www.civilization.org.pl
Forum •  FAQ •  Search •  Memberlist •  Usergroups •  Register •  Log in •  Download
 
 Announcement 
   Jesteś nowy? Kliknij tutaj!    Zgłoś grę Civ6     Zgłos grę Civ5    Zgłoś grę Civ4         Mistrz sezonu    IRC, TUTAJ UMÓWISZ SIĘ NA GRĘ    Na ircu jest users osób. Załaduj obrazek Czytnik RSS 

Previous topic «» Next topic


Pakt "Indie (Cule) - Kartagina (Rihiter)" (Rihiter
Author Message
wnuczus 


GilgameszImperium Chińskie

xfire: wnuczus
Helped: 16 times
Age: 28
Joined: 10 Nov 2005
Posts: 10564
Piwa: 33/46
Location: Poznań
generał broni  Brązowy zlotowicz - 1 zlot  Brązowy civmaniak – najwięcej rozegranych gier  Pomocna dłoń – pomógł minimum 10 razy  Piwosz – otrzymał minimum 25 piw  Obibok – nie grał od 90 dni  II miejsce w Mini turnieju w Civilization IV - I Mini turniej 
Posted: 2012-10-03, 21:17   Pakt "Indie (Cule) - Kartagina (Rihiter)" (Rihiter

Pakt numer 2642, założony 2012-03-02 21:30:07 przez Rihiter (Mehmed II / Carthage)


Nazwa paktu: Indie (Cule) - Kartagina (Rihiter)

Zaproszone do paktu nacje:
Twórca: Rihiter
cule
domel
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
wnuczus 


GilgameszImperium Chińskie

xfire: wnuczus
Helped: 16 times
Age: 28
Joined: 10 Nov 2005
Posts: 10564
Piwa: 33/46
Location: Poznań
generał broni  Brązowy zlotowicz - 1 zlot  Brązowy civmaniak – najwięcej rozegranych gier  Pomocna dłoń – pomógł minimum 10 razy  Piwosz – otrzymał minimum 25 piw  Obibok – nie grał od 90 dni  II miejsce w Mini turnieju w Civilization IV - I Mini turniej 
Posted: 2012-10-03, 21:17   

Rihiter 2012-03-02 21:31:49
Witajcie witajcie!

Co Wy się tak ostatnio zbroicie Indyjczycy? Oj coś wisi w powietrzu, coś wisi!
Ale chyba nie planujecie napaść na jednego z naszych wspólnych sąsiadów? Taka napaść bez poinformowania i propozycji podziału była by zbrodnią! Zbrodnia przeciwko ludności!

cule 2012-03-02 22:43:44
Oczywiście, że nie! No w każdym razie żadnego z Twoich prawowitych sąsiadów, bo jak się kształtuje Twoja granica teraz, po dokonaniu szeregu podbojów bez zapytania w kierunku Brenusa o możliwość ich przeprowadzenia (co jak widzę jest dobrym zwyczajem w Kataginie) niemożliwością jest stwierdzić z kim i gdzie graniczy szanowny Kartagińczyk.

Rihiter 2012-03-02 22:49:40
Oj Brenusie. Więc jednak zbrodnia. :(

Rihiter 2012-03-03 22:19:09
I po co na mnie naganiasz na forum i sobie wroga we mnie robisz bezsensownie?
Widzę, że mojego żartobliwego pierwszego wpisu w tym pakcie to nic a nic nie załapałeś i odebrałeś jak jakąś zapowiedź "świętej wojny".

cule 2012-03-03 22:26:02
Nie wiem o jaki wpis Ci chodzi, ja nie robię sobie z nikogo wroga. Naganiam na to co jest wg, mnie prawdziwym zagrożeniem. Nie wiem czy widziałeś, ale jeszcze bardziej naganiałem na Leszka, który jest mój sąsiad i sojusznik. Na fina też, nie ma świętych krów. Wg. orgi są najgroźniejsze i jak wmawiacie gawiedzi, że ja jestem hegemonem to ich robicie w ****, a ja staram się im otworzyć ślipia :P

cule 2012-03-03 22:26:38
Zresztą mój sąsiad HRE, mój sojusznik Cent...same przyjaciele wsórd orgów. Wyluzuj Buddysto.

Rihiter 2012-03-04 00:09:58
Luz zawsze i wszędzie :D

Hmmm... No to może się dogadamy? ^^

cule 2012-03-04 00:12:40
No ba. Jasne! Tylko w jakiej sprawie?

Rihiter 2012-03-04 00:17:16
W tej co zawsze Pink'ey; jak zdobyć Świat! :P

cule 2012-03-04 00:18:52
Nooo to proste akurat. Ja chytam za szmaty Petera, Ty Centa i łup ich o ścianę. Reszta to już z górki.

Rihiter 2012-03-04 00:24:23
Cent między mną i LDeską jest niegroźny. Nie bardzo ma jak się wychylić. Wystarczy, że napisał bym do LDeski w piątek, a w poniedziałek byśmy go już dzielili. Myślisz dlaczego jestem tak spokojny o plecy znając Centa nieodmienną sławę?
W sprawie Petera wypowiadać się nie będę, bo słabo znam sytuacje. Podejrzewam, że znasz ją dużo lepiej.

cule 2012-03-04 00:26:16
Tia, srali muchy :P Na tej samej zasadzie Leszek jest niegroźny...i ja...i Peter itd. Każdy ma dwóch silnych sąsiadów przynajmniej (no może poza takim rodzynkiem jak ja co ma 4 dopakowanych i Araba) i nikt nie ma nigdy gwarancji :P

Rihiter 2012-03-04 00:32:11
A widzisz, gówno prawda. Bo ja mam luz :P
A Cent nie. Bo ze mną ma dłuuuuuuugą granicę, i z LDeską też.
Ty... no cóż. Jesteś liderem i się rozpychasz ^^ Perfidnie rozpychasz! :D
Inni, daleko są, więc się nie będę wypowiadał, ale jak mówisz, że się cisną, no to jest to wynik ich dotychczasowej polityki.

Rihiter 2012-03-04 00:34:22
p.s. Na prawdę, nie musisz podkreślać tutaj, że masz 4 dopakowanych sąsiadów i pokrzywdzony strasznie jesteś. To nie dyskusja ogólna, nie musisz siać propagandy.
Jakbyś tak wielce zastraszony był, to ta armia co do Araba idzie to by raczej nigdzie nie szła. Wieć... cut the crap :P

cule 2012-03-04 00:44:41
No przecież nie powiesz mi że to fajnie jest byś pomiedzy 4 dopakowanymi sąsiadmia jak można sobie "mieć luz" i spokojnie cisnąć w techach? Myślisz, że ja mógłbym nie naścinać armii wielkiej i żyć? I don't think so jak mawiał Kevin gdy był sam w domu.

Rihiter 2012-03-04 00:46:14
No to skończ ******ć, udawać biednego i się dogadajmy ^^

cule 2012-03-04 00:56:04
Ja nie udaję biednego. Jestem zapóźniony w techach, owszem, ale to fakt a nie udawanie :P . Poza tym nie wiem co to ma do rzeczy, mogę pisać prawdę o sytuacji na świecie i jednocześnie możemy sie dogadać, przecież pisałem że nie ma problemu. Tylko dalej nie wiem na jaki temat...

Rihiter 2012-03-04 01:08:09
Szeroko pojęta współpraca zakładająca na koniec pozytywny wynik dla obydwu umawiających się stron. Tak piszesz masz ci los jakbyś nie wiedział o co chodzi. A chodzi o to o co biega. Co chcesz żebym Ci napisał? Mam wymienić w punktach ruchy Twoje i moje przez najbliższych 50 tur czy jak?

Napisałem już wcześniej, że nie uważam za słuszne Twoje zagrania stawiające Kartaginę w przeciwnym obozie. Kartagina włada człowiek, który ma otwarty umysł i lubi się dzielić. Cóż więcej mogę rzec?

cule 2012-03-04 01:14:11
To wspaniałe wieści sojuszniku! Przepadamy za ludźmi, którzy lubią sie dzielić. Mamy wtedy wrażenie, że świat idzie ku dobremu, że ludź ludziowi nie jest wilkiem. Niech buddyjsko-hinduistyczna miłość kwitnie.

Innymi słowy pisz wprost, bo ja noga jestem z tzw. "dyplomacji".

Rihiter 2012-03-04 01:19:58
Cule... otwieram się przed Tobą jak uczona księga. A w ripoście mnie tak niemiło prowokujesz.

Każdy miecz ma dwa ostrza.
Udajesz biednego i otoczonego prze 4 dopakowanych sąsiadów podczas gdzie Kartagina uczciwie się przyznaje, że zagrożona się nie czuje. No to kto ma pisać wprost?

Idę po piwo, bo mi się kończy, a Ty to przemyśl :P

cule 2012-03-04 01:36:30
No Ty pisz wprost, bo Ty zapoczątkowałeś pakt. Ja nie nie mam żadnych zwierzeń do poczynienia.

Rihiter 2012-03-04 01:40:58
Jak uważasz, Hegemonie.

Rihiter 2012-03-10 14:52:40
Dość nieelegancko postąpiłeś pisząc trzecim osobom o tym o czym sobie tutaj rozmawialiśmy. Liczę, że w końcu jednak się przemożesz i zobaczysz interes w tym żeby rozmawiać ze mną poważnie, a nie tylko po to żeby przekazać to dalej.

Chcesz abym napisał wprost. Ok.
Mam podpisany z Arabią pakt jawny do 110 tury. Arab jednak leci w kule. Warunkiem podpisania paktu było, że po zakończeniu wojny z Mali Kartagina otrzyma 50% łupów wojennych jakie należały się Arabii. To że kończenie wojny z Mali szło nieporadnie to jedna sprawa - spodziewałem się, że z 10 tur wcześniej o zakończą - Cóż. Jednak teraz już po wykończeniu Larego Arab postanowił dodać do naszej umowy warunek, że kasę przekaże Kartaginie dopiero po wygaśnięciu paktu, co jest jawną kpiną, bo nie było wcześniej o tym mowy. Podział łupów miał nastąpić po zakończeniu Wojny Malijskiej i tyle.
Dlatego o ile Arabia ma zamiar trzymać się swojego bezpodstawnego stanowiska Kartagina uzna pakt za nieważny, gdyż druga strona uchyla się od spłacenia należności, która pakt zainicjowała. Taka jest sytuacja między mną, a Arabią.

Co do naszej. To że zajmiesz Arabii mi nie przeszkadza. Zaatakowałeś, tak w zasadzie już wygrałeś, zdobędziesz teren. Sytuacja ułożyła się dla Ciebie korzystnie, Arab i Francuz zawzięli się na Jarka, który zresztą również gra po Twojej myśli. Lepiej chyba być nie mogło. Finał widzę tak, że za xx tur nie będzie Arabii, Francji ani Inków, a Władca Indii uściśnie sobie dłoń na nowej granicy z Władcą ZSRR.
Nie mam nic przeciwko dopóki mówimy o ziemiach Arabii, Francji i Inków, nie obchodzą mnie one wiele. Nie zgodzę się jednak żeby ktoś wszedł na ziemie Mali, z którym to zwycięstwo wypracowała Kartagina, a Arabia tylko je później spartaczyła aby dać się zjechać jak dziecko. Stąd też chcę aby to co było Malijskie, przeszło na Kartaginę. Mówimy o obecnym Carycynie i Timbuku - dawne malijskie miasta. W pozostałych kwestiach jestem gotów poprzeć Indie i nie robić im żadnych wstrętów i problemów.

cule 2012-03-10 15:15:25
No problem z Jarkiem chyba musisz dograć, bo te miasta są jemu przypisane.

Rihiter 2012-03-10 15:28:33
A miasta Jarka komu? ;]

cule 2012-03-12 21:05:56
Dobra, wracam do porzedniego posta. Piszesz, że nie chcesz wypowiadać wojny Arabii, ale jednocześnie piszesz, że nie życzysz sobie Arabii w miastach po Mali, a chyba żaden inne jej nie zostały...

Ja proponuję zachować między nami zdrowy buforek. Nie ma potrzeby niszczyć Arab który tak ładnie opiekuje się swoimi dwoma miastami. Kasę Ci odda, ja to wiem i Ty to wiesz. Daj więc człowiekowi żyć i nie znęcaj sie nad warzywem :D

Rihiter 2012-03-12 21:36:07
Może niewłaściwie się wyraziłem, albo nieświadomie tak zrozumiałeś moje słowa. Arabia mi w tych miastach nie przeszkadza. Przeszkadzało by mi jakby mi się ktoś inny (Indie czy Inki) wpakowały pod samą moją obecną granicę, tym samym zagarnęły dawne ziemie Mali, o które nic a nic nie walczyli. Jeżeli zostaje tam Arabia to nie mam nic przeciwko. Chociaż jeżeli to ma być taki przydupas Indii, czyli dla Ciebie buforek przede mną, a równocześnie rozbieg do rozpędu dla Twojego ataku w przyszłości to nie jest to aż takie fajne. Także o ile ten "buforek" będzie neutralny, to niech sobie jest.

A co do kasy, wypłaci czy nie, to nie wszystko. Jest tez kwestia "kiedy", co do niedawna było określone jako "po wygaśnięciu paktu" - czyli coś na co na moim miejscu w życiu byś się nie zgodził drogi "prawie sąsiedzie" :P
Obecnie zmienił stanowisko i chce wypłacić teraz, więc nie mam dalszych pretensji.

Rihiter 2012-03-29 18:33:38
No i proszę, 110 tura minęła, a Wasz kundel i wasal wciąż uważa, że nic płacić nie musi. Mam nadzieję, że zdajecie sobie sprawę, że za poczynania swoich pomagierów się mimo wszystko odpowiada. Miłe by było jakby Indie wpłynęła na swojego sługusa.

cule 2012-03-29 19:07:12
Nie mam takiej władzy Rihi. Ja mu doradziłem żeby zapłacił już wtedy. Nie chce to przecież mu tego z gardła nie wyrwę.

Rihiter 2012-03-29 22:45:08
Niedługo jak tak będzie zagrywał to jedyne co będziesz mógł mu powiedzieć to będzie:

"...droga twa ma jednak parę wad
NIE UPADŁ BYŚ NA PYSK!!!
gdybyś słuchał cudzych rad ...."

:D

cule 2012-03-29 22:54:02
To się z nim wafluj dalej zamiast wziąć co Twoje to na bank będzie miał niezłą nauczkę :P

Rihiter 2012-03-29 22:55:58
Tak tak... jasne ;]
Tak łatwo mnie nie podpuścisz :P
Dobrze wiem co byście uszykowali.

cule 2012-03-29 22:59:10
Nic nie wiesz sąsiad, nic nie wiesz :)

Ups...napisałem sąsiad? :D

Rihiter 2012-03-29 23:05:00
:D

Na wszystko przyjdzie czas.

Rihiter 2012-03-30 20:42:48
Hmmm. Słuchaj no Brenusie. Samemu pchać mi się na wojnę średnio widzi. Wróg co prawda mały, ale armie ma całkiem całkiem. Katap dużo, straty były by niemałe. Także jeżeli mielibyśmy Araba kończyć to wspólnie, obydwoje walcząc.
Mogę odstąpić Bagdad, samemu wziąć Carycyn, ale z zastrzeżeniem, że lokacja poniżej Bagdadu na wybrzeżu jest dla Kartaginy. Za odstąpienie od żądań wobec Bagdadu to chętnie bym przyjął jakiś zadowalacz. Drugą rzeczą jaką chcielibyśmy z tego uzyskać to pakt o nieagresji po wojnie, tak żebym nie musiał się martwić o "nowego sąsiada". Indie chyba też wolały by mieć spokojny południowy-zachód i skupić się na innych sąsiadach z południa. Ja też będę miał co robić, bo jak skasujemy Araba to Francja raczej przyjazna mi nie będzie.

cule 2012-03-30 21:06:23
No spoko, teren pod Bagdadem jak pisałem bedzie Twój, zadowalacz też nie będzie problemem, bo już (tak, JUŻ) dochodzę powoli do kalendarza i będzie co obrabiać.

Natomiast pojawia się pytanie co mi po pakcie skoro Ty otwarcie przynajesz, że takowych nie trzymasz :)

Rihiter 2012-03-30 22:38:48
Gdzie tak przyznałem?

cule 2012-03-30 22:50:41
No kurde jak była akcja z faustem to pisaliście z Centem, że jawne są po to żeby je łamać :D

Rihiter 2012-03-30 23:39:17
E nie. Tak nie pisaliśmy. Pisaliśmy, że jawne czasem się łamie. Dla mnie pakt to biznes - obydwu stronom musi się opłacać, wtedy będzie zachowany. Natomiast jak pakt jest ewidentnie korzystny dla jednej tylko strony, jeżeli "ta strona" ufa, że pakt będzie respektowany, to jest po prostu naiwna. Dlatego w paktach jakie podpisuje, a na których mi zależy, postępuję z drugą stroną tak aby dla niej pakt był korzystny, opłacalny, a ja wtedy mogę realizować własne cele.

Złamałem 1 pakt, z Faustem, który swoją drogą za swoje postępowania jeszcze z Misia1 ma u mnie duży krzyżyk (po tym złamaniu już troszkę mu się zmniejszył ;) ). Nikt natomiast nie zwraca uwagi na to ile paktów dochowałem.

cule 2012-03-31 00:13:57
No wiesz..."Honor to stroma wyspa bez brzegów, nie można na nią wrócić, gdy ją już się opuściło."

Nicolas Boileau :)



cule 2012-03-31 00:17:48
Dawaj rozbierzemy Arabusa, a później poustawiamy czujki i inne magiczne zabezpieczenia, bardziej symetryczne niż pakt, którego ja nie złamię, a Ty mozesz złamać i napisać, że już prawie 100 tur nie złamałeś więc pora odświeżyć tradycje czy coś takiego :D

Rihiter 2012-03-31 01:26:39
Oj tam oj tam :D

Mogą być i czujki. Ale nie ma co kroić skóry na niedźwiedziu. Kiedy byś chciał atakować i jak to proponujesz przeprowadzić?


cule 2012-03-31 12:43:22
W miarę możliwości jak najszybciej-nie ma co go hodować za długo.

Metoda prosta-zależnie gdzie stanie. Jeśli tak jak teraz, że katapy po Twojej stronie, a axy po mojej to luzik-wchodzimy i żadnego nie sięgnie pełnym stackiem. Ja spróbuję konnicą podjechać pod bagdad zanim dośle tam posiłki. Ty też mógłbyś sprawdzić na mapie czy ten Bagdad masz w zasięgu tak żeby wjechać i na następny dzień bić (konikami)

Rihiter 2012-03-31 13:37:32
Okej, podstawowe pytanie: masz tam jakiegoś szpiega i widzisz gdzie trzyma wojo, czy po prostu zgadujesz?

cule 2012-03-31 14:03:03
Wczoraj widziałem, bo miałem tam chariota, teraz już mi zamknął granice, ale jeszcze możesz jeździć Ty. Poza tym Meccę widzę ja, a Carycyn Ty więc jeśli będzie po połowie armii trzymać tu i tam to będziemy wiedzieć.

Rihiter 2012-03-31 14:07:19
No tak, widzę Carycyn to prawda. Póki co granic mi nie zamknął więc rzeczywiście mogę jeździć. No ok. Plan zatem proponujesz taki, że Ty atakujesz Mekkę, a ja Carycym. Hmmm, wydaje mi się, że w takim wypadku skipi się głównie na moich siłach, ale jak rozłoży stacki to mogło by się powieść bez jakichś kosmicznych strat.

Kiedy chciałbyś abyśmy atakowali?


cule 2012-03-31 14:09:54
No jak rozłoży stacki, to Ty bedzie atakował pierwszy więc kwestia 5-6 katapek i dobijania już raczej bez strat. No i genek wpadnie :P Ja tam wolałbym szczerze żeby stał u mnie-kilka katap w plecy, ale genek jest tego wart.

Kiedy? No nie wiem, jakoś 3-4 tury.

Rihiter 2012-03-31 14:12:10
Zaraz. To mam atakować stolice i mam atakować pierwszy? :)

cule 2012-03-31 14:13:01
Nie, w tej samej turze wchodzimy.

cule 2012-03-31 14:13:54
kiedy dasz radę? masz wojo już w zasięgu?


Rihiter 2012-03-31 14:15:42
Nie, wojo mam trochę na południe. Robię właśnie turę i rzucę teraz okiem na mapę jak to wygląda i będziemy planować dalej.

cule 2012-04-01 14:26:29
No i jak tam sąsiedzie? Coś wyplanował?

Rihiter 2012-04-01 16:10:17
Hello.

Okej, ruszyłem wojska na północ. Są teraz na wysokości Thaenae, nie wiem czy widzisz moją mapę i czy Ci to coś mówi. Jest to jakieś 3 ruchy od mojej północnej granicy.

Co do planowania, no to chyba nic błyskotliwego nie wymyślimy. Są 3 miasta i trzeba je zająć i tyle. Z tego co widziałem to teraz większość sił przesunął do Mekki. Gdyby próbował jej bronić to w sumie dla Ciebie korzystnie, bo wytniesz tam wszystko. Gorzej jak zawróci i zadekuje się w Bagdadzie. Carycyn jeżeli nie wrzuci tam więcej unitów to wezmę z marszu.

Rihiter 2012-04-01 16:11:07
Od razu pytanie; masz macki czy słonie tylko?

cule 2012-04-01 16:48:47
Nie mam macek. No widziałem, ze wszystko rzucił do Mekki, także Carycyn masz do wzięcia. Kurde, szkoda że stacka nie ma dalej rozdzielnego, bo tak to narobi mi trochę brzydkich szkód.

