Although the combination theoretically gives the Incans a good economy, they won't be able to take enough land to suck in the resources and churn out enough money to offset their weaknesses. In other words, they suck, and no amount of gold they make will change that. If you're going for a handicap match, have the better player pick the Incans to even things out.
C4P też jest wypełnione noobami, jak widać, bo tak oto autor tego guide'a wrote:
Certain people are judged, for whatever reason, to be inferior to others. The inferiors are treated as possessions or tools, and work or perform other jobs as their masters require. The only real benefit is the ability to sacrifice your people to finish a building, which is not a recommended strategy. It feels strange to me that this wouldn't have some sort of negative on your population's morale; in strict game terms, this is better than Tribalism because the former at least gives you an added option for the same price.
Quote:
Castes are where your parents' place in society is your place as well. Whatever your parents' job is, from artists to nobles, is what you are. Advancement in anything but your own job is forbidden, and marrying outside your class is forbidden as well. In game terms, I despise the Caste System, because as I've said in other sections, specialist citizens are overrated. Stick with Serfdom, it will pay off bigger in the end.
Sulla's Walkthrough się chowa, jak widać:
(poziom trudności Noble)
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum