www.civilization.org.pl
Forum •  FAQ •  Search •  Memberlist •  Usergroups •  Register •  Log in •  Download
 
 Announcement 
   Jesteś nowy? Kliknij tutaj!    Zgłoś grę Civ6     Zgłos grę Civ5    Zgłoś grę Civ4         Mistrz sezonu    IRC, TUTAJ UMÓWISZ SIĘ NA GRĘ    Na ircu jest users osób. Załaduj obrazek Czytnik RSS 

Previous topic «» Next topic


Podziękowanie Namiestnika Stolicy Apostolskiej
Author Message
haram 



xfire: haram77
Age: 41
Joined: 17 Feb 2011
Posts: 891
Piwa: 27/17
Location: Gdańsk
starszy chorąży sztabowy  Srebrny zlotowicz - 3 zloty  Piwosz – otrzymał minimum 25 piw  Obibok – nie grał od 90 dni  I miejsce w Dyplo - Dyplo 10  I miejsce w Dyplo - Dyplo Miś  II miejsce w sezonie GOTM - 3 miesięczny sezon 
Posted: 2011-11-20, 23:53   Podziękowanie Namiestnika Stolicy Apostolskiej

W końcu znalazłem trochę czasu, aby coś skrobnąć. Dziękuję wszystkim za wspólną zabawę. To była świetna, emocjonująca gra. Naprawdę rozrywka pierwsza klasa :ok: Z drugiej strony muszę przyznać - nie przypuszczałem, że aż tyle czasu będzie pożerać :szok: Ta gra po prostu siedzi w głowie i często dezorganizuje życie. Zdecydowanie pasuje jako produkt firmowy Klubu Anonimowych Civmaniaków.

Chciałbym też indywidualnie podziękować kilku władcom, a przy okazji opisać trochę jak gra wyglądała z mojej perspektywy.


Anglia - Lary
Jak zobaczyłem układ terenu - szeroki i tereny rzeczne między nami, to nie miałem wątpliwości, że wojna jest nieunikniona. Zrezygnowałem jednak z szybkiego rusha, bo Lary był cre, doświadczony, a odległości w Misiu nie były małe. Planowałem wyprzedzić Larego do słoni i wtedy pobić. W tym celu odpuściłem ściganie się o rele, nawet zmieniłem kolejność techów i wynalazłem pottery przed animalem, żeby postawić kilka rzecznych chatek i od razu korzystać z bonusu fina. Wypadki jednak potoczyły się inaczej. Lukgin podbił Maiara, złapałem kontakt przez cieśninkę z Geo po drugiej stronie Larego i powstała koncepcja rozbioru. Niestety po zdobyciu pierwszego miasta Lukgin nas wystawił i męczyliśmy się strasznie. Swoją drogą Lary pokazał klasę :padam: Odpuścił skrajne miasta (w tym stolicę!) i bronił się na 3 miastach ustawionych na trójkącie. Musieliśmy przeczekać do katap, ale ostatecznie po wielkich męczarniach się udało. Niestety w tym czasie czołówka mi uciekła.
Muszę przyznać, że chyba popełniłem błąd decydując się na tą wojnę, bo leciałem na pół gwizdka w przygotowaniach do niej, a jednocześnie strugałem zawzięcie Latarnię (mała dygresja - Latarnia jest po prostu genialnym cudakiem na taką grę. Może nie wygląda jakoś bardzo imponująco, ale ma jedną podstawową zaletę - od chwili postawienia miasta Latarnia pokrywa w całości jego koszty utrzymania. Ekspansję miast nadmorskich można robić niemalże w nieskończoność bez szkody dla gospodarki!!! To właśnie Latarnia pozwoliła mi potem dogonić leaderów).

Egipt - Faust
Z faustem bardzo szybko umówiliśmy się na sojusz. Granicę mieliśmy niewielką, nie kolidowaliśmy sobie wzajenie. Od początku planowałem umówić się z jedym graczem na współpracę, aby mieć 1 granicę bezpieczną i móc działać gdzie indziej. Mimo, że nasz sojusz był z założenia militarny, to paradoksalnie przez całą grę nie prowadziliśmy żadnej wspólnej wojny. Pomimo współpracy ostro rywalizowaliśmy, m. in. ścigając się o liberkę. Miałem chwile wątpliwości, zwłaszcza że obaj konkurowaliśmy o najwyższe cele, ale udało się zgodnie dojechać do końca. Dzięki sojuszniku :padam:

MalInka - Geo
... czyli sojusznik mój i mojego wroga :rotfl2: . Jeśli chodzi o relacje z Mali, to (jak wiele rzeczy w przypadku Mesza Mesza II) były one ostro popieprzone. Wspólna wojna z anglikiem oraz korzystna wymiana handlowa sprawiły, że na początku relacje sąsiedzkie były bardziej niż poprawne. Później było znacznie trudniej, bo zorientowałem się, że Geo zawarł ścisły sojusz z Kartaginą. W dalszym ciągu podtrzymywałem relacje, aby w ten sosób paraliżować potencjalne wrogie działania Kartaginy. Liczyłem bardzo na to, że z uwagi na wcześniejszą współpracę Geo mimo wszystko nie złamie jawnego między nami, gdy uderzyłem w Kartaginę. Nie zapomnę jednego z tekstów geo z tajnych, gdy wypowowiedział wojnę Egiptowi w chwili, gdy ja szedłem na Kartaginę: Przyjacielu, stajemy do siebie plecami zalewając się krwią naszych sojuszników. Dobre :D
Przez długi okres nie doceniałem potencjału MalInka, bo nie był fin ani org, nie miał reli ani cudaków, a mimo tego Geo jako pierwszy odkrył stal :szok: Nie dajcie się zwieść, mocny gracz.

Francja - Nefliqus/Siewi/Wnuczus
Francja kilka razy planowała atak na Babilonię, ale jakoś się nie zdecydowała. Wiedziałem o tym, więc nasze relacje były bardzo chłodne. Szczęściem Francji było to, że miałą teren słabo podzielny pomiędzy mnie i fausta, więc też długo nie mogliśmy się zdecydować na atak. Pakt defensywny z Kartaginą był super posunięciem i długo przyprawiał mnie o ból głowy. Co do sytuacji końcowej - pierwotnie moim celem (gdy pierwszy raz zaatakowałem Francję) było tylko osłabienie Francji i wymuszenie paktu jawnego. ALe to były tylko przygotowania do prawdziwej wojny z Kartaginą. Wnuczek nawinął się trochę z tą udawaną pomocą Rihiterowi, więc wykorzystałem bezwzględne sytuacją po zawarciu pokoju z Kartaginą... i tyle na temat Francji.

Kartagina - Rihiter
Sposób w jaki Rihiter podbił Marwa nie budził wątpliwości - miałem na północy dobrze grającego, pomysłowego i bezwlędnego gracza. To niebezpieczna kombinacja, dlatego z Kartaginą pomimo krótkiej granicy byłem bardzo ostrożny. Planowałem wojnę, ale chciałem trochę odskoczyć w techach dzięki Latarni i finowi. Niestety pierwsza wojna z Kartaginą (atak Ottomana i Egiptu) wybuchła w bardzo dla mnie niekorzystnym momencie. Nadrabiałem właśnie straty rozwojowe z wojny z Larym i miałem wiele małych miast, które nie mogły mi jeszcze się przydać w tym konflikcie. Ale atak we 3 dawał duże szanse, więc byłem zdecydowany się włączyć. NIestety Ottoman został pięknie zlany przez Rihitera i sens tej wojny dramatycznie podupadł. Plany wobec Kartaginy trzeba było odłożyć. Po podbiciu Ottomana Kartaginczyk mia już więcej miast ode mnie, a do tego jeszcze tereny do zagospodarowania. Potencjał po prostu ogromny. Musiałem się bardzo spieszyc, póki miałem przewagę w techach. Na szczeście do drugiej wojny z Kartaginą przygotowałem się w 110% i wszystko poszło zgodnie z planem. Niemniej jednak, to Kartagina była w tej grze dla mnie największym wyzwaniem :hyhy: .

Sumeria - Wraith/Deb
Po udanych wojnach z Kartaginą i Francją zdałem sobie sprawę, że konfrontacja z Sumerem jest nieunikniona. Miałem w tamtym momencie już 40 miast, o kilkanaście więcej niż Sumer. W punktach nie było jeszcze tego widać, bo miasta dopiero odrastały po wojnach, ale założyłem, że Sumer będzie chciał nadrobić dystans w maistach. Plan był prosty - pójść już na konfrontację i odcinać Sumera od kolejnych zdobyczy. Czułem się o tyle pewnie, że miałem sporą większą armię i w razie wojny walczyłbym na terenie bronionej nacji, czyli przewaga mobilności. Muszę przyznać, że miałem sporo szczęścia, a raczej kolejni władcy Sumerii mi pomagali w tym planie. Najpierw Wraith zawarł zawieszenie broni ze Scoobym po odbyciu decydującej bitwy :zdziwko: Do dziś nie wiem, czemu to zrobił, miał Soobiego na łopatkach. Może chciał podleczyć unity w swojej kulturze i dobić (?). W każdym razie ten moment umożliwił mi interwencję i wejście wojem do Indiańców. Potem Deb zaatakował Majów przez morze, co też umożliwiło mi ich zwasalizowanie.
Na tamtym etapie realizowałem już plan wygranej przez Apostolic i w zasadzie konfrontacja nie była mi potrzebna, ale nie chciałem stawiać wszystkiego na jedną kartę. Nawet pod koniec próbowałem zorganizować większą koalicję na SUmera, ale Deb chyba wyczuł pismo nosem i wycofał się od Majów. Ja też dałem ciała wtedy, bo przez własne roztargnienie pozbawiłem się dostępu do civki na kilka dni :wstyd:

Indiańce - Scooby
Długo nie mieliśmy granicy, ale planowaliśmy wspólny atak na Francję. Właśnie szybki rozbiór Francji we 3 z Egiptem miał być tym, co by "rozbroiło" pakt obronny Francja-Kartagina i umożliwiło dalsze podboje. Niestety Scooby popełnił błąd z tym, że nie pomógł Bartqowi i DZia w wojnie z Wraithem i konsekwencje się niedługo same upomniały :P
No i wyścig po Taj Mahal był naprawdę emocjonujący.

Rosja - Czajmen
Również długo nie miałem żadnych relacji, dopiero gdy zaatakowałem Kartaginę Czajmen wypowiedział mi wojnę, czego się zresztą spodziewałem. Musiałem przez to trochę zaryzykować i wyjść pod katapy Rihitera, ale nie chciałem dopuścić do połączenia jego stacka z rosyjskim. Niedługo po tym Rosja została zaatakowana z drugiej strony przez Sumerię. Ja w tym czasie zawarłem pokój z Kartaginą, która poszła na Sumera, aby bronić Rosji. Ja wtedy zrobiłem błąd i chciałem zająć miasta rosyjskie z drugiej strony, ale Rihiter miał rację - trzeba było się dołączyć do tępienia Sumera na ziemiach rosyjskich. Szedłem już nawet wojskiem, ale Wraith się wycofał zanim dołączyłem do akcji.

Japonia - Kasztelan
Japonię uratowałem od Francji (bynajmniej nie z altruizmu ;) ). Potem dalej dbałem o dobre relacje z Japonią, bo chciałem mieć dobre kontakty z sąsiadami Sumera, a rozwijać się w tamtym kierunku już nie planowałem. Krótka, ale sympatyczna współpraca.



Dziękuję również pozostałym uczestnikom no i oczywiście naszemu adminowi za zorganizowanie tej świetnej zabawy :padam:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
geo



Joined: 11 Mar 2011
Posts: 374
starszy sierżant sztabowy  Obibok – nie grał od 90 dni  Przeżycie w Dyplo - Dyplo Miś  Przeżycie w Dyplo - dyplo7 
Posted: 2011-11-21, 00:07   

Super się czytało Haram.
Może inni też mają podobne podsumowania w głowie.
CZEKAM CZEKAM!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
geo



Joined: 11 Mar 2011
Posts: 374
starszy sierżant sztabowy  Obibok – nie grał od 90 dni  Przeżycie w Dyplo - Dyplo Miś  Przeżycie w Dyplo - dyplo7 
Posted: 2011-11-21, 00:24   

No wiesz? Żeby napisać, że nie miałem religii! A MATKA ZIEMIA?!!! Najpierwsza religia?
Nie zdajesz sobie sprawy z potęgi wiernych Matki Ziemii. W turze wyborów wierni Matce Ziemii Egipcjanie wysadzili w świętym mieście chrześcijaństwa pierwszy kościół tego wierzenia. Spotkał się z gruntem, czyli z Matką.

Warto byś wiedział, co jest rzeczywiste a co nie jest. Kamień jest, a duch nie. Jeśli nie wierzysz to rzuć jednym i drugim.

Tyle mam do powiedzenia.