Rihiter 2012-04-01 17:47:15
Jakbym był na jego miejscu po straceniu Carycyna i wjeździe armii pod Mekkę to bym się cofał do Bagdadu. Z drugiej strony co mu to da?

cule 2012-04-02 15:08:07
No tyle, że bedzie mnie dłużej *****ł :) Czasem to najlepsza motywacja.

Musimy też ogarnąć kolejność...nie wiem jak to załątwić. Mi w sumie bardziej pasowało być pierwszym, ale czy Ty możesz się dołączyć wbrew kolejności do wojny? (White jest pierwszy na wojnie z Jarkiem) Chyba Cheos się nie zgodzi :/

Byłbyś w ogóle w stanie robić turki przed 16?



Rihiter 2012-04-02 16:31:29
Przed 16 nie ma bola. Ale przed 21 zawsze turę zrobię. Także zobaczymy jak to się rozwinie. Jak będzie możliwość przyłączyć się jako pierwszy to nie ma problemu. Ale jak będzie to kolidować z tym, że Whiteye-Jarek mają taką a nie inną kolejność, no to przyłączymy się tak jak się da.

Rihiter 2012-04-03 15:08:30
Okej. Mój stack jest w świętym mieście. Jak u Ciebie? Za ile tur chcesz atakować?
Musimy się jakoś w wojnę Francji+Arabii vs Inki wpasować, żeby jakaś cofka się nie zrobiła.

cule 2012-04-03 15:09:52
No chyba musimy jako drudzy wejść. Czyli jutro musisz po Arabach wleźć i atak za dwa dni.

Rihiter 2012-04-03 15:11:46
Ty masz nadal wojnę z Inkami?

cule 2012-04-03 15:12:28
tak

Rihiter 2012-04-03 15:18:04
Jaką macie kolejność? Żeby się kwas nie zrobił, bo Arabia też ma wojnę z Inkami.

Whiteye chyba zaczyna coś przeczuwać, że chcesz go jechać, bo mi zaległe złoto wypłacił i zaczął o przedłużeniu jawnego coś pisać :D
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
wnuczus 


GilgameszImperium Chińskie

xfire: wnuczus
Helped: 16 times
Age: 28
Joined: 10 Nov 2005
Posts: 10564
Piwa: 33/46
Location: Poznań
generał broni  Brązowy zlotowicz - 1 zlot  Brązowy civmaniak – najwięcej rozegranych gier  Pomocna dłoń – pomógł minimum 10 razy  Piwosz – otrzymał minimum 25 piw  Obibok – nie grał od 90 dni  II miejsce w Mini turnieju w Civilization IV - I Mini turniej 
Posted: 2012-10-03, 21:17   

cule 2012-04-03 15:21:52
No "raczej" przeczuwa skoro całe wojo wstawił do miasta pod moją granicą.

Na wojnie ja i Arab jesteśmy pierwsi. Jarek zawsze robi turę następnego dnia rado. My zaatakujemy araba jako drudzy i ja będę miał wtedy kolejność White-Ja-Jarek; Ty bedzie miał kolejność White-Ty

Inaczej tego nie wykombinujemy, bo jak mam wojnę z Jarkiem i kolejność współną z Arabem to jak chcę wypowiedzieć Arabowiewojnę to nie da rady tego zrobić tak żebym nie miał pomieszane. Trzeba będzie po prostu szybko skończyć araba.

Rihiter 2012-04-03 15:30:25
Może lepiej zapytaj dziś Cheosa jeszcze jak zrobić z kolejnością. Cofek i kar nam raczej nie potrzeba. A od jutra się wpasujemy w to co Cheos powie.

cule 2012-04-03 16:16:03
No pytać zawsze można, aczkolwiek to jedyne wyjście więc nie może odmówić :P

Dziś i tak nic to mi nie zmieni, turę zrobię wieczorem, także jak masz wątpliwości to zapytaj.

Rihiter 2012-04-03 16:31:02
Zaraz wyjeżdżam w delegacje i będę kilka h w trasie, więc jak coś to pewnie dopiero wieczorem. Chociaż szczerze mówiąc to obstawiam, że wieczorem będę pił ;)

Rihiter 2012-04-04 08:26:39
Napisałem do Cheosa (tajny, widzisz go). Z ruchamy zaczekajmy może do odpowiedzi. Wcześniej niż jakaś 18-19 i tak nie będę miał jak.

Rihiter 2012-04-04 18:59:52
Troszkę się pospieszyłeś z tym atakiem kolego. Coś się zmienia? Pytam bo poczułem się ciut niepewnie.

cule 2012-04-04 19:25:11
Nie rozumiem. Pisałeś, żeby zaczekać aż admin odpisze, odpisał to machłem turke. Chciałeś z wojną jeszcze czekać?

Rihiter 2012-04-04 19:55:44
Ja zaatakuję dopiero w przyszłej turze. Trzymałem wojo w świętym mieście i teraz dopiero stanąłem na granicy z Arabią. Myślałem, że dziś po odpowiedzi Cheosa wstrzeliwujemy się odpowiednio w ruchy, a atak jutro.
No to sorki, bo może namieszałem tą wypowiedzią o ruszaniu się po odpowiedzi Cheosa.

Rozumiem, że reszta zgodnie z ustaleniami?

cule 2012-04-04 20:04:13
Spoko, bez różnicy. I ta na mnie uderzy :P

Rihiter 2012-04-05 01:35:22
Oby ;)

Tak btw...
[quote="Rihiter"]Coś nam się zdaje, że ZSRR ściemnia.[quote/]

Odleciał strasznie od peletonu... nie uważasz? :D

Rihiter 2012-04-05 01:46:05
Nadszedł moment, w którym cała "maskarada" pryska. Zapytał mnie przed chwilą kolega Arab, czy jestem zadowolony z poczynań mojego nowego sojusznika :D
Co prawda nazywać nas sojusznikami to gruba przesada, ale odpisałem, że owszem, jestem :)

No nic. Arab będzie wybierał co bronić, czy Carycyn, czy Bagdad. Na Carycyn nie ma szans więc niefortunnie dla Ciebie podejrzewam, że będzie chciał bronić Bagdadu. Jestem jednak pewien, że taki gracz jak Ty to przewidział. Co tu wiele mówić, 2 tury i Araba nie ma :D

cule 2012-04-05 17:23:45
No odleciał odleciał, nikt mu nie przeszkadza, a tym którzy mogą (jak ja) jeszcze utrudnia sie życie za wszelką cenę. Trudno.

Ale taki całkiem pewny zwyciestwa jeszcze nie jest, bo ostro szczuje na Ciebie. Szczególnie mnie, na tajnych :D

Rihiter 2012-04-05 17:56:33
Szczuje na mnie cwaniak? A mnie szczuje na Ciebie. :D
Gadzina jedna.

Zająłem Carycyn konnicą. Widzę, że Mekka spalona. Jego stacka widzę, chyba wszystko wycofał z Mekki, tak jak z Carycynu, czy inaczej?

cule 2012-04-05 17:57:47
Został łucznik. A Tobie całkiem darmo dał? No bardzo miło z jego strony...

Rihiter 2012-04-05 18:02:45
Wycofał wszystko. Mógł w sumie zostawić chociaż łucznika właśnie, ale wycofał. Mnie tam to nie przeszkadza ;)

Uf, turka zrobiona. To w drogę. Muszę jeszcze dziś ponad 300km trzasnąć. Do wieczora, pozdro.

cule 2012-04-05 18:04:57
No mógł, mógł. Mógł też ściąć. Widać nie chciał Ci utrudniać.

Rihiter 2012-04-06 00:24:49
Ściął w turze wcześniejszej. Bo miasto było 5 zanim nie podszedłem pod jego granice. Jak przejmowałem to była już 3, a po przejęcie 2. Także licho.

Eh Kurde. Zapomniałem sobie ruszyć rydwana z jego kultury zanim wypowiedziałem wojnę i się teleportował. Cheos zabronił mi się nim ruszać... :P
A cholera wystarczyło ruszyć o jedno pole. Jak to człowiek nie myśli czasem.

A propos tematu, który troszkę skubnęliśmy dziś.
Jak się zapatrujesz na poczynania dyplomatyczne Scoobiego? Pytam bo nie ukrywam, że do mnie Scooby odnosi się w rozmowach tajnych jak do super zaprzyjaźnionego państwa, partnera, a z drugiej strony słyszę, że równocześnie prowadzi grę w szarej strefie żeby moją pozycję podważyć. Niepokoi mnie takie postępowanie.

cule 2012-04-06 00:33:00
Miej litość i powiedz, że nie łykasz tych tekstów :D Jakbym Ci wkleił wszystkie jego sojuszniki i "tylko Brennusowi mogę zaufać" to byś legł. Na Ciebie ciagłe straszaki typu "oho, ktoś tu ma problem. Inżynier w Kartaginie. Pewny korp. Powodzenia Sojszuniku." itp.

Rihiter 2012-04-06 00:36:46
Hehe. Pewnie, że nie łykam :P
Ale wiesz... są ściemy, takie nieszkodliwe niemówienie całej prawdy i są ŚCIEMY, szkodzące komuś w prostej linii. Gdzie byś zakwalifikował takie napuszczanie dwóch graczy na siebie wzajemnie?

cule 2012-04-06 00:40:49
:)

No Scooby od początku gra o zwycięstwo, ostra kampania anty orgi żeby zamaskować swoją finowość, sojusznikowanie na tajnych itd. Problem w tym, że ja takich osobników z reguły wyczuwam. Szuja jakby nie próbowała zawsze będzie śmierdzieć szują.

Rihiter 2012-04-06 00:46:11
Hehe. Pamiętasz jak zakończyła się historia grania Scoobiego o cokolwiek wartościowego w DyploMisiu 1? Trudno mi określić na ile śledziłeś przebieg DyploMisia. Czy w ogóle śledziłeś tamtą grę.

cule 2012-04-06 00:52:57
W ogóle. Tylko tutaj już ugrał tyle, że ciężko go będzie strącić. Szczególnie, że reszta społeczności nie ułatwia.

Rihiter 2012-04-06 00:58:41
Dlaczego uważasz, że ciężko będzie strącić Scoobiego? Grałeś przecież w Dyplo6, gdzie z tego co widziałem, to sytuacja się zmieniła o 180 stopni i to na o wiele dalszym etapie gry i przy znaczniejszej przewadze lidera.

cule 2012-04-06 01:23:42
Sęk w tym, że w wtedy wcale przewaga nie był znaczniejsza. Rudi po pierwsze (i najważniejsze) nie prowadził w techach. Miał masę miast, ale techowo prowadziła koalicja. Dzięki temu mieli korpy, mogli szybko nadrukować piękną silną flotę i popalili mu wszystkie porty-wtedy gra się rozstrzygnęła. Po drugie Rudi nie miał sojuszników, a koalicja była trwała (Lary de facto poświęcił zwyęcistwo mojej nacji w imię zwycięstwa Cheosa :P )

Tutaj Scooby ma przewagę techową i to soczystą (kirasjery już, kwestia 10 tur do kawy...reszta nie ma jeszcze rycków. PRZEPAŚĆ). I Scooby ma trwały sojusz, a koalicji nie ma żadnej i żadna się nie pojawi. On nie musi już nic podijać, ma teren, jeszcze może na sępa coś uszczknie. Teraz tylko maksować naukę i do korpów. narodził jednego wielkiego więc z palcem w dupie wyhoduje takiego jakiego trzeba. jak ktoś wejdzie do niego to salwa kawalerią, dobitka katafraktami didego i nie ma co zbierać :D no i religia papieska, której innym Faust nie chce dać :) Trzeba coś dodawać?

Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, ale na 99% jest już zwycięzcą. :)

Rihiter 2012-04-06 01:36:07
Zgadza się, że odjechał trochę w techach, ma teren, religię. Jednak gram w przeświadczeniu, że wiele może się jeszcze zmienić. Poważnie oceniasz jego szanse na zwycięstwo na aż 99%? Przecież 99% nie pozostawia już za wiele miejsca na cokolwiek. To takie trochę przesądzanie sprawy.

cule 2012-04-06 01:50:39
Tak 1% zostawiam na to, że ktoś go zdradzi+reszta się zbierze do kupy i coś zadziała. Tylko 1, bo na razie nawet nikt poważnie o tym nie myśli, więcej szuj niż konkretnych ludzi, patrzą jak wyrwać jedno miasto albo nawet bez miasta, ale podkurwić hegemona, a że tam gdzieś daleko Scooby...e tam, samo się rozwiąże.

Poza tym temat jest martwy. Wszyscy srali pod siebie jak zrobiłem HG i byłem hegemonem, a jak Scooby zgarnął i Taja i Liberkę, co świadczy o mega odlocie, to nawet nikt nie mrugnął :D

Pełen LETARG. Zresztą co ja będę język strzępił. Się przekonasz.

Rihiter 2012-04-06 02:06:26
Wiesz, ja jestem świeżak, dopiero co Misia skończyłem niedawno i to w dodatku bez żadnych sukcesów, więc się kłócił nie będę, bo mało wiem. Ty masz wiele lat doświadczenia, w Dyplo grałeś razy kilka przecież, ostatnio nawet z sukcesem całkiem znacznym, dlatego nie neguję tego co mówisz. Pytam, bo inaczej się nie nauczę.
Po Twoich odpowiedziach zastanawia mnie dlaczego nie działasz w tym kierunku aby taką "koalicję" montować? Biorąc pod uwagę Twoje przeświadczenie o dalszym przebiegu rozgrywki w przypadku braku tej "koalicji" to daje do myślenia.

cule 2012-04-06 02:14:04
Razy raz tak właściwie, w d5 grałem naście tur :P

Ten tekst z uczeniem się mnie ***ł-jak już ciśniesz kit to maskuj go lepiej :D

A czemu nie montuje? A jak? Z szują za plecami, która zakłada na mnie pułapki żeby mi wyciąć stacka i ugrać jeszcze więcej niż zasłużyła dotychczasowym wkładem militarnym w swoje podboje? Raczej średniawka.

Rihiter 2012-04-06 02:37:20
Z uczeniem się to akurat jest prawda, bo cały czas się uczę i wiem, że jeszcze sporo przede mną.
Natomiast "szuja" to bardzo niemiłe słowo i poczułem się nim szczerze urażony. To jest gra i wszyscy stosują wszelakie zagrywki. Pokaz siły, miażdżący atak, blef, zastraszenie, zasadzki, sztylety i inne. Kiedy X tur temu wszystko co pisałem Tobie w zaufaniu chwilę potem lądowało u Araba nic obraźliwego ode mnie nie przeczytałeś. Widzę, że popełniłem błąd, powinienem był Ci nawtykać od najgorszych. Może by Ci to dało na tyle do myślenia, żeby teraz drugiej osobie ubliżasz nie zastanawiając się nawet przez chwilę nad motywami jakie nią kierowały.

cule 2012-04-06 03:24:52
Masakra, łzy napłynęły mi do oczu. Chociaż nie, pisałem że pierdy dyplomacyjne to nie ja. Jak ktoś chce mnie zrobić w **** to nazywam rzeczy po imieniu. Jak ja zrobiłem kogoś to też może mnie nazwać. Szuja w pełni pasuje do dyplo-realiów i nie obraża nikogo personalnie więc nie rób paniki.

"Kiedy X tur temu wszystko co pisałem Tobie w zaufaniu chwilę potem lądowało u Araba nic obraźliwego ode mnie nie przeczytałeś"

Po raz kolejny największy mit jaki Rihi sobie wydumał i ciągle mi o tym duka. Jedyne co mu napisałem, to że chciałeś go ze mną podzielić. Zrobiłem to w dosyć oczywistym celu i nie czuję się paplą z tego powodu. To że chciałeś się wtedy wbić na krzywy było dla mnie niesmaczne i nie zamierzałem się certolić. Za to Ty się sfochowałeś i postanowiłeś pomóc Arabowi. Teraz bezczelna zasadzka jak za darmo dałem Ci najlepsze jego miasto samemu biorąc na siebie walkę. Już drugi raz podniosłeś na mnie rękę. Do trzech razy sztuka. Może Ci nie uschnie. Może zdążysz.

Tak czy siak kilku graczy będzie Ci wdzięcznych, że właśnie wręczyłeś Scoobyemu pucharek zwycięzcy :D

Rihiter 2012-04-06 03:49:52
Dobra dobra. Mi tu sarkastycznie o łzach w oczach nie pisz. Obraziłeś mnie i tyle. Teraz jeszcze mi ze złością piszesz, że to jest ok. Dla mnie nie jest ok.

Dyrdymały mi sadzisz, że jakieś pucharki rozdaje. Teraz to mi się łezka w oku kręci. Jest was dwóch dużych i walczycie o zwycięstwo. Skoro Scooby według Ciebie ma 99% szans, to cała wasza dwójka do kupy wzięta ma 100%. Płaczesz, że Scooby ma sojuszników, a Ty biedny, otoczony hienami. No ma sojuszników. Bo chociaż jego metody i teksty czasem wydają się zabawne to jednak czymś ich kupił. Tymczasem Twoje metody ograniczyły się póki co do; rzucania ochłapów z pańską łaską w głosie, następnie doszło obrażanie, a teraz jeszcze groźby.

***ło się chyba Tobie zjednywanie sobie sojuszników z robieniem sobie wrogów. Trochę za dużo królewiczowania, a za mało rozmowy z kimś jak z potencjalnym partnerem. To w odpowiedzi powiem Ci, że jako samotnie czujący się pretendent do zwycięstwa to póki co Ty już dwa razy ***łeś próbę pozyskania Kartaginy do współpracy, bo najwidoczniej dwa razy Kartagina uznała, że bardziej jej się opłaci działać samodzielnie. I to jest Twoja porażka, nie moja. To Ty chcesz wygrać i boli Cię bardzo, że taki Scooby może okazać się lepszy. ***łeś 2 razy, do trzech razy sztuka. Po trzecim sam zamkniesz te drzwi i pchniesz drugą stronę w objęcia ZSRR.

cule 2012-04-06 10:16:04
Co Ty bredzisz :D Na zwycięstwie to mi zależy jak na zeszłorocznym śniegu, wiedziałbyś jakbyś śledził d6.

Ja tak nie rozmawiam z potencjalnymi parterami. Ty jesteś łamipakt+dwa razy już się na mnie zasadziłeś. Żaden z Ciebie partner i pisałem Ci to od razu.

Rihiter 2012-04-06 11:10:59
Potencjalny partner, a nie partner. Duża różnica. Jeżeli nie jestem dla Ciebie potencjalnym partnerem to po cholerę do mnie wypisujesz te bzdety i zawracasz mi głowę dodatkowo obrażając mnie i próbując mi jeszcze udowodnić, że słusznie. Przy okazji marnujesz też swój czas.

Pretensje o to, że działałem na tym czy innym etapie przeciwko Indiom to w ogóle abstrakcja. Indzie działały niezgodnie z interesem Kartaginy więc tym planom przeciwdziałaliśmy. Co do "zasadzania się", tego pierwszego razu który tutaj bierzesz w rachubę to jakoś nie pamiętam.

cule 2012-04-06 11:19:46
Pewnie, wcale nie uczestniczyłeś w pakcie na rzecz obrony Araba przede mną.

Dwa, jak chcesz wesprzeć mojego wroga wojem to luzik, a jak ja mu napiszę żeby Ci nie ufał, bo przed chwilą chciałeś go ze mną rozbierać to mi wypominasz już z 5 czy 6 raz jaki to ze mnie papla i WSZYSTKO co mi napisałeś lądowało u Araba :D A to Ci moralność Kalego.



Po co piszę? A chciałem sobie zobaczyć czy długo będziesz ściemniał. Przy okazji mówiliśmy sytuację międzynarodową co przecież można czynić nie tylko w gronie partnerów.

Rihiter 2012-04-06 11:52:13
Każdy ściemnia, ja ściemnia, Ty ściemniasz, Arab ściemnia. To dla tej rozgrywki naturalne.
W pakcie na rzecz obrony Araba nie uczestniczyłem. Wtedy miałem na Araba niezłego nerwa, bo leciał w kule pomimo tego, że poszedłem mu wcześniej na rękę. Byłem bliski podjęcia decyzji żeby go zaatakować i zlikwidować, wspólnie z Tobą i o tym rozmawialiśmy. Niestety wtedy właśnie nastąpiło to co tak niewinnie przedstawiasz, a w tym kontekście mnie wytykasz czepialstwo, czyli przekazanie informacji do Araba. Nie chciałeś się dzielić, zająłeś co bezpiecznie mogłeś zająć i postanowiłeś przewrócić Araba na brzuszek, żeby go przeruchać jeszcze raz. Aby to przeprowadzić na rękę było Ci mnie zrobić w konia i nie zawahałeś się tego zrobić. Zrobiłeś to po bardzo umiejętnie, o czym zresztą Ci pisałem.
Zarzucałeś mi, że moje propozycje były niejasne, nie wprost, ale obaj wiemy, że doskonale wiedziałeś o co mi chodziło. Nie wprost pisałem specjalnie, bo nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji paktować i nie wiedziałem czego mogę się po Tobie spodziewać. Z jakiej strony dałeś mi się poznać, sam wiesz :D
To, że teraz podjąłem próbę obrócenia Arabii na moją stronę i zaszkodzenia Indiom jest naturalne. Indie szkodziły mi, ja szkodzę Indiom. Trochę jednak ze Scoobiego w Twoim postępowaniu też jest - stawiasz się w roli niewinnej ofiary. Takie rżnięcie niewinnego, praworządnego głupa. Jestem nawet w stanie zaryzykować stwierdzenie, że o swojej praworządności jesteś przekonany. Dobrzy kombinatorzy tak mają, nawet siebie potrafią zbajerować.

Kiedy jednak piszesz tutaj, że ja reprezentuję moralność Kalego, to jesteś hipokrytą i tyle.

cule 2012-04-06 12:10:42
Jarek mi wtedy pisał, że w pakcie jesteś i nie mam powodu mu nie wierzyć. W każdym razie tamtemu Jarkowi, bo ten jakoś tak...zgorzkniał :D

Każdy ściemnia, to fakt. Ale ja dałem Ci dobre warunki i mimo wszystko chciałeś mnie wydymać, tego nie akceptuję.

Zająłem sobie bezpiecznie, bo takie było moje prawo :P Chciałeś rozbierać-było pisać zanim naciąłem giga wojo. Miałeś wtedy 3x mniej woja niż ja, a chciałeś rozmawiać jak z równym. Inna sprawa, że nie wiem gdzie ja Ciebie tam w konia zrobiłem...nawet z Tobą nie gadałem to jak miałem Ciebie w konia robić?

To że rozumiałem to jedno, dwa że lubie konkretnych ludzi i konkretne sytuacje, a takie wydziwianie typu "lubię się dzielić" to nie moja bajka.

Jestem jak Scooby? Ok, czyli teraz się wyzywamy? :P


Rihiter 2012-04-06 18:17:13
W konia zrobiłeś mnie przekazując info Arabowi, przez co nas skłóciłeś, a samemu dzięki temu mogłeś drugi raz go wyruchać. O to mi szło.

Dobrze więc. Przerzucanie się błotem tam i z powrotem sensu nie ma.
Co byś Ty zrobił w takim razie grając Kartaginą, powiedzmy przez ostatnie 30 tur, czyli od kiedy była jakaś interakcja między nami. Chętnie się dowiem.

cule 2012-04-06 20:14:40
Przyjąłbym ofertę Brennusa bez kombinowania. Nic szczególnego to nie jest, oferta była dobra, a Wasz plan zły. Przecież to Twoje plany były takimi grubymi nićmi szyte, że heja. Kontyngent wystawiłeś dosyć symboliczny, Arab walnąwszy we mnie też by zniknął. I co? Kontra tymi kilkoma mackami i odbijanie miast Araba? W tym czasie Jarek spaliłby najwyżej jedno miasto. Do dojście do drugiego ma 10 tur ze swojej pozycji. Aż nadto żeby ściąć i ściągnąć posiłki. Oczywiście państwo bym miał zmaltretowane i spadłbym realnie licząc siłę pewnie na 5. miejsce, ale co Wy byście zyskali? Wy byście stracili trochę (wojo, koszty), ja bym stracił dużo (wojo, ścinka, od nowa utrata i odbijanie miast). Zyskałby tylko ruski z kolegami.

W mojej wersji ja zyskiwałem troszkę (miejsce pod miasta), Ty trochę więcej (ładne misto bez wysiłku), a tracił tylko Arab, który i tak już nie istnieje. Jedyne co ma to stack katapult, bo te axy to też już przeżytek, szczególnie w takiej ilości. No i szansa na podbudowanie zaufania, teraz "trochę" się spsuło.

Rihiter 2012-04-06 20:35:42
Zaufanie owszem, popsuło się. Mamy 1:1.

No dobrze, rozumiem że na moim miejscu zaakceptował byś ofertę bez szemrania. Okej.
Zagarnął bym Carycyn + teren pod jeszcze jedno miasto, Indie zgarnęły by Bagdad, wyspę + trochę terenu. Zyskały by również święty spokój po tej stronie i wreszcie szersze pole manewru do działania przeciw Inkom.
I co dalej? Północ była by dla mnie już całkowicie zamknięta. Jakie dalej miałbym perspektywy według Ciebie?

cule 2012-04-06 20:49:06
A bez tego była otwarta? Uuu, White wie, że była planowana dla Ciebie :D Chyba wierzył, że odzyska swoje ziemie biedactwo :) . No wg. mnie w tamtej wersji północ była nie mniej zamknięta, chyba przeceniasz swój oddział komandosów.

Perspektywy rozwoju? Nie wiem Rihi jak to u Ciebie działa, raczej moje rady Ci nie pomogą. U mnie jak chcę sobie urosnąć to drukuję masę woja i idę do sąsiada. Na krzywy i na sępa to średnio mi wychodzi i niespecjalnie pomogę.

Rihiter 2012-04-06 20:55:19
"Uuu, White wie, że była planowana dla Ciebie" - nie zrozumiałem tego.

Czasem można też coś osiągnąć bez wielkiej armii. Ale masz rację, armia to jest najpewniejszy gwarant sukcesu.
Dzięki za rady i przemyślenia. Przydadzą się na pewno.

Rihiter 2012-04-06 23:30:13
Jedno pytanie jeszcze. Pewnie znasz odpowiedź.
Żeby mieć uran w miastach jakie po za fizyką trzeba mieć techy? Tak żeby móc budować destroyery bez ropy.

cule 2012-04-06 23:32:42
Ło kuwa, ja średni jestem z tego etapu. Wręcz nigdy tam nie doszedłem więc kiepściutki :) Zero, nie mam pojęcia co potrzeba. Najdalej w poważnej grze w życiu to doszedłem do piechoty i odpuściliśmy z kumplem, bo piwo się skończyło.

Rihiter 2012-04-11 20:34:46
Hallo. Jak minęły święta Panie Liderze? :)

cule 2012-04-11 22:56:47
No spoko, ale ja nie lider, to chyba do Scoobyego miało być :P

Rihiter 2012-04-11 23:45:34
Oj tam oj tam. Scooby przeżywa swoje chwile świetności ale przecież wiemy jak jest.

cule 2012-04-11 23:56:01
No ja wiem, Ty to nie wiem czy wiesz :P

Rihiter 2012-04-12 08:05:09
Wiem wiem ;]

Dogadujemy się, czy może postanowiłeś ostatecznie, że Kartagina to obóz przeciwny?


cule 2012-04-12 12:28:40
Trochę zależy od tego co rozumiesz przez "dogadanie się". Jeśli tylko to, że zachowujemy status quo, a ja piszę "we're cool" to średnia opcja. Jakby nie patrzeć to dostałeś za darmo miasto, a ja dostałem tylko stratę złota (utrzymanie armii)+drugiego upierdliwca sterczącego wojem pod moimi granicami.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
wnuczus 


GilgameszImperium Chińskie

xfire: wnuczus
Helped: 16 times
Age: 28
Joined: 10 Nov 2005
Posts: 10564
Piwa: 33/46
Location: Poznań
generał broni  Brązowy zlotowicz - 1 zlot  Brązowy civmaniak – najwięcej rozegranych gier  Pomocna dłoń – pomógł minimum 10 razy  Piwosz – otrzymał minimum 25 piw  Obibok – nie grał od 90 dni  II miejsce w Mini turnieju w Civilization IV - I Mini turniej 
Posted: 2012-10-03, 21:17   

Rihiter 2012-04-12 13:18:54
Miasto muszę zwrócić, decyzja admina. A skoro muszę je zwrócić to żaden interes mnie w Arabii nie trzyma. Wojsko Wraca do domu. Piszę to tutaj Tobie otwarcie, bez żadnych wałków i ściemy. Co zrobisz z tą informacją to Twoja sprawa.

Dogadać się chcę całościowo; poczynając od podziału terytorium między nami (tak jak kiedyś to ustalaliśmy), na zapewnieniu sobie wzajemnie spokoju później (czujki i inne opcje), nie wchodzenie sobie w drogę lub nawet współpracę w uzasadnionych sytuacjach, aż po współdziałanie w zakresie globalnej polityki i dyplomacji (tak, zgadza się, wiem kto jest obecnie liderem i kto stanowi największe wyzwanie dla pozostałych nacji).

Otwarcie i szczerze proponuję współpracę. Dalsze ciągnięcie rzucania sobie kłód pod nogi nie jest nam obu potrzebne. W "akcjach" przeciwko sobie mamy 1:1 i na tym proponuję poprzestać. Oboje jesteśmy technologicznie w stosunku do sąsiadów rozwinięci, oboje możemy się solidnie rozwijać dalej. Szkodząc sobie jedynie zniwelujemy przewagę jaką wypracowaliśmy. Więc tak jak chciałeś od początku: propozycja bez owijania w bawełnę.

cule 2012-04-12 21:53:21
No ok, to na czym mialby polegać ten podział terytorium? Znowu ta sama akcja? Bo nie ukrywam, że pozostawianie przy życiu Araba nie jest dla mnie sensownym wyjściem, a zarazem nie zamierzam Ci znowu zaufać i czekać, że może tym razem uda się Wam lepiej zasadzkę sklecić. Więc jakbyś to widział?

Rihiter 2012-04-12 22:02:38
Nie mam zamiaru już żadnych numerów próbować :)
Ale rozumiem ograniczone zaufanie. Masz szpiegów u mnie pewnie, więc gdzie mój stack jest będziesz widział. Obecnie cofnąłem stack w stronę świętego miasta i pewnie przesunę go jeszcze na południe żebyś nie miał podejrzeń. Możemy również otworzyć sobie granice i wysłać do siebie po 1-2 oddziały konnicy na czujki, tak abyśmy mogli "patrzeć sobie na ręce" ;)

W każdym razie zdałem sobie sprawę z tego, że więcej korzyści wyciągnę współpracując z Tobą niż stając okoniem. Z perspektywy czasu widzę, że cała ta akcja z zasadzką była błędem; po pierwsze, bo nie wyszła :P , po drugie bo między nami się pogorszyło. Ale cóż mam powiedzieć... taki z nas zadziorny naród, jak ktoś nam, to my komuś, z przekory. Obecnie, jak już wspomniałem, jest między nami 1:1 i wewnętrznej potrzeby rewanżowania się Kartagińczycy już nie czują... hyhy. :]

cule 2012-04-12 22:07:58
Tak, tylko widoczność stacka nic mi nie da przeciwko inżynierii. Kwestia dwóch tur doskoczyć do mnie, ja z kultury bagdadu wtedy nie ucieknę w dwie tury :P No chyba, że faktycznie byś odszedł na taką odległość, że spokojnie podejdę pod Bagdad.



Rihiter 2012-04-12 22:24:09
Wiesz, jakbym miał odejść dalej na południe to musiał byś zająć wszystkie miasta Araba i mi później to południowe przekazać, bo jak mamy oboje atakować to przecież nie mogę gdzieś wpiździec odejść :D

cule 2012-04-12 22:31:04
No jedyną opcją jest atak na przemian. Schodzisz w dół poza zasięg mojego stacka (w sensie, że on jest poza Twoim zasięgiem), ja palę Bagdad, wracam do siebie. Ty wracasz na górę i zdobywasz Carycyn. Inaczej nie da się tak ustawić żebyśmy razem atakowali, a jednocześnie żebym był poza Twoim zasięgiem.

Rihiter 2012-04-12 23:36:15
Yyy... skoro tak chcesz. Ja i tak nie mogę przez najbliższych 7-8 tur wypowiedzieć wojny Arabii.
Ale poważnie. Nic już nie planuje na Ciebie :D

cule 2012-04-12 23:40:15
Poważnie-wierzę :D Ale zejdź wojem kratkę poniżej świętego :P

Rihiter 2012-04-13 00:13:32
Spoko. Zejdę. :P

Rihiter 2012-04-13 00:14:04
Otwieramy granice? Mogą się jakieś dobre szlaki handlowe porobić.

cule 2012-04-13 16:51:21
Otwórzmy, czemu nie. Ale po udanej współpracy.

Rihiter 2012-04-13 16:52:55
Okej. Chciałem głównie otworzyć aby czujki móc dać, ale może być po współpracy. Jestem tam sporo wolnej przestrzeni na czujki.

cule 2012-04-13 16:57:34
Na razie czujki nic nie wniosę, bo moje wojsko i tak idąc na araba pójdzie w Twoim kierunku :P Jak już bedziemy mieli wspólną granicę to będzie można taki ruch wojsk interpretować.

Rihiter 2012-04-13 18:34:10
Bagdad to nie jest w moim kierunku ;]
Ale to mało ważne. Działaj.

Rihiter 2012-04-14 11:54:00
Stack cofnięty poniżej świętego miasta.

cule 2012-04-15 14:19:02
Hehe, właśnie się nieco dokształciłem i poczytałem o drafcie. Nieźle przegięte sprawa. Już jasne co tak Scooby ścina hardo.

Rihiter 2012-04-15 18:17:26
Dokształciłeś się o drafcie, ok. ;)
Jeżeli draftuje, to muszkiety. Widzę, że dziś poszła 6. Nie da się tego jednak w nieskończoność robić. To jakby nie było jest +3:( na 10 tur. Jeden, góra 2 drafty i przerwa.
W ogóle cała tamta strona świata zbroi się jak ***. Dla nas to w sumie dobrze, niech się zbroją, a później najlepiej jakby sobie skoczyli do gardeł. :D

cule 2012-04-15 18:51:19
"Tamta" to praktycznie moja strona świata :P

No w nieskończoność się nie da, ale można machnąć muszkieta w każdym mieście co 10 tur. No masz ci los, 20 strzelaczy co 10 tur prawie za darmo...mnie zszokowała ta opcja :P Jednak się człowiek uczy całe życie.

Rihiter 2012-04-15 19:03:05
Oj tam szokowała. Draft jest mocny, to prawda. Ale nie przesądza sprawy. Zresztą też niedługo będziesz mógł draftować, wiele Ci nie brakuje. Masz dużo miast więc masz pod draft duży potencjał. W Kartaginie niestety tak wielu miast nie ma.

Rihiter 2012-04-15 19:09:36
Ostre zbrojenia zaczęli póki co tylko Scooby i Peter. Ale trzeba brać pod uwagę, że oboje w porównaniu z rozmiarami swoich państw mają małe armie. Porównywalne z moją, a przecież ja mam sporo mniej od nich miast do bronienia. Mają też stary ze sobą zatarg, więc może zbroją się na siebie wzajemnie ;)

Rihiter 2012-04-18 10:35:06
No wiesz...



cule 2012-04-18 10:54:30
No co? Przecież sam pakujesz we mnie pkt szpiegowskie żeby widzieć co odkrywam :P

I jeszcze podprowadzasz mi dzięki temu ekonomię...

Rihiter 2012-04-18 18:53:09
...tak się głupio dać złapać?

:P

cule 2012-04-18 18:58:12
Lol, ale żeby było głupio to musiałbym robić coś nielegalnego :P Przecież dobrze wiedziałeś, że mam u ciebie szpiega, nigdy tego nie ukrywałem. Jak inaczej bym wiedział, że wojo cofnąłeś? Daj spokój, bo nie wywołasz we mnie poczucia winy :P

Rihiter 2012-04-18 19:02:36
Poczucia winy? Przecież ja sobie żartuję tutaj. Prowadzę lekką i przyjemną rozmowę towarzyską ukierunkowaną na temat bieżących wydarzeń w grze. Rozmowę zainicjowaną mało znacząca i rozbitą w celu podniesienia napięcia na dwa człony;
"No wiesz...
...tak się głupio dać złapać?"

Wyluzuj ;D

Rihiter 2012-04-18 19:03:18
*Rozmowę zainicjowaną mało znacząca i rozbitą w celu podniesienia napięcia na dwa człony wypowiedzią;

cule 2012-04-18 19:05:28
Nie da rady wyluzować, ***** mnie już sytuacja w tym dyplo :P

1. Nuda.
2. NUDA.
3. Leżę pomiędzy dwoma najpoważniejszymi kandydatami do zwycięstwo i w sumie pozostaje mi zdecydować, który wygra :P
4. NUDA!!!

Rihiter 2012-04-18 19:39:49
To znaczy między kim?

cule 2012-04-18 19:46:57
Kurde, czyli dalej głupa palimy? ;)

Ty i Scooby. Odlatujecie w techach aż miło. Nie ma o czym gadać-nie ma szans Was dopaść.

cule 2012-04-18 19:48:39
Ja tam nie mam z tym problemu, bo ktoś wygrać musi. Zobaczymy który. Pewnie ten, który będzie bardziej fair wobec poczciwego Brennusa, który oddał zwycięstwo :D

Rihiter 2012-04-18 19:53:37
No tak, ewidentnie dalej palimy głupa jak widzę. Jakie ja i Scooby? Przecież ja mam 16 miast, a wy grubo ponad 20. Nie wspomnę o Bodku, który ma już z 30. Kiedyś w końcu tą gospodarkę rozpędzi. Pojechałem trochę na złotym wieku, to mi dało lekką przewagę i dopadłem do ekonomii, ale Twoja nauka jest porównywalna z moją. GA Ci się tylko wcześniej niż mnie skończyło.
Poważnie nie widzę siebie jako kandydata do zwycięstwa. Do tego trzeba "masy" kiedy zaczną się wielkie wojny. Kartagina tej masy nie ma. Mogę grać przystawkę, może nawet bardzo użyteczną przystawkę, ale nie gram pierwszych skrzypiec i pretendenta do korony.

cule 2012-04-18 20:03:24
To nieprawda Rihi. Albo o tym wiesz (jestem pewien że tak) albo dopiero się przekonasz. Twoje 16 miast vs moje 21 (z czego 4 świeżo postawione...) to nie taka przepaść. Jak z moich będzie wychodzić na drafcie muszkiet, a z Twoich strzelec to cóż to znaczy? Albo jak ja dobiję do karawelek, a Ty będziesz śmigał fregatami? Nie czarujmy się, Cheos pokazał w d6, że przewaga techowa może zniwelować nawet PRZEPAŚĆ w ilości miast (tam Rudi miał 2x więcej niż Cheos jak zaczęli go kąsać...), a tutaj nie ma żadnej przepaści tylko lekka przewaga. Tylko Bodek wyraźnie odstaje, ale on to tak do tyłu z techami, że już w ogóle.

Twoj "jeden złoty" trwa 12 tur i zaraz będzie drugi=odpowiednik 3 złotych z rzędu...zmasakrujesz. Dolecisz do strzelców i łykniesz na szybko kilka miast (mam nadzieję, że nie moich :D ) i już przewagę w miastach wyrównasz, a techowo dalej bedziesz cisnął boś org z kosmicznym handlem :)

Tak to widzę i tak będzie. I niech będzie, czemu nie?

Rihiter 2012-04-18 20:36:28
Wiem, że idzie nieźle, wiem że gospodarka mocna, jednak w Indiach i ZSRR widzę mocną gospodarkę + wiele miast i duży teren. Nie próbuję rżnąć głupa i zgrywać się na słabszego niż jestem. Po prostu Was uważam za bardzo silnych. Masz rację, że od Ciebie może o jakieś 2 tech jestem do przodu, ale Scooby przecież jest przede mną.
Cule. Zacznijmy po prostu współdziałać, przestańmy sobie szkodzić. Na poważnie.

cule 2012-04-18 20:46:03
No ja też nie twierdzę, że mam źle, pewnie że jestem mocny i to bardzo. Moją "tragedią" jest położenie-gdybym chciał wpłynąć na rozwój wypadków (innymi słowy przeprowadzić interwencję u któregokolwiek z Was :P ) to drugi na tym skorzysta podwójnie (na najlepszym przypadku dla mnie-jeszcze mocniej odskoczy gospodarczo, w najgorszym-wejdzie mi w tył) więc mogę tylko patrzeć :) A że w statycznym pościgu mam nikłe szanse (wy orgi i finy, ja największa armia stale rosnąca) więc dlatego uważam, że któryś z Was wygra.

Tak gwoli wyjaśnień. Nie zmienię tego więc się z tym godzę. Ostatecznie zawsze może się zdażyć jakaś kosa (Cent czy geo ;) ) i wtedy sytuacja się zmieni. Ja do współpracy chętny, tylko problem w tym, że nie bardzo mamy jak. Nie masz chyba w okolicy nikogo z bloku komuszego? Jakbyś miał w miarę blisko to możnaby jak najbardziej powspółpracować i krwi komuszej upuścić.

cule 2012-04-18 20:46:46
Bez tego nasza współpraca pewnie ograniczy się do nieatakowania się i kontynuacji śmiertelnej nudy jaka padła na to dyplo. :/

Rihiter 2012-04-19 00:32:20
Nie atakowanie się to już jest coś ;)

Tak niestety jest, że porobiły się ośrodki siły, które są oddzielone od siebie mniejszymi państwami. Normalna kolej rzeczy.

Jeżeli rozmawiamy o współpracy, to jakiś wspólny cel (niekoniecznie militarny) na pewno jest. A nawet militarny też się znajdzie. Na start to wykończenie Arabii. miałeś okazję żeby klepnąć mu stacka, bo się wystawił na atak po zniknięciu kultury Bagdadu, nie klepnąłeś. Dlaczego? Czyżbyś już zdążył zaproponować mu "odwrócenie się" w zamian za "rezerwat"?
Też chcę zamknąć sprawę arabską. Przy założeniu, że między nami przy okazji nie dojdzie do żadnego incydentu, Tobie pozwoli to skupić siły na kolejnym, problematycznym sąsiedzie z południa. Z kolei mi pozwoli to zluzować siły jakie obecnie muszę trzymać na północy. Ale to wszystko przy założeniu, że nie będzie tego "incydentu". Cofnąłem stack, tak abyś mógł przeprowadzić swoje działania bez obaw. Miałem nadzieję, że przełamiemy tym samym ten zastój w stosunkach, tą niepewność i brak zaufania.

cule 2012-04-19 11:36:11
"Tak niestety jest, że porobiły się ośrodki siły, które są oddzielone od siebie mniejszymi państwami. Normalna kolej rzeczy."

No właśnie niestety jest tak, ze jesteście oddzieleni od siebie mną :P

Nie klepnąłem Araba, bo (jak zresztą widziałeś) nie miałem całego stacka tam. Poszedłem do niego połową woja, bo wiedziałem że nie dojdzie swoim.