(Nota Meszy Meszy II - przetłumaczona na ludzki)
Last edited by geo on 2011-11-21, 00:26; edited 1 time in total  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Rihiter 



Age: 35
Joined: 05 Jun 2006
Posts: 5957
Piwa: 118/18
Location: UE, Polska, Kraków
starszy szeregowy  Brązowy zlotowicz - 1 zlot  Piwosz – otrzymał minimum 25 piw  II miejsce w Dyplo - dyplo7  Przeżycie w Dyplo - Dyplo 10  Przeżycie w Dyplo - Dyplo 9  Przeżycie w Dyplo - Dyplo Miś 
Posted: 2011-11-21, 01:10   

Gratulacje wygranej Haram jeszcze raz. Ciekawe podsumowanie. Zabawne jest to, że pomimo tego iż ten główny konflikt w regionie, który rzeczywiście rozegrał się między nami to tak na prawdę w bardzo dużym stopniu odbił się na innych. My rywalizowaliśmy, powstawały sojusze, ginęły nacje, a nasza dwójka jednak dotrwała do końca, a Ty nawet zwyciężyłeś :padam:
W rozmowie z Pontim porównał on mój kraj do ZSRR... wielki, przepastny, ale zacofany. Tak rzeczywiście było. Stoczyłem bardzo wiele wojen i niestety zaniedbałem gospodarkę. Ale skoro Kartagina miała być jak ZSRR, to Babilon był niczym USA, a nasz konflikt niczym Zimna Wojna ^^
Wynik zresztą również jest analogiczny do tego porównania. ZSRR upadło, została znacznie skromniejsza ale jednak wciąż licząca się Rosja, a USA na lata całe stało się największą potęgą i żandarmem świata. Dobrze, że w realnym świecie AP stoi w Rzymie, a ten amerykańcy jednak oddali po WWII ;)

haram wrote:

MalInka - Geo
... czyli sojusznik mój i mojego wroga :rotfl2: (...) Później było znacznie trudniej, bo zorientowałem się, że Geo zawarł ścisły sojusz z Kartaginą. W dalszym ciągu podtrzymywałem relacje, aby w ten sosób paraliżować potencjalne wrogie działania Kartaginy.


Niestety to prawda. Mój sojusznik pomimo tego, że grało się z nim na prawdę super, do końca nie zrozumiał (lub zbyt późno), że są dwa obozy i nie może być między nimi mostów. My i Oni. Wielkich zjednoczonych "Nas " 3 lub 4 nigdy nie będzie. Nie da się ukryć, namieszałeś dzielnemu Meszy w głowie, a to prawdziwie skutecznie paraliżowało wszelakie inicjatywy przeciw Babilonii. Wiecznie był ten sam problem, brak zdecydowania, jakiś pakt, dane słowo... Geo Misiu, bierz przykład z kolegi Fausta. Jak sojusz, to nie ma "bo on też był dobry". Był dobry, dał cukierka? Świetnie, to teraz rąbnij mu tego cukierka razem z ręką. Po łokieć :P
Trochę podobnie było z Francją, ale jednak inaczej. Bardzo długo mi zajęło aby w końcu przekonać Siewiego, że musimy być razem. Po prostu MUSIMY. Geopolityka to determinowała. Jednak jak czytam teraz tajne to widzę, że z jednej strony chciał Francuz współpracować i traktował tą współpracę poważnie, ale jednak z rezerwą i zostawiając sobie wyjście awaryjne. Oboje, zarówno Siewi i Geo tak sypaliście wszystko Faustowi... no masakra. Nie mówię, że sypaliście aby zdradzić. Po prostu was podszedł. Dość prosto zresztą. Wystarczyło, że powiedział wam, że ktoś zaczął sypać i już wiele wie, na tyle, że orientuje się już w całej sytuacji. A potem to już rzeczywiście się orientował, bo wszystko mu wygadaliście :P

Faust. Manipulatorze. :padam:

Dodam jeszcze, że kiedy zostało ogłoszone, że Wnuczek zastąpi Siewiego to wiedziałem już wtedy, że mamy przerąbane. Od tego momentu trochę zmieniły się moje priorytety i bardziej już zależało mi na zemście na Egipcie i przetrwaniu do końca. Niestety paraliż polityczny związany z Babilonem mojego głównego sojusznika oraz "utrata" drugiego sprzymierzeńca w regionie na nic więcej mi nie pozwalała.