Z Twojej wypowiedzi wynik tyle, że po usunięciu Araba mogę spokojnie zacząć się wykrwawiać gdzie indziej, a Ty w tym czasie bedziesz konsumował drugi złoty i jak już sie reszta wykrwawi to zaproponujesz bycie rozjemcą wraz ze swoją piechotą :P

Niby fajnie, ale mógłbyś się bardziej wysilić :D

Rihiter 2012-04-19 14:55:28
Nie wiem skąd takie wnioski wyciągnąłeś. Wydaje mi się, że co innego pisałem. Ogólnie po Arabie to każdy zajmie się swoimi sprawami, a między nami proponuję utrzymanie pokoju i minimum neutralności. Piszę o neutralności bo coś widzę, że na nic więcej nie jesteś chętny.

cule 2012-04-19 15:17:28
No jak nie jak sam pisałem, że fajnie by było wyjść poza neutralność :P Tylko jedynym sensownym celem teraz jest blok komuszy-szalonym byłoby atakowanie kogoś innego i czekanie aż Scooby doleci do piechoty, a faust zacznie się bawić pałacem.

"Ogólnie po Arabie to każdy zajmie się swoimi sprawami, a między nami proponuję utrzymanie pokoju i minimum neutralności."

Właśnie to jest takie średnie, bo "swoje sprawy" to bezie tak, że ja próbuję nie dopuścić to zagarnięcia świata przez komuchów, a Ty kręcisz nowe kosmiczne rekordy gnp na złotym :P Chciałbym żebyś się jakoś włączył w ratunek tego ziemskiego padołu :P

Rihiter 2012-04-19 15:51:23
Okej. Jeżeli możemy współpracować bliżej, to chętnie. Odniosłem wcześniej wrażenie, że nie bardzo chcesz, widać niesłusznie. Kogo do "komuszego bloku" zaliczasz? ZSRR, Korea, Japonia?

Jakie działania uważasz powinniśmy podjąć, i jakie możemy podjąć?

cule 2012-04-19 16:07:14
Scooby, geo, Didi, Faust.

Działania? Zależy czy masz z kimś z nich granicę?

Rihiter 2012-04-19 21:49:11
Geo i Didi też trzymają z ZSRR? Heh, przecież oni tam wszyscy w kupie są chyba. Trudno uwierzyć, że żadnemu nie chodzi nic po głowie, jakieś przejęcia itp.

Geografia wygląda tak:
Między Kartaginą i ZSRR jest Barteq i jego HRE na wschodzie.
Do Geo mam drogę przez morze, a po drodze jest jeszcze Lukgin. Kawałek dalej tym morzem jest zresztą ZSRR, ale idąc od drugiej strony, czyli na zachód.
Didi to odległy kraj, podobnie jak Faust. Oni to są chyba jakoś między Geo i ZSRR. Dokładnie nawet nie wiem gdzie, bo akurat tamtej części świata mało widzę.
Jak zacznie się era galeonów to otworzy się front przeciwko Zulu i ZSRR.

cule 2012-04-19 22:31:56
TEŻ? Serio pytasz? Kurde nic nie wiesz co się dzieje na świecie? :P

Didi i geo to jego twardzi sojusznicy od początku, od czasu rozebrania Bombla. Scooby niby mój sojusznik więc mnie nie szpieguje, ale geo pakuje we mnie wszystkie pkt, wojska Didiego stoją u Scoobyego, wspólnie w trójkę wybronili Colę przed Bomblem itd. Oni sie go twardo trzymają i raczej nie puszczą :/ Fausta sobie zwerbował jak ten postawił PA. I zwerbował go skutecznie, bo Faust żadnemu sąsiadowi nie chciał dać reli, a komuchy juz wszystkie na taoizmie...

Co do ery galeonów to tuż. Scooby już bada Astro. Ty masz rzut beretem więc możesz w ten sposób zagrać-machnąć galeonki i popływać pod miastami ZSRR ;) No bo niestety jak Scooby zacznie pływać galleonami z kirasjerami na pokładzie to ciężko będzie się bronić. W ogóle ciężko z nim będzie. A z finem im dalej w las tym gorzej :/

Rihiter 2012-04-19 22:37:10
O Geo coś słyszałem, o Didim nie. W ogóle z Didim to w tej grze chyba jeszcze ani słowa nie zamieniłem coś mi się wydaje.
Faust to AP chyba polubił bardzo. W Misiu1 przez AP z Haramem wygrali. Trzeba uważać żeby nie powtórzył tego tutaj.

Widzę co bada Scooby i dziś jak robiłem turę to widziałem Feudalizm. Może zmienił, a może po prostu Ci kituje ;)
Jakie Ty masz granice z "komuchami"? Ile masz do galeonów, też chyba blisko?

cule 2012-04-19 22:41:38
No ja z Didim to tylko "Rusz tego wara spod moich granic, albo mu pomogę". "Dobra, dobra, ale jesteś gościnny..." ;)

Ja nie od Scooby wiem co robił. On dużo żongluje tymi techami i zmienia żeby zmylać, sam mi pisał. Ale to astro ma jak najbardziej sens (widziałem jak kopie kanał=stawia forty żeby mieć przejście na może do którego nie miał dostępu).

Ja do galeonów nie za blisko niestety. Co badam to widzisz (!!!). Galeony to to jeszcze daleka droga.

Rihiter 2012-04-20 01:26:36
Żonglowanie nic nie zmienia, widzę przecież i tak to co ma ustawione na przełomie tur, bo albo przed jego ruchem albo po. Tutaj nie da się "zmylać".

Sytuacja polityczna objaśniona. To już wiemy jak się sojusze rozkładają. Dziwi mnie dość, że się 4 kraje będące w kupie skumały, ale nie jest to niemożliwe.
Napisz lepiej jakie widzisz możliwości działania i jakiś ogólniejszy plan, bo póki co to napisałeś, że mogę wsiąść na galeony i skoczyć na ZSRR i Zulusów. Przydał by się jakiś szerszy zarys działań. Jak to ugryźć po całości i jaką rolę widzisz dla siebie, bo chyba nie "koordynatora" :P


cule 2012-04-20 15:27:08
Heh, to raczej nie mój typ grania-unikanie walki. Po prostu staram się jakoś swensownie do kupy zebrać nasze atuty. Ja mam większe możliwości ścinki woja i do tego lepiej wypromowanego więc ja raczej na ląd bym kładł nacisk. Ty masz tylko jeden tech do zrobienia i generalnie lepiej techujesz niż ja więc sensownie by było żebyś to Ty zrobił atro. Tym bardziej, że ja nie mam morza żadnego wspólnego z nimi.

Konkretnego planu co kto i jak, to nie mam jeszcze, na razie Bodek zrobił jakąś burdę i prowadzi to prosto do zwyciestwa ZSRR.

Rihiter 2012-04-20 16:14:09
Morze wspólne z nimi masz, to samo co i ja. Ono jest długie i meandruje między wieloma krajami. Ale okej, rozumiem Twój zamysł, jest logiczny. Według planu jaki sobie ułożyłem powinienem mieć Astro za około 10 tur. Dobrze będzie jeżeli w tym czasie wyklaruje się jakiś szerszy plan, tak aby można się było do tego przygotować i zrealizować za jakieś 20-25 tur, bo pewnie tyle potrzeba na przygotowanie się solidne. Jeżeli to inaczej widzisz jeżeli chodzi o tempo realizacji to pisz.

cule 2012-04-20 18:50:23
No co do dokładnego jakiegoś planu to będę myślał i pisał. Generalnie jak teraz Bodek pomoże Scoobyemu pojechać Petera to już jest pozamiatane i trochę mi się nie chce myśleć za dużo, ale cośtam będę kombinował.

cule 2012-04-20 18:50:48
A za tego Arabusa się bierzesz?

Rihiter 2012-04-21 18:41:03
Z czasem go klepnę. Nie obiecam czy to będzie za 3 tury czy za 6, ale jak będzie spokojnie to będę atakował.
Z kolei dopytam; planujesz brać się za Jarka?

cule 2012-04-21 22:18:03
Lol, no ale kurde jak wojnę robimy to myślałem, że się w podobnym czasie uwiniem a nie że ja zdobyłem swoje i teraz muszę pilnowa przez 10 tur zdobyczy :P Na cóż tyle czekasz? Jak nie masz li odwagi to oddaj sąsiadowi zdobycz ;)

Serio. Czego się ociągasz? Z Jarkiem trochę inna sprawa. Ma większą armię niż Ty i raczej na czołówkę średnio śmiesznie.

cule 2012-04-23 11:34:39
Milczenie nie zawsze jest złotem ;) Weź coś odpisz sąsiad.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
wnuczus 


GilgameszImperium Chińskie

xfire: wnuczus
Helped: 16 times
Age: 28
Joined: 10 Nov 2005
Posts: 10564
Piwa: 33/46
Location: Poznań
generał broni  Brązowy zlotowicz - 1 zlot  Brązowy civmaniak – najwięcej rozegranych gier  Pomocna dłoń – pomógł minimum 10 razy  Piwosz – otrzymał minimum 25 piw  Obibok – nie grał od 90 dni  II miejsce w Mini turnieju w Civilization IV - I Mini turniej 
Posted: 2012-10-03, 21:17   

Rihiter 2012-04-23 16:07:32
A sory. Nie było mnie cały weekend i wczoraj wróciłem strasznie zmęczony. Przeczytałem i nie odpowiedziałem i potem wyleciało z głowy.

Ociągam się, bo chcę mieć wystarczającą siłę mobilnych jednostek aby rąbnąć to miasto z biegu konnicą. Jak wejdę tam piechotą to najpierw zostanę przysypany kilkoma tonami kamieni czego wolę uniknąć. Wiem, że uznasz to pewnie za głupi argument, ale jest to niestety pokłosie tego, że nie zniszczyłeś tego jego stacka jak była okazja. Ja też nie lubię wchodzić na czołówkę - nawet z rowerem :P

cule 2012-04-23 16:26:35
No bo to nie była okazja, już pisałem, że nie miałem tam wojsk całych. :P

Ehhh a kiedy tak mniej więcej to widzisz? Bo tak na moje to nawet kilka rycków Ci styknie...walnie katapami i i tak nie będzie miał czym dobić, bo axy się będą rozwalać o macki.

Rihiter 2012-04-23 17:13:48
Pogadamy wieczorem. Muszę teraz wyjść.

cule 2012-04-24 10:20:21
Rihi, czy Ty jesteś taki roztrzepany czy Ciebie już Bodziu zakręcił sobie wokół palca? :P Ważą się losy świata, a z Tobą nie idzie nic pogadać.

Więcej się nie narzucam :P Wiedz tylko, że dogadywanie się z Bodkiem to byłoby samobójstwo. Razem ze Scoobym są głównymi kandydatami o zwycięstwa i jedyną szansą naszą jest współpraca. Militarna, nie tylko dyplomatyczna :P

Rihiter 2012-04-24 17:58:44
Zaraz zaraz. Bo coś mi umknęło. To ja się dogadałem z Bodkiem? :zdziwko:
Weź napisz skąd ta konkluzja bo ktoś chyba tutaj sieje jakąś wrogą propagandę i chętnie dowiem się kto.

Za to, że wczoraj nie napisałem później to szczerze przepraszam. W poniedziałki grywam regularnie w piłkę, a że nastolatkiem już nie jestem to później zazwyczaj jestem porządnie zmęczony. Do tego doszło parę innych rozmów dyplomatycznych i najnormalniej w świecie zapomniałem.

Również uważam, że w naszym interesie jest się dogadać i chcę o tym rozmawiać.

cule 2012-04-24 18:38:28
Nie no wprost nikt nie napisał. Po prostu z sytuacji światowej wnioskuję, że Bodek bedzie do tego dążył, a Ty możesz sie skusić (chociaż uważam, że dla własnego dobra nie powinieneś).

Obecnie jest tak, że Bodek mi napisał, że skoro taki Peter jest brzydal, że nie daje się wydymać to on już nie dąży do powstrzymania Scoobyego tylko złoży mu propozycję współpracy nie do odrzucenia :) (wcześniej mnie ciągle molestował, żeby Scoobyego trzeba powstrzymać za wszelką cenę itd., wyszło na to że chciał mnie z Peterem napuścić na Scoobyego, a samemu się tuczyć i hodować swoje państewko z 31 miastami). Z kolei Scooby mi napisał, że nie będzie się teraz pchał do Petera tylko wykorzysta moment i też się utuczy (może ściemniać, ale to ma sens) i rzuci się na HRE albo Francję.

No i z tego naturalny wniosek, że Bodek bedzie szukał pomocy (a przynajmniej neutralności) u Ciebie, Scooby będzie sobie łykał nowe miasta, a my mamy patrzeć (ewentualnie tłuc się między sobą). Idealnym wyjściem byłoby coś wręcz przeciwnego-Ty uderzający w odsłoniętego Bodka(nie wiem, nie znam sytuacji, jeśli jeszcze nie jest odsłonięty to Peter da radę pewnie tak zadziałać żeby się odsłonił) ja powstrzymujący Scooby'ego przed ekspansją (bo o jakichś podbojach na jego terenie nie ma mowy raczej). W ten sposób Ty zyskujesz miasta (jakże Ci potrzebne), ja zemstę (jakże mnie radującą). Bodek traci miasta i ekonomię, bo musi masę ścinać żeby grać na dwa fronty, Scooby traci potencjał rozwojowy i eko, bo też bedzie musiał zacząć ostro ciąć w końcu.

Tak to z grubsza widzę. Ja jestem bardziej napalony na jatkę niż na kolejne 100 tur ścigania się o zwycięstwo więc nie mam problemu z taką rolą jaką sobie wyznaczyłem (najlepszym dowodem, że nie cisnę na pkt są puste miasta Petera od mojej strony, które sobie stoją nie niepokojone.) nastawiam się na full sieczkę z komuchami, ale potrzebuję do tego żebyś Ty nie dał spokojnej granicy Bodkowi.

cule 2012-04-24 18:42:01
Duży poemat, bo to już jest taki moment zwrotny w grze. Może się wszystko zdecydować w najbliższych turach.

Rihiter 2012-04-24 18:50:08
Okej, rozumiem, że masz informacje, że Bodek się dogadał ze Scoobim i teraz się wzajemnie kryją.
To by się nawet zgadzało, bo jak się pojawiła moja karawela (zupełnie przypadkiem, eksploracja) na wodach granicznych ZSRR/Japonia/Majowie to od razu od ZSRR dostałem notkę dyplomatyczną, że nie wyraża zgody abym pływał po wodach terytorialnych ZSRR i okolicznych, a także angażował się tam w konflikt. Po pierwsze podsunął mi sam myśl, że się coś z Bodkiem skumali, po drugie mnie wkurwił tym, bo trochę za bardzo się chyba rozpanoszył i spodobała mu się rola "pociągania za sznurki" innych.

Jeżeli mamy naszą współpracę wprowadzić na wyższy poziom i proponujesz abym nękał Bodka, to szczerze Cule - jakie masz plany na najbliższe czasy? Bo tam widziałem sporo wojska kręcącego się, w tym mobilne stacki. To wzbudziło obawy o bezpieczeństwo północnej granicy, a czując niebezpieczeństwo z jednej strony ciężko jest się zaangażować z drugiej.

cule 2012-04-24 19:05:18
Ten stack to do Jarka jechał, dziś ląduje u niego. Taki wypad rozrywkowy żeby jedno miasto spalić jak się uda. Nic większego mu nie mogę zrobić, bo hoduje tyle słoni i katap, że fiufiu ;)

Na później plany są właściwie takie jak pisałem-obrona stref wpływów przed komuchami. W tym celu wycięcie sporych ilości rycków, a później modlenie się żeby ktoś podstawił się pod ich zasięg. CHyba, że w między czasie ktoś mnie bardziej zirytuje niż Scooby z Bodkiem, ale to byłoby trudne.

Co do Twojego bezpieczeństwa, jeśli przystaniesz na moją propozycję to oczywiście jestem do dyspozycji jeśli chodzi i OB i patrolowanie się wzajemne, pakty jawne itd.

Rihiter 2012-04-24 19:08:09
O to zmiana, bo jeszcze niedawno pakt jawny z łamipaktem uważałeś za bezcelowy... :)

cule 2012-04-24 19:10:26
Tak, bo wtedy brałem pod uwagę swoje dobro-nie mając gwarancji że go dotrzymasz nie był mi potrzebny. Teraz bardziej chodzi o to żeby Ciebie zapewnić o czystości moich zamiarów. Tutaj nie przeszkadza to, ze jesteś łamipakt ;)

Rihiter 2012-04-24 19:17:05
"Touche!" - płynne wybrnięcie, nie powiem ;)

Dobra. Zatem proponujesz co następuje:
- chcesz abym nie zostawiła Bodka w spokoju, bo ten jest zgadany z ZSRR (tutaj rozumiesz chyba, że nie jestem w stanie równocześnie skierować się na Bodka i szybko zająć Carycyna, więc się to drugie by odwlekło),
- Ty walczysz dalej z Inkami (jest szansa, że ich zniszczysz? Tam chyba też ZSRR trzyma coś u nic, prawda?),
- docelowo naszym WSPÓLNYM celem jest zmniejszenie wpływów ZSRR.
- jesteś gotów podpisać OB jak również pakty jawne w celu zabezpieczenia naszych interesów (formalnie i praktycznie).

Wszystko wypunktowałem?

Rihiter 2012-04-24 19:17:57
*edit*
(jest szansa, że ich zniszczysz? Tam chyba też ZSRR trzyma coś u NICH, prawda?)

cule 2012-04-24 19:28:41
Tak. Generalnie się zgadza. Co do Inków to niezbyt, nawet tego miasta nie spalę, bo mi własnie napisał Czajmen, że wjechał tam stack kirasjerów :) (ciekawym czy przypadek, bo np. jutro atakują Francję, czy szpiegi dojrzały i Scooby tak na chama go wspiera pisząc mi dalej na tajnych, że my sojuszniki...). Będzie trzeba czekac na jakiś błąd, co dawałoby lepsze perspektywy jakby tam grał ktoś kto ma jeszcze ochotę grać (negocjuje pokój, próbuje kooś innego podbić itd.), a Jarek nic nie robi tylko stoi stackiem, dosyła nowe słonie i czeka aż wejdę pod ich zasięg :)

cule 2012-04-24 19:29:46
Aha, co do celów-zmniejszenie wpływów ZSRR i Majów, bo tamci też zaczynają być brzydką opcją szczególnie w sojuszu z Holandią i ich galeonami.

Rihiter 2012-04-24 19:41:14
Jak w takim razie żyjesz z HRE? Pytam, bo to jest państwo, które jest w przypadku mojej agresji na Majów dokładnie za moimi plecami, więc również niewygodnie. Macie, a na pewno mieliście kiedyś, wspólnych wrogów (ZSRR) więc podejrzewam, że coś może was łączyć.

cule 2012-04-24 20:20:16
Z HRE żyję ok, na pewno Ciebie nie zaatakują, bo są wystawieni na ZSRR i on ich teraz zaprząta. Jakby im coś coś po głowie chodziło to się wstawię i na pewno nic nie będą kombinować.

Rihiter 2012-04-24 20:23:13
Z ciekawości jeszcze zapytam; zanim się to wszystko podziało ostatnio rozmawialiście coś z Bodkiem o zjechaniu Kartaginy?

cule 2012-04-24 20:39:13
Rozmawialiśmy z Bodkiem głównie o ZSRR. Ja pisałem, że mam trochę związane ręce, bo mam Jarka z jednej strony, a z drugiej Ciebie też nie mogę być pewien, on pisał żebym był spokojny o Ciebie, bo jak mi wjedziesz to on wjedzie Tobie, a ma czym. Pisał, że go wkurzyłes negocjacjami Waszej granicy, że byłeś hmmm zbyt roszczeniowy? Coś w tym stylu.

Żadnych szczegółowych planów nie było, ani też tematu najazdu na Ciebie z mojej strony.

Rihiter 2012-04-24 21:03:08
Bodziu twierdzi, że był ;)
Wczoraj zasugerował, że jestem dla niego złym, niewygodnym celem, ale za to HRE jest celem idealnym.
Dziś napisał, że jego wojna z Indiami jest prędzej czy później pewna, a wtedy Kartagina będzie mogła sobie tam z nim do spółki nieźle powetować wcześniejsze niedobory terytorialne.
Jego kombinatorstwo jest wręcz słodkie.

Zgadzam się na współpracę i ufam w Twoje słowa. Mam nadzieję, że się nie zawiodę i nie przejadę.

Rihiter 2012-04-24 21:04:13
*edit*
Wczoraj zasugerował, że ON jest DLA MNIE złym, niewygodnym celem, ale za to HRE jest DLA MNIE celem idealnym.

cule 2012-04-24 22:37:06
JEGO wojna? Omg to ładnie wymyślił. Musiałby przejść tereny Wnuczka, domela, bobka, Petera...i doszedłby do mnie dopiero :D Jakby miał tyle terenów to już by raczej było po grze. Wody żadnej z nim nie mam. A to Ci ancymon z niego, że widzi już naszą wojnę...

No dobrze, fajnie że mamy deal, też mam nadzieję, że nie padnę kolejną ofiarą łamipakta, z której będą sie na forum śmiali ;) W takim razie proponuję ostro zacząć wojo strugać-szczególnie knighty sie przydadzą na szybki wjazd w Bodka. Ja kontynuuję zbrojenia i czekam gdzie uderzy Scooby, bo na bank uderzy niebawem.

cule 2012-04-25 20:29:49
Klepłem pokój z Arabem. Robi mi się gorąco, Scooby jest już jawnie wrogi w tajnych i ruszają się kirasjery po terenie Jarka więc nie potrzebuję jeszcze mieć na głowie Arabskiego stacka.



cule 2012-04-25 21:14:12
"
ScoobyDoo
2012-04-25 21:02:43
Powiem ci ze mnei zadziwiasz, zamiast się dogadać ze mna ( a wiesz ze można)
Mogę ci zapewnic na tyle tur ile chcesz spokój od inków.

Kartagina zaraz dostanie miasta Bodikusa za free i dopiero będziesz mial problemm...... Uparłęs sie walić glową w mur, scinasz te rycki na 3 promo, i chesz sie babrać z moimi kirasjerami.... Bez sens totalny, ale jak chcesz, zeby pompować łamipakta to coż zrobic."

:) Scooby już czuje co się święci.

Rihiter 2012-04-25 21:14:27
Spadam teraz na mecz. Później pogadamy. Pozdro.

Rihiter 2012-04-25 21:14:37
p.s. Zaatakowałem Bodka.

cule 2012-04-25 21:16:10
Aha no teraz tak patrzę. To pewnie stąd wiedział co sie święci ;) No Bodek prosił Petera o pokój dziś także też już czuł (albo widział). W każdym razie skoro prosił o pokój tzn. że nie ma póki co czym odpowiedzieć. A więc jest ok.

Rihiter 2012-04-26 00:40:26
Miałem tam stack rycerzy i wjechałem w miasto. Piechota w drodze na front. Scooby zdążył mi już zagrozić interwencją, embargiem i cholera wie czym jeszcze. Odpowiedziałem mu żeby przemyślał swoje słowa ;)

O ile nie dojdzie w naszym obozie do zdrady to nasza sytuacja nie jest zła, a będzie uważam lepsza.
Widzę odstąpiłeś od planów ataku na Inków. Co zatem planujesz?

cule 2012-04-26 00:54:25
Ruszam na pn, bo tam brzydko odsłonięty jest Peter w stronę Fausta, a wraz z nim moje miękkie podbrzusze-stolica i święte tuż przy granicy. Jakby wjechali stackiem kirasjery+katafrakty, a nas tam nie było to kaplica.

A tak generalnie to cóż? Czekam, aż się zapomni i gdzieś wjedzie żebym go cylnął. Rycków na razie ponad 30 i rośnie. W pęknie niedługo 40, a później myślę że do 50 i wyluzuję. Jak nie wejdzie nigdzie to będzie bida z moją ekonomią. Tzn i tak będzie, ale liczę że się to na coś zda. Póki co podstawa zabezpieczyć Petera, później jak się alert przygasi, a Scooby nigdzie nie wlezie to będziemy z Peterem kombinować, z której strony wjechać żeby coś spalić, a nie zostać zmiecionym przez kirasjerów i zylion zdraftowanych muszkietów. Qwa kto wymyślił ten draft? Dlaczego ja nic nie wiedziałem? :/

cule 2012-04-26 00:55:58
Aha, masz tam jakichś szpiegów u Bodka? Może wielkiego (czy u mnie siedzi? :P )? Bo dobrze by było widzieć jego wojo, kiedy juz Peter ma wejść, itd. W sumie to powinniście raczej między sobą dogadywać, ale tak mi sie nasunęło, bo wiem że Peter na pewno szpiegów tam nei ma.

Rihiter 2012-04-26 00:58:15
Oj nie ******, że draftu nie znałeś. Nie uwarzę w to przecież.

Za 2 tury będzie Oxford skończony i walę full na reserch. Trzeba zrobić Astro i Chemię bo zaraz zaczną się szachy na morzu.

cule 2012-04-26 00:59:39
Ja z taką armią ciągle rosnącą nie mam już czego szukać w wyścigu techowym więc nie ma opcji żebym przycupnął i patrzył jak się bijecie. W Ciebie też nie ma opcji żebym wieżdżał choćby dlatego, że Peterowi najbardziej zaszkodzę także moim jedynym celem pozostanie Scooby, tylko muszę kombinować jakoś sensownie żeby go ugryźć, a nie wleźć na pałę i już nie wyjsć.

Rihiter 2012-04-26 01:00:19
Z Peterem jestem w kontakcie więc powinniśmy się zgrać.
Miejsce operowania mojego Wielkiego Szpiona "Don Pedro" jest tak tajne, że aż On sam nie wie tak do końca gdzie jest. ;)

cule 2012-04-26 01:01:20
:rotfl: No jak pisałem, ze raz w życiu doszedłem do etapu strzelców to nie żartowałem :P Myślałem, że draft to chodzi o to, że można ściąć bez kary albo mniejsze niezadowolenie czy coś. Nie wiem, ale nie pomyślałbym nigdy, że za jednego łepka dają muszkiet i jeszcze w tej samej turze może się ruszać...LOL

Rihiter 2012-04-26 01:02:16
Mam nadzieję, że nie ma opcji żebyś we mnie wjeżdżał, bo to by zakończyło obawy Scoobiego o zwycięstwo permanentnie.

cule 2012-04-26 01:03:59
Oxford...ehhh. Ja se zbadałem edu i nawet jednego uni nie mam :P Nie ma to jak ***ć hajs z pomyślunkiem ;)

Rihiter 2012-04-26 01:04:50
Muszkiet, Rifle - 1 pop, -3:) na 10 tur
Infantry - 2 pop, -3:) na 10 tur
Mech. Infantry - 3 pop -3:) na 10 tur

Draft na wojnę jest w obronie jest niesamowitą bronią. Jak już nie masz nic do stracenia to możesz wypluć z siebie wiele wojska. Jedyne ograniczenie to oczywiście odpowiednia doktryna i minimalny poziom popa w mieście =6.

cule 2012-04-26 10:58:22
O, dobrze że ten minimalny pop jest.

cule 2012-04-26 15:20:31
Scooby mi ciągle wierci dziurę w brzuchu jak to bez sensu gram i że to ja pierwszy zacząłem być wrogi (niby atakując Jarka go oszukałem...), ale wszystko da się naprawić i dogadać, bo on się nie mści itd. ;)

Widać, że mu wybitnie nie na rękę to co się dzieje na mapie. A to oznacza, że idziemy dobrym tropem.

Rihiter 2012-04-26 20:30:11
Tak, do mnie też jakieś głupoty opowiada. Jak to Kartagina szkodzi ZSRR atakując Majów...

Rihiter 2012-04-27 23:47:56
Wiesz Cule, obecnie się porozumieliśmy i to mnie bardzo cieszy. Natomiast oglądałem sobie dziś planszę, rozważałem sytuację itp. i przyszła mi taka myśl aby otwarcie zaproponować Tobie sojusz. Trwały sojusz. Mam taki z Centem, jest nas 2 co wie tak w zasadzie już cały świat. Natomiast 3 to jeszcze nie jest tłok, szczególnie jeżeli kraje są ułożone południkowo i na takiej planszy jak ta, gdzie jest mnóstwo mórz. Każdy ma swoją okolicę, każdy ma swoją strefę wpływów, która wcale niekoniecznie musi być o regularnym kształcie, właśnie przez morza. Pytanie jakie się nasuwa to oczywiście jakimi sojuszami Ty jesteś związany i jakie z tego tytułu masz zobowiązania.

Ta propozycja ma swój cel. Widzę chyba równie jasno tak jak Ty, że ruski odjeżdża i będzie niebawem nie do zatrzymania. Szczególnie, że ma w koło siebie cała bandę popleczników i dupowłazów. Uważam, że teraz jest już czas na tworzenie koalicji "na lidera" bo robi się nieciekawie. Ciekawa nowinka: ZSRR 2 tury do RP.

cule 2012-04-28 00:44:22
Już teraz to powoli jest po czasie :) Jeśli on faktycznie za parę tur będzie jeździł kozakami, które połykają bez popity moje rycki, to jak dla mnie gra robi się mocno rozstrzygnięta :)

Z mojej strony nic się nie zmienia. Jestem za sojuszem. Ja gram z Peterem i Bartqiem i nie zamierzam żadnego zdradzać. Jeśli Wam to pasuje to jedźmy razem z komuchami, chociaż czarno to widzę (Wy macie stosunkowy luzik-spokojnie dojdziecie Go techowo chociaż natyle żeby nie było przepaści, natomiast my jeszcze długo nie wyjdziemy poza rycki wiec jeśli zacznie kozakami latać to kaplica).

cule 2012-04-28 00:52:02
Aha, taka rzecz co mi przychodzi do głowy, jeśli rzeczywiście poważnie myślisz o współpracy i powstrzymaniu komuchów to nie możecie zwlekać z galeonami. (O ile on już nie ma astro, ale wydaje się że nie) Jeśli on pociśnie na kozaków to opóźni mocno astro. Wy na lądzie z nim nie pomożecie wiec chociaż byście mu na wybrzeżu krwi napsuli, bo jak będzie spokojnie kozakami palił nasze miasta, a jeszcze na morzu pełen spokój i relaks to nic z tego nie bedzie. My nie możemy (ja, bo PEter to ma raczej super daleko) odpuścić strzelectwa, bo kompletnie nie mam szans rycki vs kozaki.

Rihiter 2012-04-28 01:31:01
Wiem. Dlatego chciałem zaproponować właśnie abyście się skupili na wojsku lądowym, a ja się skupię na flocie. Za 4 tury Astro, za kolejne 3 Chemia i Fregaty. Jeżeli grasz z Peterem i HRE to jest dobrze. HRE mam na plecach i bez porozumienia z nimi było by mi ciężko skoncentrować działania. Wiesz zresztą. Jestem obecnie z Barteq na przyjaznej ścieżce, ale łącząc nasze sojusze wszyscy mamy pewność, że nikt nie wskoczy na plecy, gdy walczysz gdzie indziej.

Zastanawiam się nad kolejnością działań. Gdzieś w międzyczasie potrzebuję też znaleźć chwilę na rąbnięcie Araba. Nie pasuje mi on tam tak samo jak Tobie z tą armią.

Rihiter 2012-04-28 01:36:07
Dodam jeszcze, że przesmyk, o który właśnie walczymy z Bodkiem łączy dwa największe morza na świecie. Jedno to, nad którym obaj jesteśmy, a jest przy nim jeszcze (od północy): Bombel, Arab, Lukgin, Geo, Bodek, Scooby, Peter i dalej na końcu HRE. Drugie jest na południe od przesmyku i tam jest (od północy): Bodek, Cent, Rudi, Bombel, chyba gdzieś tam też się znajdzie i Geo i Didi, nie mam mapy przed oczami.
Ale tak w zasadzie te dwa morza obejmują sobą cały świat. Ten przesmyk jest więc kluczowy.

Rihiter 2012-04-28 01:44:09
p.s. Masz mapy ZSRR? Będą mi potrzebne, szczególnie wybrzeża ale im więcej tym lepiej.

cule 2012-04-28 21:21:54
Coś tam mam, porobię screeny. Map na razie wolałbym nie wymieniać, póki się nasz sojusz jakoś realnie nie zacieśni. (Bodek to też już był prawie sojusznik, a jak tylko coś mu się nie spodobało to hyc-faust już wie że planowaliśmy z Peterem wjazd na jego PA i ścina muszkiety...wszystko ładniutko składuje w mieście z PA. Taki zbieg okoliczności :) )



Rihiter 2012-04-28 22:10:59
Tak... same zbiegi okoliczności ;)
Mapami to też wymieniać się niekoniecznie bym chciał tak od razu, bo widzę jakieś 80% świata, może nawet 85%. Całkiem możliwe, że najwięcej z obecnych graczy. Screeny wystarczą. Myślę aby nękać czerwonych z morza. Najlepszym na początek pod to celem był by Geo, bo jemu mógłbym nawet wjechać w stolicę (ma miasto na wybrzeżu, które daje dostęp do małego wewnętrznego jeziora, przy którym zaraz jest stolica). Uważam, że Geo jest do odwrócenia, ale potrzebuje mieć sam przed sobą dobry powód ;) . Takim powodem mogło by ewentualnie być oszczędzenie stolice, czy coś... :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
wnuczus 


GilgameszImperium Chińskie

xfire: wnuczus
Helped: 16 times
Age: 28
Joined: 10 Nov 2005
Posts: 10564
Piwa: 33/46
Location: Poznań
generał broni  Brązowy zlotowicz - 1 zlot  Brązowy civmaniak – najwięcej rozegranych gier  Pomocna dłoń – pomógł minimum 10 razy  Piwosz – otrzymał minimum 25 piw  Obibok – nie grał od 90 dni  II miejsce w Mini turnieju w Civilization IV - I Mini turniej 
Posted: 2012-10-03, 21:17   

cule 2012-04-29 21:40:55
No to spoko, to porobie zdjęcia normalne. Mam prawie cały, albo nawet cały jego teren także coś tam dojżeć idzie i zaplanować.

Geo to nie wiem. On akurat z nich jest najsłabszy (najbardziej odstaje techowo). niby fajnie by było, ale znowuż na niego to przynajmniej mamy Bombla żeby go zaprzątał. Jak już będzie okazja to spalić i niech płacze ;) (w słowo jego, że bedzie z nami nie ma co wierzyć, bo to...łamipakt-wiesz ocb :D )

Taka refleksja-Ze Scoobym jest Faust, Jarek, Didi, Geo i Luk. Ja się masz ci los pytam gdzie oni mają jakąś ambicje? OCB? Zbici w kupę wiernie wokół swego pana i żaden nigdy nic nie zdobędzie, tylko wszyscy grają pod ZSRR. No jakiś ****** żart, że tyle taki ambitnych się wkoło Scooby'ego wykluło...

I jak dobrze tresowani-Jarek z Faustem tną ostro, miasta na 4-6 pościnali i wojo wypluwają, a Scooby co? Miasteczka 13-15 i patrzy jak ładnie puchną i banan na ryju, bo murzyny za niego granic bronią :D . Normalnie nie mam pytań.

cule 2012-04-29 21:45:04
My powzięliśmy decyzję co do ataku. Nie ma co czekać aż wejdą, bo Scooby póki nie będzie miał pewności, że straty maks 5%, albo że ktoś za niego wszystko zrobi to nie zacznie wojny.

Będzie sieczka, ale powinno być fajnie.

Rihiter 2012-04-29 22:02:23
Scooby pisał mi, że planuje zaatakować Petera. Dziś się już ustawiał pod ruch przed nim. O ile to nie jest jakaś ściema to Peter będzie miał wjazd.

Ambicja pomagierów ZSRR to temat rzeka, nie ma co o tym mówić. Myślę, że trzeba ich zacząć gnoić i pokazać, że Wujek Scooby nic z tym nie robi, nie pomaga. Później odwracać jednego po drugim za darowanie życia. Tak to już jest z nacjami bez ambicji, trzymają się tego kto ich zastraszy i weźmie pod but.

cule 2012-04-29 22:08:14
Taaa ****** o Szopenie. Jego wojo stoi u Jarka i ciekawe czym by go miał atakować. Poza tym-do ataku to trzeba mieć jaja ;)

Rihiter 2012-04-29 23:35:58
Dlatego mówię, że to może być podpucha. Chce sprawdzić, czy puszczę parę z ust czy nie. To info niech zostanie między nami. Ale powiem Ci, że on coś tam pitolił o ataku w 2 unitowych kombach typu Kozak+Rifle. Na razie nie ma Kozaków i Rifli, ale niedługo będzie miał.

cule 2012-04-30 00:04:01
No niestety za każdym razem jak sobie pomyślę, że w gruncie rzeczy on już za 2-3 tury będzie draftował rifle i ścinał kozaków to wiem, że ta gra na 90% jest rozstrzugnięta.

Dlatego za dużo nie myślę tylko próbuję zdążyć wykorzystać moje rycki przed armagedonem :)

Rihiter 2012-04-30 00:50:46
Hehe. Coś w tym jest ;)
No nic. Ty w takim razie próbuj uwalić ZSRR, ja z Centem staramy się uwalić Bodka. Chociaż patrząc na to jak ściął gospodarkę to można powiedzieć, że w dużej mierze już go zatrzymaliśmy. Za 2 tury będę miał Galeony i jeżeli się uda jakoś sensownie zakończyć konflikt z Majami to mógłbym zaszkodzić ZSRR na wybrzeżu.

Btw. Od razu powiem żeby nie było kwasu jak coś do Ciebie dotrze. Cały czas rozmawiam ze Scoobim i on uważam Kartaginę za kraj mu lekko przychylny lub max neutralny. Myślę, że jest w naszym interesie aby tak właśnie uważał.

cule 2012-04-30 11:55:09
No ja też gadam ze Scoobym. Nawet planujemy atak na Jarka, przy czym on go proponuje za 20 tur więc jest to ewidentna ściema na przetrzymanie (aż dojdzie do kozaków i hulaj dusza).

Rihiter 2012-04-30 12:21:43
Scooby to ściemniacz straszny. Ale te jego ściemy są łatwe do rozgryzienia, bo on po prostu nie pisze nic konkretnego :P Zawsze więc jak jest jakieś lanie wody; "później" "kiedyś" "być może" "za jakiś czas..." "ogólnie" "powinniśmy" bla bla... to można mieć 99% pewność, że ściemnia ;]

Rihiter 2012-04-30 23:17:07
Scooby pisze w kronice, że wszędzie stawia wojsko, a to znaczy, że **** robi nie wojsko. Wszędzie jedzie eko jak nic. ;)

cule 2012-05-01 00:17:45
No też tak pomyślałem. Aczkolwiek pewnie coś tam wrzuca na konnicę żeby móc od razu ściąć kozaków jak dojdzie do nich.

Ale co on na tajnych **pier*** za szopki to lepsze niż na forum. Masakra jaki ciężki gość. Nie wiem jakim sposobem on tylu mapetów nachytał.

cule 2012-05-01 00:43:10
Rihi, pewnie nie ma na co liczyć ale zapytam na wszelki wypadek ;) - miałbyś jakby co coś do podesłania do mnie? Może być niedługo ostro i być może będą nas kąsać ze wszystkich stron, a od strony Araba ciężko mi się bedzie wybronić jak tam wjadą kirasjery. Jakbyś w takim newralgicznym momencie podesłał na szybko z 5-6 rycków to by było błogosławieństwo :D

Rihiter 2012-05-01 01:23:29
Oj, ciężko wpiździec. Nie będę owijał, wszystko mam na przesmyku u Bodka. Ten przesmyk jest dla nas (me + Cent) kluczowy bo łączy morza dwa największe, jedna nad którym jestem ja i drugie, nad którym jest Cent.

Ale tam powinna się sytuacja za 3-4 tury wyklarować i wtedy jadę konnicą ***ąć Araba. Taki jest plan, a realizacja to wiesz, różnie może być :D
Nic nie obiecam, bo nie chcę Cię mylić. Moich jednostek nie licz do symulacji, mówiąc prosto ;)

cule 2012-05-01 01:33:59
To tnij tam coś sąsiad ;) Jak chcesz wygrać dyplo jak nie masz czym drugiego frontu otworzyć :D Ja to już trzeci uruchamiam powoli :P

Bodek mi pisał, że mam puste miasta i żebym wjeżdżał, bo on jeszcze Cię zamierza potrzymać długo. Także nie wiem jak Ci tam negocjacje z nim pójdą. Oczywiście się nie wygadaj, że ja wygadałem.

Rihiter 2012-05-01 02:34:50
Może i on mnie chce potrzymać długo, ale ja tam długo nie mam zamiaru siedzieć :P
W przyszłej turze taktyczny odwrót, a on sobie może tą armią macemanów i pik, którą pościnał manewry robić ;)
Tymczasem z morza spalimy mu co się tylko da i zobaczymy jak mu będzie gospodarka śmigała ^^
Wrócę do niego z działami i riflami za kilkanaście tur. Zobaczymy jak będzie śpiewał kolega.

My cierpliwe ludzie jesteśmy. Cierpliwe ;)

Btw. Dzięki za info. Doceniam. Doceniam. Cieszę się, że takimi informacjami się wymieniamy. To dobrze wróży na przyszłość. Będzie wiele zabawy :)

Rihiter 2012-05-02 16:22:12
Ponti wskakuje na Zulusów zamiast Geo. Można spróbować jakoś ich wyrwać z komuszego sojuszu ;)

Rihiter 2012-05-07 20:57:21
Hejka. Jak długi weekend? Wypoczęty?

cule 2012-05-07 21:38:28
No spoko. Do dziś szukałem roboty więc tak samo wypoczęty byłem i bez tego weekendu ;)

Co tam w świecie? Chinczyki trzymają się mocno? Scooby zbiera dzikie hordy kirasjerów pod granicą Jarka także niedługo bedzie ostro.

Rihiter 2012-05-07 22:12:15
O, nowa robota, czy pierwsza? I jaka? :)

Na naszym froncie z Bodkiem sytuacja opanowana. Zajęliśmy jedno strategiczne miasto na przesmyku łączącym dwa oceany i spaliliśmy drugie tam się znajdujące. Obecnie taktyczny odwrót, bo Bodzio zebrał już spore ilości złomu (głównie piki i słonie ;) ).
Jaki macie plan na Scoobiego? No i co to on tam zbiera u Jarka?
Warto było by popróbować odwrócić kogoś z tych jego pomagierów. Przecież ich tam jest całe stado; Didi, Faust, Geo/Ponti, Lukgin, Jarek no i poniekąd Bodek i Rudi. Co on im obiecał? Miejsca od 2 do 8 ?!?

cule 2012-05-07 22:37:32
Pierwsza "w zawodzie". Dotychczas się fizycznie robiło, teraz czas skonsumować studia ;) W dziale księgowości w takiej większej firmie produkcyjnej. Nuda i generalnie nie taka jakbym chciał, ale coż. Czasy takie, że ciężko wybrzydzać :P

O tych przystawkach jego to mi nie mów. Nie iwem czego oni chcą będąc w bloku 6-7 państw zlepionych w całość. Śmieszne. Liczę na pontiego. O didim czy fauście raczej możemy zapomnieć. Już coś tam gadałem z pontim. Na rzie zapewnił, że nie bedzie przystawką i bedzie prowadził swoja politykę, ale w sumie niewiele mogłem mu zaoferować poza dobrym dymem, a to niestety niewielu już jara :P

U Jarka zbiera kirasjerów i katafrakty didego. Niby po to żeby mu pomóc w razie mojej agresji, ale to takie kity, bo raz że juz dawno tego jest dosyć do obrony, dwa że ofertę pokoju z inkami odrzucili (tzn. Scooby odrzucił ;) ). Plan na Scooby'ego już jest dopinany. Za dwie tury przestawię szczegóły.