Haram, Faust - gratuluję wam sojuszu. Zgodności, zaangażowania, a przede wszystkim słusznego określenia priorytetów; czyli sojusz jest najważniejszy. Myślę, że wszyscy powinniśmy się uczyć od tej dwójki co to znaczy teamwork.
_________________
Woda po walce ma jak wino smak

Dyplo Hymn
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Rudi2


xfire: rudi22222
Helped: 5 times
Age: 96
Joined: 23 Mar 2007
Posts: 7373
Piwa: 182/67
Location: Stolyca
generał dywizji  Srebrny zlotowicz - 3 zloty  Brązowy sponsor KAC  Brązowy civmaniak – najwięcej rozegranych gier  Piwosz – otrzymał minimum 25 piw  Obibok – nie grał od 90 dni  I miejsce w Dyplo - Dyplo5  II miejsce w Dyplo - Dyplo4,5  III miejsce w Dyplo - Dyplo 10  Przeżycie w Dyplo - Dyplo 9  I miejsce w sezonie GOTM - I sezon Ironman  II miejsce w sezonie GOTM - I sezon Maxman  II miejsce w sezonie GOTM - II sezon Ironman  II miejsce w sezonie GOTM - II sezon Maxman  Wygrany jeden GOTM - 12 wygranych 
Posted: 2011-11-21, 02:19   Re: Podziękowanie Namiestnika Stolicy Apostolskiej

haram wrote:
Naprawdę rozrywka pierwsza klasa :ok: Z drugiej strony muszę przyznać - nie przypuszczałem, że aż tyle czasu będzie pożerać :szok: Ta gra po prostu siedzi w głowie i często dezorganizuje życie. Zdecydowanie pasuje jako produkt firmowy Klubu Anonimowych Civmaniaków.


Trzeba być powalonym z lekka na głowę by w to grać a jeśli już zagrasz to nie ma dla ciebie ratunku by powrócić do normalnych. To same czuby i maniacy :rotfl:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
faust_ 


xfire: faust_
Age: 32
Joined: 31 Dec 2010
Posts: 660
Otrzymał 4 piw(a)
starszy chorąży sztabowy  Obibok – nie grał od 90 dni  III miejsce w Dyplo - Dyplo Miś  Przeżycie w Dyplo - dyplo7 
Posted: 2011-11-21, 08:14   

Wielkie dzięki haram za wspólną grę i trwały sojusz. Co prawda zawierając go liczyłem, że to Egipt będzie tym trochę większym krajem ale Ty zagrałeś naprawdę perfekcyjnie :padam: i w pełni zasłużenie wygrałeś. Obym w D7 mógł liczyć na choć jeden tak trwały sojusz.
Zauważyłem też, że kilka takich "dwuosobowych sojuszy" było: Kartagina - Mali , Dzia - Barteq, nasz. Samotni nawet potężni (scooby) jednak mają zawsze trudniej.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Kacowski 



xfire: troimogs
Age: 22
Joined: 04 Apr 2011
Posts: 170
Location: Tychy
starszy plutonowy  Obibok – nie grał od 90 dni  Pluszowy miś - rozegrał mniej niż 10 gier  Przeżycie w Dyplo - Dyplo Miś 
Posted: 2011-11-21, 12:56   

Wielkie graty :padam: . Czytając twój opis dziwię się, że dożyłem do tej 100-którejś tury(potem Maiar). W grę w dyplo nie włożyłem nawet 1/3 (pracy,siły) co Ty.
W dm2 postaram się to zmienić :pranie:


Edit: SUPER opis.
Last edited by Kacowski on 2011-11-21, 12:57; edited 1 time in total  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Podobne Tematy
Topic Author Forum Replies Last Post
No new posts Sticky: Pakt "Ubić namiestnika" (pawelt)
pawelt, cheos, Rudi2
LDeska Pakty tajne i kroniki 1 2009-10-26, 23:51
LDeska
This topic is locked: you cannot edit posts or make replies. Sticky: Pakt "przekaznie stolicy bomlowej didiemu" (Scooby
ScoobyDoo, cheos, didi
wnuczus Pakty już nie (f)tajne 1 2012-10-03, 22:02
wnuczus
This topic is locked: you cannot edit posts or make replies. Sticky: Pakt "Przekazanie stolicy chinskiej" (Deb)
Deb, Bodek, Centurion
wnuczus Pakty odtajnione 1 2013-10-11, 22:14
wnuczus
No new posts Podziękowanie za wspólną grę. Rudi
Rudi2 Dyplo 8 12 2013-03-06, 09:27
Martin
No new posts Podziękowanie ZSRR dla ludu pracującego dyplo 7
ScoobyDoo Dyplo 7 4 2012-10-03, 05:54
Centurion

Czas generowania strony : 0.42 s.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group