Rihiter 2012-05-07 23:32:31
Kartagina może Zulusom coś niecoś zaoferować. Jest nam do nich o wiele bliżej i jest się czym dzielić. Jest między nami między innymi Lukgin, miły kąsek do połknięcia, a równocześnie to "połknięcie" to potencjalna kość niezgody między Zulusami i ZSRR. Kiedyś z Geo rozmawiałem o podziale ziem Lukgina. Były nawet plany, linie podziału itp. Później się Geo razem z resztą dał wyfrajerować u Bombla i jakoś ucichło. Mógłbym ożywić ten temat... powoli jątrzyć niezgodę między komuchów, równocześnie jednego się pozbywając ;)

Rihiter 2012-05-08 18:10:08
Scooby 2 tury do Riflingu...

cule 2012-05-08 21:06:39
Co mi tam kozaki na moje dzielne rycki :)

Rihiter 2012-05-08 22:00:15
Hehe. Tyż prowda ;]

U mnie zgodnie z tym co kiedyś ustalaliśmy trwa praca nad flotą. Śmiało mogę rzec, że dysponuję największą flotą na świecie i zamierzam ten stan utrzymać.
Swoją drogą to czekam z niecierpliwością na to co tam wykombinowaliście ;)

cule 2012-05-08 22:09:37
Ino żeby się im busole nie rozregulowały :P

Już niedługo wszystko się wyjaśni.

Rihiter 2012-05-08 22:11:42
Spokojnie. Ustaliliśmy, że jest współpraca by powstrzymać Siedmiogłową Hydrę i tego się trzymam. Żadne busole się nie przestawią. Są skierowane prosto na ArcyKomucha i jego pomagierów. Celować zresztą za bardzo nie trzeba nawet bo jest ich w ***** i jeszcze trochę ;)

Rihiter 2012-05-10 21:39:36
Mistrzu, miałeś mi wkleić screeny ziem ZSRR jakie masz.
O tym, że najlepiej by było jakbym mapy dostał to nie wspominam.
Twoje ziemie i tak widzę.

cule 2012-05-10 21:42:09
No wymiankę możemy zrobić już teraz.

Rihiter 2012-05-10 22:22:40
Muszę to omówić z Centem. Umówiliśmy się, że nie przekazujemy map po za nasz sojusz.
Na początek wklej screeny tego co widzisz w Rosji.

cule 2012-05-11 01:02:25
E no kurde to mi się opłaca wklejać jak można wymienić :P Jak już rzuciłes hasło to nie wymiękaj, Cent się zgodzi na pewno. Jak nie to mu napiszę, zę jest burak :D

Rihiter 2012-05-11 01:10:36
Nie pisałem o wymianie, tylko "jakbym dostał" ;)
My tak w zasadzie nie widzimy tylko ZSRR i bliskich jego okolic. Jeżeli też g tam widzisz to po co nam taka wymiana? Dlatego chcę screeny ZSRR bo nie wiem czy będzie sens wymieniać.

cule 2012-05-11 07:36:36
No prawie się dałem nabrać, tylko że w tym samym poście napisałeś, że brakuje Ci tylko zsrr=jak dam Ci mapy to już nie będzie sensu się wymieniać, ale z innego powodu :D

Ale druga rzecz-doszukujemy się korzyści handlowych w wymianie mapy między sojusznikami vs komunizm? Nyga plizzz ;) Ja Twoje mapy i tak mam. Brakuje mi części Bodka i po połowie Rudiego i Centa. Ruska mam całego. Świeżutkiego, bo mój sojusznik widzi jego miasta.

Walczymy przeciw temu samemu złu królewiczu handlarzy :D

Rihiter 2012-05-11 08:22:55
"Królu", "Królu" jeśli łaska ;)
No dobra, dziś to omówię z Centem. Skoro masz całego ZSRR'a i to w dodatku świeżutkiego to korzyść będzie obustronna ^^

cule 2012-05-11 09:51:06
Zreszta dziś i tak wrzucę screen Scooby. Zapomniałem. Chcę pokazać światu jaki ładny spocik zidentyfikowałem wczoraj. Między stolicą ZSRR, a wybrzeżem...ziemia niczyja na 8 miast :D

Wot, taka w sam raz mapa ;)

Rihiter 2012-05-11 18:02:58
Poważnie tam takie coś jest? :P

cule 2012-05-11 22:31:03
No wrzuciłem, jak dostaniesz mapy to sobie sam dokładniej popatrzysz, u mnie lipna rozdziałka i nie da sie tak ładnie na jenym screenie zmieścić takiej dziury ;)

cule 2012-05-11 22:33:36
Wrzuciłem screen Scooby'ego. Na mojej rozdziałce to nie wygląda tak ładnie, za duża powierzchnia żeby się zmieścić na małym ekranie ;)

Rihiter 2012-05-12 00:02:20
Tja... jak porównam z moim terenem między 4 graczami (w tym 3 agresive) to rzeczywiście miał sporo terenu. Eh.

Rihiter 2012-05-12 00:18:45
Co tam u was? Już koniec? (tak napisałeś na forum)
Nawet nie zdążyłem pomyśleć o tym, żeby się jakoś przyłączyć ^^

cule 2012-05-12 00:21:36
masz ci los dej żyć. Ma 15 kozaków, 10 rifli w mieście. Prócz tego oczywiście trochę basdziewia (30 kirasjerów, pod 30 w sumie muszkietów i słoni). Nawet się nie przebijemy, nie mówiąc o paleniu czegoś.

5 kozakami uderzył w moje rycki to najwięcej zbiłem siły do 12,6. Dwóch nawet nie drasnąłem :)

TO by było na tyle. Teraz pozostaje zmusić go do jak największego zaciukania gospodarki i czekać gdzie walnie tym stackiem kozaków co ukula. A tam gdzie walnie to nie będize co zbierać (my mamy głównie rycki, a przekonałem się właśnie ile są warte na kozaka).

Rihiter 2012-05-12 00:58:30
Hehe. Okej rozumiem rozumiem. Ja nie marudzę. Po prostu myślałem właśnie nad popłynięciem na jego wybrzeże tak 2 galeonami i spaleniem czegoś. Rozumisz... ;)

cule 2012-05-12 01:03:51
No tego nie musisz w żaden sposób zarzucać. To że uważam, że na 80% już po grze (20% daję Tobie) nie znaczy że zacznę grać jak Jarek. Będziemy go wiązać i maksymalnie atakować. Kąsać przystawki żeby musiał im dosyłać wojo. Wtedy powinien mieć stosunkowo pusto w miastach i jak nie wpadniesz po drodze na jego karawelę to spokojnie popalisz conieco. Może to nawet go mocniej spowolni?

W każdym razie teraz w **** siana pójdzie na wojo u niego więce asrto mocno opóźni. A że później tym wojem nas popali to nawet lepiej dla Ciebie :)

Rihiter 2012-05-12 01:56:59
Nie ma co się czaić, że mam ochotę wygrać. Jak każdy. To jest cel tej gry dla każdego normalnego! (przystawki ZSRR się tutaj nie zaliczają ;) )
Póki co jest wspólny cel: udupić lidera-ZSRR, a później będzie można się szarpać między sobą i myśleć kto ma szanse jeszcze wybrać. Jedno jest pewne: ktoś musi.

cule 2012-05-12 01:59:39
no ja myślę, że tak głupa palił nie będizesz ;)

Wygrać mozesz tylko Ty jeśli nie Scooby. Ja już nie mam gdzie sierozwijać, kogo podbijać. Ty jeszcze łykniesz coś na luku, na Arabie, techowo jesteś dużo lepszy i chajda. Mnie to nie wadzi, mnie ta gra już nudzi i chcę żeby ktoś wygrał. Za dużo szachó, za mało czołówek :P

Rihiter 2012-05-12 02:45:14
Tak to już jest. Każdy grabi pod siebie. Ty kolego grabiłeś pod siebie, Scooba grabił pod siebie, ja grabie pod siebie. Tylko przystawki ZSRR nie grabią pod siebie ;)
Jednak myślę, że to się na nich zemści. Prędzej czy później zostaną potraktowani tak jak na to zasłużyli; jak mięso, ścierwo na pożarcie bez wyrzutów sumienia.

Ważne żeby mieć satysfakcję. Władca Kartaginy takową czerpie. I mój sojusznik też czerpie. Mamy z Centem bekę niewąską cały czas :D
Jaką satysfakcję czerpią pomagierzy ZSRR już powoli widać. Inkowie się posypali, Zulusi się posypali... obóz komuchów niebawem zderzy się czołowo z upadającym masowo morale ;) , jeden Scooby będzie latał z batem i wszystkich zaganiał jakby mu się pod dupą paliło, bo on ma motywację ogromną - chorobliwe wręcz parcie na zwycięstwo :P

cule 2012-05-12 11:01:21
Parcie na zwycięstwo? Nie no skąd, nie zauważyłem. ;)

Przystawki dostaną karę, to pewne. Tylko co z tego jak mleko się rozlało :D

Rihiter 2012-05-12 12:48:16
Wytrzeć mleko brudną szmatą, wykręcić do kibla i spuścić ;)
Bez ******, jedziemy i tyle :D

Rihiter 2012-05-14 22:44:14
Nie no, poważnie. Nie róbcie takich rzeczy. Za chwilę będzie flame jak cholera.
Jak już *** Scoobiemu, to później będzie pisał, że przekręty były. Tego chcecie? :)

cule 2012-05-14 23:09:23
niech sobie pisze. Ja mam ***. Największy przekręt-hodowanie Jarka na rozkaz Scooby'ego-uderzył we mnie w tej grze.

Poza tym pretensje nie do mnie. DO mnie Peter się dodzwonił 10 minut przed tą turą, nawet nie wiedziałem że jest taka opcja. Skoro on miał taką potrzebę (nie zna Harama, nie chciał obcemu oddawać kraju w takim ważnym momencie), a Cheos się zgodził to ja nie widzę problemu.

Rihiter 2012-05-14 23:11:19
Mhm. Co do Harama, to jest bardzo rzetelny i zdolny facet. Nie macie się co obawiać, że coś schrzani albo będzie robił krecią robotę.

Rihiter 2012-05-14 23:11:42
p.s. Jak z Larym sprawy stoją?

cule 2012-05-14 23:12:31
Tutaj sami rzetelni i zdolni :P Petera nacja więc mu nie będę dyktował komu ma dawać ruchy. Nie wiem co się tak rzucają ludzie, jakby Cent Ciebie zastępował to bym nie widział w tym nic dziwnego.

cule 2012-05-14 23:12:46
W sensie że co?

Rihiter 2012-05-14 23:14:29
Mówię tylko, że Haram jest kompetentny i godny zaufania. Więc jak nie będzie innej opcji to można się na niego zdać.

"W sensie że co?"
No jak z Larym? Coś dał sobie przemówić do rozsądku, czy grają Inkowie dalej pod ZSRR?

cule 2012-05-14 23:16:51
Aha, no na razie nie wygląda to źle. Nie będzie na pewno kamikadzem, a czy coś pomoże to się okaże. Już coś, że podpisał pokój..

Rihiter 2012-05-14 23:35:31
Tak, widziałem. To już postęp.
W ogóle jest szansa, że zostanę wtajemniczony w plany przeciw ZSRR? Kiedyś coś pisałeś, że za dwa dni wszystko się wyjaśni, później zrobiliście akcję i nawet nic nie napisałeś.

cule 2012-05-15 07:39:27
No bo się wyjaśniło-zaatakowaliśmy i nic nie dało rady spalić :)

Plany są takie, że go kąsamy. Albo przystawki, kogo da radę.

A Ty z morza miałęś mu coś pootrudniać? Jak to idzie? Oni nie ma astro, jakbyś mu poblokował porty to by już było coś (chociaż ten rip ela bo jak widzę ile tam ma żarcia...).

Rihiter 2012-05-15 10:22:04
Rip Ela to akurat dla mnie przeciwległy koniec świata :)
Przy jego brzegu, bliższym mi brzegu, tam mniej więcej gdzie jest wyspa admina, są moje dwie karawele. Scooby już się o nie bulwersuje, że niby zagrywam wrednie i próbuję szachować go na morzu ;)

cule 2012-05-15 10:23:52
No to jak karawele to ekstra, możesz go zaobserwować na śmierć. Weź mu tam kilka miast przynajmniej zobserwuj, albo puść z obserwem, niech ma! :P

Rihiter 2012-05-15 10:30:34
Były wcześniej u Bodka, to popłynęły pod Rosję bo było blisko. Już nie szydź tak.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
wnuczus 


GilgameszImperium Chińskie

xfire: wnuczus
Helped: 16 times
Age: 28
Joined: 10 Nov 2005
Posts: 10564
Piwa: 33/46
Location: Poznań
generał broni  Brązowy zlotowicz - 1 zlot  Brązowy civmaniak – najwięcej rozegranych gier  Pomocna dłoń – pomógł minimum 10 razy  Piwosz – otrzymał minimum 25 piw  Obibok – nie grał od 90 dni  II miejsce w Mini turnieju w Civilization IV - I Mini turniej 
Posted: 2012-10-03, 21:17   

cule 2012-05-15 10:33:09
No jak nie jak tak :P Przecie inaczej się nie da.

cule 2012-05-15 10:33:43
Chyba, że wolisz formułę "śmiertelne ciśnienie" preferowaną przez Scooby doo :D

Rihiter 2012-05-15 11:17:29
:]

"Śmiertelne ciśnienie" właśnie próbuje wyprzeć moje karawele z wód w sąsiadujących z jego wodami, a nawet ogólnie okalających wyspę Admina. :P
Skoro takiego ciśnienia dostał na widok karaweli to jak zobaczy tam fregatę to się chyba porobi z wrażenia.

cule 2012-05-15 11:46:48
I własnie dlatego dobrze żebys je tam posłał. Raz że osłabisz go ekonomicznie, dwa że pęknie z wkurwienia i rozpaczy.

Rihiter 2012-05-15 13:13:15
Hehehe... spoko. Kampania w Mongolii to kwestia kilku dni. To niestety jest za morzem, więc flota w użyciu. Później praktycznie całą flotę będę miał wolną więc pewnie 75% + unity w ładowniach poślę w tamten region. Mapę ZSRR mam już kompletną i wód w okół ZSRR podobnie więc nie będę działał na ślepo. Natomiast niezmiennie niezbędne będzie info o obsadzie wybrzeża.

cule 2012-05-15 13:14:32
Sie wybieracie w tej Kartaginie jak sujki za morze :P

Rihiter 2012-05-15 13:23:03
Bo to za morzem jest ^^
I to odległym, hehe.

ZSRR to dla Kartaginy dosłownie przeciwna strona globu. Mógłbym się zupełnie nie mieszać do tego konfliktu i nikt pretensji nie powinien mieć właśnie ze względu na odległości. Ale zdaje sobie sprawę z tego, że długofalowo by było to błędem, bo ZSRR z tymi wszystkimi pomagierami w koło dotarło by wszędzie i finalnie wszystkich łącznie z Kartagina pognębiło. Dlatego się mieszam w ten konflikt. Póki co kilkoma głupimi karawelami, które mu tam psują powietrze, a z czasem czymś cięższym.

Z innej beczki. Powiedz mi, w którym mieście stoi AP?

cule 2012-05-15 13:46:43
Jak się masz nie mieszać jak tu idzie o Twoje zwycięstwo? :D Scooby nie ejst bity za to że brzydko na mnie patrzy albo napluł mi do owsianki-tylko po to żeby nie wygrał, a jego naturalnym następcom na stanowisku lidera jezdyś Ty to mi tutaj prosze nie wyjeżdżać, że mógłbyś się nie mieszać :P

W Seulu.

Rihiter 2012-05-15 13:57:33
Owszem, jestem naturalnym następcą, ale również i Ty nim jesteś. Jesteśmy więc obaj pretendentami. Jest jeszcze trzeci pretendent - Ponti. :)

cule 2012-05-15 14:26:45
Ta, ponti zanim podniesie kraj z gospodarki kopalnianej to wisz.

Ja do Ciebie nie mam startu. Jedynym moim bonusem było święte miasto-już stracony. Tym masz teraz handel+org (i sądy, na które ja kasy nie traciłem) uniwerki, oxfordy i bóg wie co jeszcze. Gdzie mi do Ciebie :D

Gdybym chciał mieć szanse to 30 tur temu trzeba było ciąć banki i uniwerki, a nie rycki. Nie przeszkadza mi to, ale kurde nie kitraj się tam i nie czekaj, aż odjedziesz mu na długość tylko chociaż coś poblokuj...żeby sie *****ł i byłoby śmiesznie. :P

Rihiter 2012-05-15 15:24:07
Jak tak piszesz o tej mojej potędze, to zaczynam myśleć, że zaraz nie tylko zaprzestaniesz walki ze Scoobim, ale w dodatku zjawicie się u mnie obaj wojskiem. :)

Moja gospodarka jest silna, nie przeczę, pracowałem na to długi czas. Często rezygnując z chwilowych korzyści, aby osiągnąć korzyści długoterminowe. Jednak wciąż niezmiennie mam ten sam problem - mało miast w porównaniu z największymi. Dopiero teraz zajmuję jakieś dodatkowe miasta, dzięki którym liczebność będzie mogła być porównywalna. Nowe miasta to początkowo jednak bardziej obciążenie niż korzyść. Dla porównania takie Indie są bardzo duże już od dawna. Pościnałeś popa sporo na wojsko i tego wojska masz dużo, ale pop się odradza, a miasta były i są rozwinięte, cały czas przynosząc korzyści. Pop się odrodzi, a Twoja gospodarka wróci na właściwy tor, bardzo szybko. Zajmie to Tobie mniej więcej tyle czasu ile mnie zajmie podniesienie do produktywności nowych miast. Dlatego podejrzewam, że z całej tej sytuacji wyjdziemy na zbliżonym poziomie.

Weź też pod uwagę, że prosiłem o jakieś informacje, a pomimo tego nie zostałem do nich dopuszczony. Oczywistą przyczyną jest, że nie ufacie Kartaginie, ale to działa w dwie strony - Kartagina też nie może się odkryć całkowicie ufając. To powoduje, że jak miałem do wyboru opcje;
1) najpierw posprzątać na swoim podwórku, zabezpieczyć się dobrze, a później przyczynić się do tego co sugerują Indie,
2) Rzucić wszystko i płynąć pół Świata by dołączyć do walki z ZSRR, a tutaj na miejscu liczyć, że nic się nie schrzani w międzyczasie,
To wybrałem tą pierwszą. Bezpieczniejszą. Jak się czegoś nie wie, to się ma obawy. Nie wiem prawie nic.

cule 2012-05-15 15:57:29
Coś podejrzewam, że miasta luka to przejąłeś na pełnych rozmiarach więc korzyści dadzą takie same jak tylko bunt zejdzie :P

Nie sądź, ze mamy podobne gospodarki. Potrafię podzielić swoje koszty na pół i wiem ile jestes na tym do przodu. Plus szlaki, plus sądy, plus znacznie mniejsze ścianie od dawna i jesteś kilka stówek golda przede mną. I ja to wiem i Ty.

A to że o tym piszę to nie znaczy, że Ci ktoś wjedzie, bo Scooby'ego nie jedziemy dlatego że "bij hegemona" tylko dlatego, że mnie personalnie irytuje.

Nie mówię żebyś słał "wszystko" jak to piszesz tylko z 4 fregaty. To żaden koszt dla Ciebie w porównaniu do strat jakie mu zadasz. I ekonomicznych i psychicznych. Skoro się wzbraniasz to widocznie dlatego, że wolisz się czaić z wypowiedzeniem mu wojny i to jest dla mnie dziwne-z tego powodu który już podałem.

Pewnie, za 20-30 tur jak już pozajmujesz okolicznych słabiaków, a Scooby nękany przez nas będzie z tyłu to możesz sobie wjechać na pewniaka. Rewela :P

No i nie wiem o co chodzi z tymi danymi? Mapy dostałeś, stany wojsk w miastach to raczej po kij Ci są jak nie posłałeś żadnych statków. To czego Ci brakuje? Chyba nie ruchów naszych jednostek, bo te ani Ciebie nie dotyczą, ani Wy z Centem nie informujecie nas o takich szczególikach jak pokój z Bodkiem zawarty...

Rihiter 2012-05-15 16:15:04
E, chyba nie parę stówek. Przesada. Możemy porównać dziś, nie mam nic przeciwko. Będzie ciekawa konfrontacja dwóch gospodarek.

Fregaty żeby wysłać, to trzeba je zbudować, przezbroić stare statki. Same galeony z wojskiem wysyłać to ryzyko. Dziś mi wyskoczą pierwsze fregaty i płyną od razu na zachód. Do walki z Lukiem potrzebne mi nie będą, bo nie planuję mu już nic bezpośrednio z morza zajmować.

"No i nie wiem o co chodzi z tymi danymi?"
No jak o co. Knujecie tam coś cały czas. Plany jak go gdzieś ugryźć. Do mnie nic nie dociera, a mam też wiać udział w tym podgryzaniu. Fajnie będzie wiedzieć kto gdzie i kiedy podgryza, to się będzie gryzło jednocześnie. Sam mi punktujesz, że to dla mnie korzystne się włączyć, więc tym bardziej niekorzystne było by takie plany jak już je poznam zdradzić drugiej stronie. W czym więc problem, w czym tajemnica?

cule 2012-05-15 16:30:03
No to jak statki będą płynąć to to dam znać gdzie wojo Scooby;ego jest związane. Po co mam Ci pisać, że teraz się czimy na fausta, a teraz na didiego, skoro Ciebie to nie dotyczy?

To nie jest kwestia tajemnicy tylko czasu i "śliny" (energii palców?). Nawet do bezpośrednich pomagaczy nie zawsze pamiętam żeby coś posłać, a co dopiero miałbym Wam posyłac info niezwiązane z Wami. Siedzę w pracy cały dzień przed kompem i staram sie już później ograniczać. (jak człowiek nie pracował to cały dzień przed kompem siedział i tego nie czuł, teraz jakoś większy wstręt do ekranu się pojawia :D ).

Wszelkie dane jakie będziesz chciał dostaniesz. Info na temat toczących się ataków też. Na bieżąco mi sie nie chce aktualizować, bo codziennie (w zależności od sytuacja) wprowadzane są korekty i nie ma to sensu. Ogólnie mogę powiedzieć, że póki co zamierzamy ugryźć PA.



Rihiter 2012-05-15 16:38:08
Wczoraj mi psia mać do zajętego świeżo od Luka miasta (jeszcze bunt jest) taoizm wskoczył. Niefart cholera. Mogła jakakolwiek inna wskoczyć, albo żadna i spokojnie bym tam wsadził misjonarza, a tu taki psikus.

Właśnie pytałem o PA gdzie jest, żeby sobie na mapie popatrzeć gdzie to jest. Może się dopłynąć jakoś da, ale wątpię. Korea jest chyba nad zupełnie innym morzem.

Rihiter 2012-05-15 17:42:36
Przy okazji podpytam:
Czym Was tak Scoobi strasznie rozeźlił? Chcę wiedzieć, bo nie chciałbym powtarzać jego błędów. ;)

cule 2012-05-16 09:55:56
A takie tam. Różne. Pewnie nie na każdym to robi wrażenie więc nie ma o czym gadać.

PA nie spalisz z morza.

cule 2012-05-16 22:48:10
No my weszli do Korei. Niestety śle kozaków ten ruski i po spaleniu jeszcze jednego miasta zrobi się problem. Nie wiem czy damy radę z Seulem :(

Rihiter 2012-05-16 23:25:46
Miasto spłonęło. Czyli udało się złapać komuchów z opuszczoną gardą gdzieś. Dobry znak.

Rihiter 2012-05-16 23:38:14
Straty duże?

cule 2012-05-17 07:19:18
Może nie jakieś duże, ale większe niż powinny być :P jakieś 23 rycki chyba. No i sporo kasy na zdjęcie obrony.

Docenilibyśmy szybki wpad fregatami :P Już kopie fort/kanał w naszą stronę i nam ładne miasta poblokuje galeonami.

Rihiter 2012-05-17 08:03:31
W którym miejscu ten kanał?
Fregat kilka w kierunku zachodnim już puściłem.

cule 2012-05-17 08:59:16
Nad Yorkiem. Chce tam pewnie powpuszczać jakieś galeony i dalej nasepnym kanałem na nasze morze wewnętrzne. Na ten drugi kanał już nie dopłyniesz, ale możesz odicąć te galeony z pozostałych miast.

Rihiter 2012-05-19 16:47:47
Za 2 tury, tj. w T154 atakuję Carycyn, problem arabskiej armii w regionie zostanie rozwiązany. Będziesz mógł zluzować siły, które tam trzymasz.
Za około 5-7 tur (w zależności jak będę musiał płynąć aby pozostać nie zauważonym) będę mógł zaatakować wybrzeże ZSRR. Nie mam tam dużych sił, bo 4 fregaty + 2 galeony z wojskiem, ale uważam wystarczająco aby zaangażować sporą ilość sił ZSRR, a może również coś spalić.

Jak sytuacja w Korei? Widzę również, że Inkowie zwrócili się przeciwko ZSRR. Gratulacje.

cule 2012-05-19 20:16:06
No to git. Zawsze to go osłabi. W Korei lekka padaka, trochę tego tam zebrali. Ogarnamy co robić dalej. W najgorszym razie będziem go blokować. Teren po spalonych miastach Korei już zasiedlony więc ni ma źle. Lary podjął słuszną decyzję i stanął po stronie dobra :)

Rihiter 2012-05-19 20:20:20
Hehe. Prawdziwe Przymierze Prawych i Sprawiedliwych ;)

W jaki sposób w Wasz sojusz wplątany jest Bombel? Jest z Wami w komitywie, czy to zupełnie wolny strzelec, z którym po prostu się pokojowo układasz? Pytam, bo namawia mnie na uczestniczenie w akcji przeciwko Zulusom, ale szczerze mówiąc to nie bardzo wiem jakie intencje nim kierują. Wydaje się kombinować w 100% pod siebie i grabić ile się da.

cule 2012-05-19 20:24:35
Taki bardzie wolny strzelec, ale z silnym nastawieniem anty komuszym. Z rozmów wynika, że szczerze ma ochotę pojechać Pontiego, bo źle im sie układa współpraca. Dla nas dobrze bo to jednak druga najsilniejsza głowa komuszej hydry. Kombinacji tam raczej nie będzie, bo mi się już od jakiegoś czasu żali na pontiego i u nas też szukał wsparcia.

Rihiter 2012-05-19 20:28:45
Kombinacje to będą na 100%, tego jestem pewien. Podobnie jak przed chwilą *** obydwoje z Pontim numer przy rozbiorze Mongolii. Dla informacji: mieliśmy we trzech (Zulu, Etiopia, Kartagina) wejść z 3 stron w Mongolię i ją szybko zająć. Najpierw Ponti się rozmyślił w turze ataku, cały plan się odsunął, a później Bombel w kolejnej turze dogadał się z Lukginem, miał dostać to miasto co to jest Ponti teraz zfajczył. Ogólnie obydwoje walą w kule strasznie i grabią pod siebie na maxa. Ponti z komuchami ma tyle wspólnego ile wymaga w danej chwili jego własny interes, to mogę Ci zagwarantować.

cule 2012-05-19 20:34:50
No to w sumie można tak sformułować ;) W każdym razie wydaje się, ze to nie podpucha i Bombel jest szczerze chętny do Bicia pontiego.

Rihiter 2012-05-20 02:01:23
Tak, to że Bombel chce bić Pontiego to również uważam, że nie podpucha. Gorzej z wykonaniem. Jak na razie to ze współpracy z tym kolesiem odniosłem takie wrażenie, że jest w stanie zmienić swoje podejście i co gorzej postępowanie o 180 stopni, byle by mu pasowało ;)
No to masz ci los. ****** takiego sojusznika :)

Rihiter 2012-05-21 01:57:35
Podpisujecie pokój z całym blokiem komunistycznym, czy tylko z Koreą?

cule 2012-05-21 07:35:15
Nie no Peter się obawiał kontry na nowe miasto co sobie posstawił koło Korei. Przegrupowujemy się, leczymy, próbujemy wybronić Larego. Teraz pokój z jednym choćby graczem da oddech.

Rihiter 2012-05-21 10:55:50
Aż dziw, że Scooby na to przyzwolił Korei. Chyba że się Korea wyłamała ;)

cule 2012-05-21 10:58:31
"W praniu" wyszło, że mu się to pięknie opłaca, bo teraz może zjechać sobie radośnie Larego. Wystawił się Lary i stracił połowę woja nie zadając żadnych strat :P

Rihiter 2012-05-21 17:51:16
W Misiu walczył z 4 nacjami i nieźle mu szło, nie popełniał takich głupich błędów. Widzę, że się ciut tą walką "wypalił". ;)

cule 2012-05-21 22:22:49
Rihi, a co z tym Arabem? Dwie tury minęły, nic się nie dzieje. Weź pozwól wujkowi Brenkowi go przytulić i będzie spokój ;) Wieczny spokój :D

Rihiter 2012-05-21 22:44:47
Właśnie go atakowałem przed chwilą. Jutro powinien Carycyn paść. Mocno mi random dziś przejechał po moich ryckach (6 padło cholera, a same walki ~średnio na ~80% :( ). Ale tak czy siak jutro powinno miasto być moje. Musiał by być masakryczny niefart żeby było inaczej :)

cule 2012-05-21 22:49:13
No to luz. On tam miał taką hecną ekipą-60% kata i reszta axów. Wymarzona drużyna obrńców przeciw rycerzom :D

Rihiter 2012-05-21 23:24:35
;]

nic nie mów, bo jak mi teraz *** z tych 13 katapult to mi jeszcze połowę tego rycerstwa wykosi :P
W mieście flanking attack nie siada na katapulty, niestety :P

cule 2012-05-22 00:17:48
No co Ty? Kurde i znowu się czegoś człowiek dowiedział :D

Już Ci wykosi...axami ;) Żeby sie nie nakosił za dużo :P

Rihiter 2012-05-22 00:37:57
Ja poważnie mówię... :P
Te rycki są pokiereszowane po atakowaniu. Random **** na maxa. Średnio powinno było paść 3, max 4. Padło 6. Tym samym obrońców zostało więcej niż miało. Też pokiereszowanych, ale jak *** 13 katapultami to wszyscy z jednej i z drugiej strony będą równo pokiereszowani ;)

cule 2012-05-22 11:42:52
łoj tam, do 4-5 nie zbije im siły. Chyyba ;)

A z tym Scoobym jak tam? Jutro wbijasz na city of fire? Dasz radę spalić czy tylko przyblokujesz?

Laremu Limy nie dał rady spalić więc sie go uda wybronić chyba. Już tam podesłałem pod Larego rycki więc jak co to będzie bitwa (jak Lary nowu sie nie wystawi za darmo :P )

Rihiter 2012-05-22 17:03:17
Bardziej celuję w Yaroslaw za 3 tury bodajże. Żeby zaatakować CofF to turę wcześniej moje galeony widział by Ponti, a ten może zakapować. Wolę więc z zaskoczenia płynąć na Yaroslaw. Czy uda się spalić zależy od obrony, którą niebawem będę widział, bo przerzuciłem tam wielkiego szpiega.

cule 2012-05-22 19:04:31
I co z tym Arabem? Nie gadaj, ze ubił tyle że nie dałeś rady? :P Czemuś odpuścił?

Rihiter 2012-05-22 21:17:38
Nie odpuściłem, ale masz ci los niefart jest niesamowity. Wczoraj jak wiesz straciłem 6 rycerzy atakując, dziś ***ł mi z katapult (Zaatakował 13 katapultami, z czego 8 się wycofało :D ) a później po ataku jego przetyranych obrońców straciłem chyba z kolejne 3 rycki, i dziś atakując kolejne 2. Niesamowite :)
Teraz zostało mu już tych katapult z 6 chyba tylko i do tego 4 jednostki, ale takie już totalnie pokiereszowane, po >1 siły. Ściągam tam posiłki i działa, bo ten atak to totalna porażka :P
Miało być szybko i sprawnie, a wyszło do dupy ;)

Rihiter 2012-05-22 21:18:39
Lepiej mi powiedz, czy zamierzasz wspierać Bombla po tym ataku Egiptu i Majów.

cule 2012-05-22 21:53:34
Nie mam jak. Chociaż to skandal, że się zajmuje Cent biciem jednego z nielicznych antykomuchów. Absolutnie krótkowzroczne i zwyczajne głupie. Z perspektywy Delhi.

Rihiter 2012-05-22 22:19:30
Jak pewnie pamiętasz podpytywałem pewien czas temu o Bombla. Gdybyś wtedy dał sygnał, że masz z nim sztamę, albo że jest Ci do czegoś niezbędny to odwodził był Centa od zamiaru atakowania Etiopii. Napisałeś, że to dla Ciebie wolny strzelec i bazując na tych słowach nic Egiptowi nie pisałem o ewentualnych uwagach.
Jeżeli traktujesz Bombla jako równowagę dla Zulusa Komunisty, to zapewniam Cię, że tak nie jest. Bombel jest powodem, dla którego Zulus jest komunistą. Jestem po rozmowach z Pontim i on deklaruje chęć przejścia na jasną stronę mocy, chęć poskrobania po pleckach ZSRR, ale jedynie wtedy kiedy nie będzie musiał trzymać armii na wschodzi - czyli przeciwko Bomblowi. Obecnie Zulus nie ma innego wyjścia jak tylko robić ładne oczy do komuchów, bo inaczej był by między młotem i kowadłem.

Piszesz, że nie masz Bombla jak bronić, a równocześnie pojawił się u niego stack Twoich rycerzy. Mało to szczere zatem podejście do mojego zapytania, a od dłuższego już czasu myślałem, że dzielimy się informacjami w pełni szczerze.

cule 2012-05-22 22:21:45
No no, ale pytanie skąd ten stack? Bo ja u niego nie mam nic poza jednym chariotem :P Najbliższy stack jest 2 tury od niego i dobrze to wie zarówno Cent jak i ponti.

Natomiast byłem sobie w grze teraz i pytanie-czego mie się tam fregaty płętają pod granicami? :P

Rihiter 2012-05-22 22:42:39
Ano troszkę mi się źle napisało. Ale tylko troszkę. Stack jest (był) na północ zaraz od Lahore i tak skierowany jakby się do Bombla wybierał. Rewolucyjna czujność, rozumiesz chyba :)

Fregatami się nie przejmuj. Płyną sobie jedynie do arabskiej wyspy pomęczyć tam trochę.

Rihiter 2012-05-23 18:28:46
Na kiedy planujecie jakąś zorganizowaną akcję na ZSRR? Coś się kroi? Może coś u Inka? Dobrze było by zadać ciosy równocześnie.

cule 2012-05-23 19:36:55
Kurde no patrzymy gdzie go ugryźć. Na dotychczasowych dwóch frontach staneliśmy. Z Inkami stanął, a do niego przecie nie będziemy wchodzić. Przydałby się jakiś nowy front, ale ten taki nie-komuszy Ponti jakiś strasznie komuszy jest w tej kwestii (taki aż gburowato komuszy-nie odpisuje farfocel jeden).

Rihiter 2012-05-23 21:09:36
Ponti ma plecak w postaci Etiopii i Mongolii. Kiedy to zniknie, będzie mógł myśleć o otwarciu frontu u komuchów. Wcześniej raczej nie ma o tym mowy.

Etiopię teraz męczy Cent, ale jak to on ma tak niesamowitego niefarta. Kosmicznego wręcz. Walki walkami, ale kurde, spalił miasto i kultura zniknęła wszędzie, po za kratką gdzie stał jego stack rycerzy... ;]
Z kolei Mongolią pewnie prędzej czy później wspólnie z Pontim się zajmiemy. Także będzie to przy okazji jakaś podwalina w postaci wspólnej walki.

Rihiter 2012-05-23 21:10:21
zobaczymy też co zrobi Scooby po tym jak mu wjadę w to miasto.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
wnuczus 


GilgameszImperium Chińskie

xfire: wnuczus
Helped: 16 times
Age: 28
Joined: 10 Nov 2005
Posts: 10564
Piwa: 33/46
Location: Poznań
generał broni  Brązowy zlotowicz - 1 zlot  Brązowy civmaniak – najwięcej rozegranych gier  Pomocna dłoń – pomógł minimum 10 razy  Piwosz – otrzymał minimum 25 piw  Obibok – nie grał od 90 dni  II miejsce w Mini turnieju w Civilization IV - I Mini turniej 
Posted: 2012-10-03, 21:17   

cule 2012-05-23 21:22:46
Srututu, Etiopia chciała się z nim dogadać na Scoobyego, ale on nie chciał. Takie kity bo mu pasuje być kolegą Ruska. Przestanie mu pasować za kilkanaście tur, ale nie dlatego, że pozbył się Bombla tylko dlatego, że łatwym celem stanie się Didi. Ot co. Oczywiście jego sprawa, ale takiej postawy nie zapomni mu wujek Brennus.

Śmiem podejrzewać, że to gdzie zniknie kultura, a gdzie nie to on mógł przewidzieć, a nie liczyć na farta bądź niefarta. :P

Rihiter 2012-05-23 21:35:12
Nie rozumiesz... zapodam Ci screena ;)



Wiesz już dlaczego mówię o niefarcie? :P

Co do Pontiego, to oczywiście że pokierowane będzie to jego interesem. Komuś kto twierdzi, że robić coś nie ze względu na interes własny, ale czyjś albo ze względu na idee to ciężko wierzyć. Także najlepszym pewnikiem będzie właśnie jak on zobaczy swój interes w tamtym kierunku.
Co do namów Bombla o wspólnym ataku na ZSRR... Cule, zaufał być Bomblowi? Proszę Cię :P

cule 2012-05-23 21:37:55
No ile tur już ufam i zyję? :P To że on będzie działał na niekorzyść komuchów to jest oczywiste i to się wykorzystuje, a nie zjeżdża go. Chyba, ze jest się komuchem :P

cule 2012-05-23 21:38:03
Screen fajny :D

Rihiter 2012-05-23 22:32:21
To wszystko działa w dwie strony. Bombel Ciebie nie ruszał bo miał interesy gdzie indziej. Jakby zakosił Mongolię, a później zjechał Zulu to interes by mu się pojawił najlepszy na wschodzie i chyba byś już tak bardzo nie ufał. :D

A screen masakra. Nie wierzyłem w coś takiego jak nieprzychylny random/fart w tej grze. Zawsze jakoś na zero wychodziło. Ale Cent jest autentycznie pechowcem :P
To miał być szybki i głęboki atak. No i patrz jak zajechał... ;]

Rihiter 2012-05-24 22:19:11
Niestety Scooby wyczaił moją flotę i do mnie o niej już napisał. Poskarżył się, że nieładnie dyplomację prowadzę. Wspieram stronę, gdzie jest 4 atakujących na 2 tylko graczy. Cóż, zobaczę szpiegiem co tam do miasta wrzucił. Jak nie będzie szans zająć, to miasta niestety nie spalę.

Rihiter 2012-05-25 00:51:44
Wojnę wypowiedziałem, tak jak się zobowiązałem, że zrobię. Ze spalenia miasta wyszły nici niestety, wstawił tam 5 unitów i nie ma szans na przebicie z desantu. Poblokuję trochę wybrzeże, poniszczę co się da i spadam, bo za 2 tury będzie miał chemie ;)

Mam nadzieję, że coś to wam pomoże, chociaż widzę, że Peter podpisał ze Scoobim pokój... co tworzycie?

Rihiter 2012-05-25 08:43:26
Brak mi słów. Żeby tak zeszmacić swoje słowo, to już jest podłe. Piękna wdzięczność za okazaną szczerość i współdziałanie.

cule 2012-05-25 08:51:07
Tom się doczekał...lekcja słowności od łamipakta. :)

Ot, folklor.

Rihiter 2012-05-25 08:59:23
Nie ****** mi o łamipaktach. Wiecznie żywy i uwielbiany argument.
Od kiedy się porozumieliśmy byłem w stosunku do Ciebie szczery i otwarty, i proszę taka jest wdzięczność Brenusa. Podłe i niskie. Łamipakt ci to mówi.

Rihiter 2012-05-25 09:00:49
Wczoraj jak zobaczyłem tą łódkę rybacką ZSRR, którą to niby mnie wykrył to już śmierdziało mi to skisem, ale pomyślałem, że takim padalcem to Brenus nie jest. Jak widać myliłem się setnie.

cule 2012-05-25 09:08:07
Heh. No akurat o Twojej ofensywie to mnie Scooby poinformował, a nie ja jego :P Wiec w tym obszarze skisów szukaj gdzie indziej :)

Ja skisłem jak wystawiliście mojego sojusznika na postwę Bodka. Może i szczery byłeś, ale jak sam to nazywasz "grabiłeś pod siebie", a to że mój odsłonięty sojusznik jest wystawiony na hordę majów to miałeś w nosie. Co ciekawe Peter miał mniejsze pretensje do Was niż ja. Taki to dobry chłopina.

A ja podły i niski :)

Rihiter 2012-05-25 18:11:08
A zaatakował ten Bodek Petera? Bo nie przypominam sobie żeby nagle hordy Majów się na niego rzuciły po podpisaniu pokoju z nami.
Peter miał mniejsze pretensje od nas, bo wiedział o tym, że pokój podpisuję.

To co zrobiłeś jest podłe i niskie.
Pomyśleć, że płynąłem na drugą stronę świata, żeby was wesprzeć jakoś.
Jeździłeś po Scoobym, że przegina z "dażeniem do tego by wybrać za wszelką cenę", ale pokazałeś swoim zagraniem coś o wiele podlejszego niż Scooby dotychczas i gdziekolwiek.

cule 2012-05-25 18:16:33
A właśnie owszem-rzuciły się. Doszły pod granic. Dlatego podpisaliśmy pokój z Koreą. jak się rycki Petera zwolniły to Bodek zrezygnował.

No przyznam, że ta flota zwaliła mnie z nóg. Akcja "rusek" w toku, a Ty wysyłaśz tam 5 łajb, podczas gdy koło mnie pływa z 10...no masakra jakie wrażenie to musaiło zrobić.

Prawda jest taka, że chciałeś minimalnym nakłądem sił się utuczyć i nie robiłęś nic lub bardzo niewiele żeby nam pomóc. I dlatego podjąłem taką decyzję.

Rihiter 2012-05-25 18:32:04
Ależ ******. Wysłałem to co od początku deklarowałem że wyślę: 5 fregat i 2 galeony z wojskiem. Cel był spalić miasto, zablokować wybrzeże, odciągnąć część sił Scoobiego od waszego frontu.

Weź Cule skończ te brednie, bo widzę, że zaczynasz się sam przed sobą "wybielać". Jeszcze kilka ciekawych wypowiedzi i sam siebie przekonasz, że przecież nie zrobiłeś nic niewłaściwego. Wręcz przeciwnie, to ten drugi był niefair i skrycie podły. Musiałem się bronić i zrobiłem co musiałem. Typowe u ludzi, którzy mają problem z wzięciem na klatę odpowiedzialności za syf jaki rozlewają w koło na otaczający świat. Nie wiem jak to określić... sumienie gryzie i trzeba je jakoś oszukać? Czy coś takiego. Nazwij to jak chcesz.

Fakt jest jeden: zachowałeś się jak ostatnia świnia i pisząc tutaj te "usprawiedliwienia" w moich oczach rozgrzeszenia nie zyskasz. A jak potrzebujesz sam sobie dać rozgrzeszenie to sobie wypisz argumenty "za" na kartce i sobie je czytaj na głos. Tutaj mi pisać ich nie musisz. W uspakajaniu sumienia Ci pomagał nie będę. Wręcz odwrotnie. Ludziom, którzy tak postępują trzeba to rzucić w twarz, może im się przynajmniej głupio zrobi, może "sumienie" ich trochę dłużej pogryzie. A jak nie, jak już są tak zakłamani, że i siebie oszukali, to przynajmniej sobie ulżyć można.

Więc rzucę Ci w twarz: jesteś świnia, twoje słowo jest nic nie warte, zachowałeś się jak ostatni skurwiel, bo zaatakowałeś kogoś, kto poświęcił część siebie - nieważne jak dużą - by ciebie wesprzeć. **pier***łem tam tymi statkami, na drugą stronę planszy, tylko i wyłącznie po to, by wesprzeć Twoje działania. To, że te działania były również i ku mojej korzyści to sprawa drugoplanowa, bo tak samo byłyby ku mojej korzyści jakbym tam nie popłynął wcale. Ale zobowiązałem się i popłynąłem. Bo dałem ci moje słowo łamipakta, które jest 10x więcej warte niż twoje słowo "kryształowego" cula.

cule 2012-05-25 21:50:31
Tak deklarowałeś twierdząc, że wiecej nie masz. Okazało się że dwa razy tyle pływa wokół mnie. Na dodatek czekałeś tyle, że zdążyłeś podpłynąć i stwierdzić że spalisz sieć i zawracasz. No mistrzostwo czystej postaci. My zarzynaliśmy państwa żeby posłać do niego przeszło 100 rycków i zmusiliśmy go zajechania ekonomii swojej przezbrajaniem ludków a Ty planujesz spalić mu sieć...

Ja się nie usprawiedliwiam, bo nie mam powodu. Nie wzrusza mnie Twoje świniowanie i szujowanie. Moi sojusznicy wiedzą, że miałem multum szans wjechać na puste miasta, bez jawnego, nigdy tego nie zrobiłem. Bo oni coś dają. Z Tobą też skumałem się w dobrej intencji i gdyby szło wszytko po mojej myśli to nie doszło by do tego. Zaznaczam, że "po mojej myśli" nie oznacza mojego zwycięstwa-planowałem że Ty wygrasz, ale w walce. Z nami przeciw Scooby'emu. A Ty, jak sam to nazywasz, grabiłeś pod siebie. My walczymy z Ruskim, Ty podpisujesz pokój z Bodziem. My walczymy z Ruskim, Ty łykasz darmowe miasta luka zamist słać desant do Ruska. My walczymy z Ruskim, Wy atakujecie jednego nielicznych antykomuchów...

Gdzieś miedzy tym posłałeś 1/3 swoich łajb do Ruska i śmiesz mi tutaj budować obraz Kartaginy umierającej za Indie? Bzdura. Grabiłeś, grabiłeś i nagrabiłeś. Dla mnie najważniejszy jest fun, walka, wjazdy. Mogłem to poświęcić tylko w imię wspólnej walki o stłamszenie Scooby'ego. Nie było wspólnej=wolę powieżdżać, pobronić wybrzeża, zostać zjechanym ze wszystkich stron. Nie jara mnie ściganie się w pkt i patrzenie jak łykasz po kolei darmowe wioski, a ja stzegę ruskich granic.


Rihiter 2012-05-25 23:25:44
Co Ty w ogóle opowiadasz. Człowieku. Gdzie czekałem? Na co czekałem? Turę wcześniej wielkim szpiegiem (który nie był u najbliższego sąsiada - Ciebie, chociaż to podpowiada zdrowy rozsądek, tylko był po drugiej stronie świata w ZSRR) byłem przy Yarosławiu i był w nim 1 Axe, więc ustawiłem statki tak żeby mogły wpaść i spalić, ale żeby nie było ich widać z kultury. Gdy w turze ataku podszedłem szpiegiem jeszcze raz żeby sprawdzić co siedzi w mieście to były tam 2 Rifle i 3 Axy! Łódka rybacka Scoobiego zamiast postawić sieci na wielorybach popłynęła kratkę dalej i dzięki temu zobaczył moje statki. I co? Ja mam w to uwierzyć, że przypadkiem tam podpłynął łodzią rybacką? Jakoś w perspektywie tego, że od kilku tur się wojskami dziwnie ruszacie, a u Larego pada miasto jedno po drugim to nie bardzo w to wierzę. Ale nie wierzyłem też, że możesz tak chamsko zadziałać. Myliłem się setnie.

Do głowy widać Ci nie przyszło, że z Bodkiem nie tylko podpisaliśmy pokój, ale też przekabaciliśmy go na naszą stronę - co tłumaczy dlaczego Petera nie zaatakował, ale kto by się nad tym zastanawiał skoro już się obmyśliło plan zdradziecki .
Wszystko co pisałem o Bomblu i Pontim to tak samo prawda. Ponti deklarował chęć współpracy przeciwko ZSRR - ale dopiero jak nie będzie musiał się oglądać przez ramie na Bombla. Nie wszyscy muszą załatwiać wszystko pięścią. Niektórzy czerpią przyjemność z gry załatwiając pewne sprawy dyplomatycznie, rozmową, negocjując i zawierając odpowiednie sojusze i porozumienia. A moje działania były skierowane przeciwko ZSRR, nawet jeżeli na pierwszy rzut oka tak to nie wygląda. Trzeba jednak czasem trochę ufać. Ale to może moja klątwa, że ufam, bo wychodzę na tym fatalnie.

Piszesz, że wysłałem do Scoobiego 1/3 swoich łajb :]
Eh. Wysłałem 100% fregat jakie miałem! 100%! Popłynęło tam 5 fregat, bo tyle miałem. To co jest przy Arabii to fregaty jakie dociąłem ostatnio. Do ZSRR płynąłem jakieś 6 tur. Więc posłałem tych kilka tur temu wszystkie fregaty jakie miałem. Ale lepiej jest widzieć to co się chce.
Wojska od początku mówiłem, że wyślę trochę na galeonach, bo przecież nie miałem tam lądować z inwazją do cholery, tylko spróbować spalić jakieś miasto. Nie wyszło, bo nie wiem jakim cudem się pokapował. To, że wrzucił tam 4 unity (chociaż nie było tam w okolicy tylu, inne miasta oddalone o więcej niż 3 pola) to dla mnie sygnał tylko, że pewnie wiedział już wcześniej co i jak.
O tym, że równocześnie cisnąłeś mnie o zjechanie w końcu Araba to już też nie pamiętasz. Wolisz mi wypominać, że statków pływa koło ciebie dużo. A niby na czym mają się te wojska do jechania Araba przemieszczać? Piechotą to trochę dookoła było od Bodka. No teraz to wiem dlaczego tak Ci się spieszyło żebym w końcu Araba jechał. Świerzbiły cię ręce po prostu.

Larego też sprzedałeś widzę. Miasto pada jedno po drugim. Padł ofiarą, a myślał pewnie, że zawalczy z wami wspólnie. ;)
A tu proszę, został sprzedany szybciej niż zdążył jednostki stracić. :P
Ja niestety też.

Lepiej przyznaj kiedy się zaczęliście ze Scoobim dogadywać? 3 tury temu? 5?

cule 2012-05-26 00:08:30
Przecież już pisałem Ci, że Bodek wcale przekabacony nie był, bo do Petera pojechał. nie wszedł, bo Peter podciągnął posiłki, ale pokoju dalej nie chce podpisać...ładnie mi przekabacony.

No nie wszyscy muszą załatwiać pięścią...jest sobie Bobek i wystarczy. Reszta powinna grać tak żeby był fun, a nie pierdy dyplomatyczne. :P Ja nie ufam na słowo, jeśli nie widać efektów. Ufam jeśli Twój stack idzie z moim i nie zawraca, a jak bijemy w miasto to nie walczy wściekle o dobijanie najsłabszych, tylko bije jak popadnie i się cieszy. Takim ufam.

O statkach już pisałem-wiedział. Pisał mi to. On mi, nie odwrotnie. Kto wygadał, pytam go-"mam cichych sojuszników". (Twierdzisz, że Pontiego opłynąłeś więc cichy Bodek na moje oko aczkolwiek nie robi mi to różnicy).

"No teraz to wiem dlaczego tak Ci się spieszyło żebym w końcu Araba jechał."

Nie. Wtedy jak to pisałem to plan nie istniał.

Larego nie sprzedałem tylko nie ma czym bronić gościa. Wojo było u Fausta i od południa. Od Larego puściutko. A ten się wystawił i co dalej? No nic. 20 kozaków i staosy rifli i czym go wybronię jak piechotą tam mam 10 tur? Padnie jak mężczyzna, w walce. Głupio, bo głupio, ale lepsze to niż kitranie tych słoni i wiara, że kiedyś będzie lepiej. Przynajmniej spróbował.

Nie powiem kiedy się dogadaliśmy, bo pewnie nie pytasz o to bez powodu. A przecież wojna dopiero się zaczęła...

Rihiter 2012-05-26 00:18:56
Nom. Tak też planowałem. Po zjechaniu w końcu Carycyna wziąć moje wojsko lądowe i was wesprzeć na lądzie też, ale to już bajania ściętej głowy.

Tury dziś nie zrobię. Sory, ale muszę z Cheosem kilka spraw omówić. On jest "gdzieś", cholera wie gdzie. Nic na to nie poradzę. Jak rozmawiałem z nim po południu przez telefon to mówił o pauzie żeby sprawę na spokojnie rozważyć. A nie chodzi tylko o sam atak ale też o inne kwestie. I to była logiczna opcja biorąc pod uwagę wagę wydarzenia. Później napisał co napisał, ale to jest według mnie nie przemyślane.
Wkurwiaj się, wieszaj na mnie psy, nawet zrób turę jak chcesz. *** mi wojsko zajmij miasta i co tam jeszcze się da. Nie mam zamiaru dać się głupio ruchać bo komuś się tak podoba, a Admin nie ma czasu.

cule 2012-05-26 00:23:51
Ależ ja się nie wkurwiam. Zamierzam spokojnie zrobić turę i liczyć, że admin odda Kartaginę Laremu :D

Wkurwię się dopiero jak admin łyknie Twoje majstrowanie przy regulaminie, które nic nie zmienia w grze, a jest tylko próbą wykorzystania regulaminu do obrony (a do tego służy wojo).

cule 2012-05-26 00:25:20
Może coś tam planowałeś. Może nie. Cóż. Widać nie można mieszać osobowości. Jednak dzikusy wszawe powinny sie trzymać z Japońcami, a bogaty Kartagińczyki dyplować sobie z Egipcjanami.

No tyle dobrego, że nam już raczej nie grozi sojusznikowanie :D

Rihiter 2012-05-26 00:31:44
Tak, raczej nie. Tu masz rację.

Co do majstrowania, to jak dla mnie póki co łyknął Twoje majstrowanie przy regulaminie, żeby wejść chamsko w wojnę.
No proszę Cię, bez kitu. ***łeś się na trzeciego i jeszcze miasto wyzwoliłeś.

Myśl co chcesz, dla mnie to za dużo.
Spadam. Cześć.

cule 2012-05-26 00:37:04
No możesz prosić, ale dla mnie to są zupełnie normalne ruchy. Mam wojnę jako drugi-mogę dołączyć do wojny jako drugi. Odbijam cudze miasto-mogę je zwrócić właścicielowi (bo po uj mi jak nie moje). Oczywistości i nie ma w tym nic niezwykłego. Fakt, wykopałeś kretyński pkt w regulaminie. Ale to świadczy tylko o tym że jest on niedoskonały i interpretować będzie sobie admin.

Na logikę wyzwolenie miasta jest oczywistością i nie widzę powodu żeby je blokować. Prosta sprawa-masz wojnę z Bodkiem, Cent Ci pomaga bronić południa. Bodek zdobywa miasto, Ty nie masz tam woja/skończył się ruch. Cent odbija miasto w tej samej turze i...co? nie może Ci go oddać? LOL Bądźmy poważni. Debilny pkt który trzeba ostrożnie interpretować i tyle.

Rihiter 2012-05-26 12:55:06
Debilny nie debilny, ale jest. Prawo to prawo. Gram pod to prawo. Ograniczenie prędkości do 80 na prostej i szerokiej drodze też jest debilny. Jak Cię złapią na radar to powiedz gliniarzowi "Panie, ten punkt w kodeksie drogowym jest debilny. LOL".

cule 2012-05-26 13:10:13
Ale tutaj interpretuje admin i ma prawo po swojemu.

Zresztą mnie to ryba. Ja zabroni wyzwolić to cofnie do mojej tury sprzed wyzwolenia i uratujesz pikę, mackę i kilka axów. Nic to nie zmieni.

Rihiter 2012-05-26 13:21:04
Będę miał pikę, mackę i kilka axów :D

cule 2012-05-26 13:27:37
Właśnie sobie przypomnialem do czego jest ten pkt w regulaminie. Napisałem na forum. Dla mnie to kończy sprawę, bo w oczywisty sposób on nie dotyczy naszej sytuacji i myślę, że admin też tak stwierdzi.

Faktycznie, pika i macka za wstrzymanie dyplo dla wszystkich na weekend to rewelacja. Jeśli admin poprze tą interpretację regualminu to będę wnioskował o brak cofki i niech Ci przepada tura, bo robisz burdę o nic jak dziecko.

Rihiter 2012-05-26 13:51:03
Weź nie ******, bo stawiacie mnie w takiej a nie innej sytuacji.
Mam niby wszystko co przeforsowaliście łyknąć bez gadania i grać dalej.
Oczywiście tego, że ja nic z adminem nie mam ustalone to już pod uwagę nie bierzesz.

Już raz po twoich rozmowach z Cheosem wylądowałem z ręką w nocniku, jak musiałem zwrócić Arabowi Carycyn jakieś 50 tur temu. Do teraz jak widać zbieram tego żniwo, więc skoro ustaliłeś z adminem co miałeś ustalić to teraz daj drugiej stronie też podziałać.

cule 2012-05-26 13:58:38
Wtedy musiałeś zwrócić, bo dostałeś go za darmo. I tak poszedł Ci na rękę, bo nie dostałeś kary, a jak gadałem z Bodkiem (jako byłym adminem) to powiedział, że za takie chamskie oddanie miasta za darmo ***łby piękną karą.

Turę mogłeś zrobić i gadać z adminem. Takie sobie samowolne ogłoszenie, ze nie robisz tury to heca jest jakaś.

Rihiter 2012-05-26 19:16:50
Słuchaj Culego. Dziś był spokojny dzień, relaks, wiele rzeczy przemyślałem. Na pewno się też uspokoiłem sporo i patrzę na wynikłe sprawy chłodniej. Myślałem też sporo o tym Twoim zdaniu:

"No tyle dobrego, że nam już raczej nie grozi sojusznikowanie :D "

Początkowo odpowiedziałem, że rzeczywiście, nie grozi, ale to był wciąż emocje.
Tyle, że moje emocje nie wynikały z tych przyczyn jakie ktoś tam na forum sugerował, że widziałem siebie już jako zwycięzcę, pewny siebie i swojego triumfu, a tu nagle mi to odebrano i moja gorycz i wkurzenie nie znają granic. Nie, nie przez to moja reakcja była emocjonalna. Jako już zwycięzcę siebie nie widziałem nigdy, widziałem się jako jednego z pretendentów i zdawałem sobie sprawę, że do zwycięstwa to jeszcze długa długa droga, bardzo niepewna i niebezpieczna (jak widać :D ).
Moja reakcja była bardzo emocjonalna, bo nie ukrywam, mocno mnie ugodziła Twoja zdrada. Ufałem w nasz układ, realizowałem go po swojemu (widać Tobie się moje sposoby nie podobały), ale ufałem w ten układ i fakt, że dostałem bardzo brutalnie zdradzony mocno mną zachwiało. Czułem się rozgoryczony tym i na Ciebie bardzo mocno wkur****. Jestem człowiekiem emocjonalnym i tak to u mnie działa. Nic nie poradzę.

Ale też jestem człowiekiem, który gdy myśli spokojnie to jest w stanie spojrzeć na otaczający go świat obiektywnie. Przemyślałem postępowanie obydwu stron, starając się patrzeć właśnie obiektywnie, stawiając się w Twojej roli i patrząc na moje postępowanie. Nie napiszę tutaj, że miałeś rację i słuszność mnie atakując i nie uderzę się w pierś mówiąc, że byłem złym sprzymierzeńcem. Nie. Nadal mam żal, że zdradziłeś i wyprowadziłeś mnie na manowce. Ale uświadomiłem sobie również skąd to mogło się wziąć, jak zrobiły się te intencje. I rzeczywiście, tu masz rację, zaangażowałeś (wspólnie z sojuszem) duże środki w to by walczyć z komunistami. Poświęciliście na to bardzo wiele, jak to napisałeś; zarzynaliście cie narody, podczas kiedy ja poświęciłem na to środki ograniczone, chociaż ze szczerymi intencjami. Patrzyłem na naszą współpracę jedynie z mojej perspektywy i skoro nie miałem takich jasnych sygnałów od Ciebie uznałem, że drugą stronę to satysfakcjonuje. W dużej mierze pewnie dlatego, że mi to pasowało. Tak nasza ludzka psychika działa, często widzimy sprawy takimi jakimi chcemy je widzieć. Dlatego sądziłem, że jesteś z moich działań usatysfakcjonowany, a ja w tym zakresie w jaki poświęciłem na tą walkę z komunistami starałem się być rzetelny i słowny, żeby mieć co pokazać przed Tobą i przed samym sobą. Teraz widzę, że się myliłem, bo poświęciłem niewiele, a wiele chciałem i w tym widzę powód tego, że rosło Twoje niezadowolenie, a z czasem zacząłeś myśleć o zdradzie. Nie zmienia to faktu, że wybrałeś rozwiązanie paskudne, zacząłem jednak rozumieć intencje tego paskudnego rozwiązania. Nadal mam żal, że zamiast ze mną o tym porozmawiać, wolałeś wbić mi kitę, od pewnie już dłuższego czasu manipulując mnie w co raz większe krzaki. Ja wolał bym komuś to w twarz powiedzieć i uświadomić, że nie jest ok. Ale tak bym zrobił ja, a każdy jest inny. Zrobiłeś inaczej, bo jesteś sobą, wyszło jak wyszło, a ponieważ jestem mną i patrzę na świat po swojemu to żal zostaje. Zawiodła komunikacja, jak w większości ludzkich problemów, wojen i nie tylko.
Oczywiście wszystko to moje przemyślenia, które zakładają, że nie zagrałeś tak z premedytacją, a teraz pod nosem się uśmiechasz myśląc sobie "ale ten Rihiter to frajer". Teraz, kiedy już się uspokoiłem, wierzę wciąż, że tak nie jest.

Dodatkowo umacnia mnie w tym przekonaniu rozmowa jaką dziś miałem rano ze Scoobim. Dzwonił do mnie rano, spałem jeszcze, więc oddzwoniłem do niego później. Oczywiście przekonywał mnie, że nie mam racji, że kolejność ruchów jest dobra, a ja się mylę, miasto prawidłowo wyzwolone itp. Nic nowego ponad to co pisał na forum i on i jego poplecznicy. Dowiedziałem się również, że powinienem być twardy i grać dalej. Przydatna wiedza, ale nigdy nie planowałem grę porzucać, więc ok. Na koniec podpytałem go trochę o cały ten wasz plan i przekręt i pochwalił się ostatecznie, że to jego pomysł i inicjatywa. Jakoś mnie to nie zdziwiło, pogadaliśmy jeszcze trochę, zapewniliśmy się, że musimy na tajnych porozmawiać szerzej itp i pożegnaliśmy się. Był z tego, że to jego pomysł ewidentnie zadowolony - miał prawo. Ogólnie jednak po tej rozmowie mam nadal wewnętrzną niechęć do współpracy z kolegą Scoobim. I tutaj wracając do Twojego zdania z wczoraj ("No tyle dobrego, że nam już raczej nie grozi sojusznikowanie :D "), powiem Ci, że pomimo tego, że wbiłeś mi kitę to wolę nadal myśl o współpracy z Tobą, niż ze Scoobim. Dlatego dziś koryguję swoją odpowiedź: Jestem gotów nadal o tym rozmawiać, pomimo różnic charakteru i ostatnich zdarzeń, tak jak kiedyś doszliśmy do porozumienia, wolę nadal obecnie z Tobą do tego porozumienia spróbować dojść ponownie, niż zniżać się do wchodzenia w tyłek Scoobiemu i brania udział w jego zagrywkach. Wolę zginąć walcząc niż brać udział w jego manipulacjach, bo te po prostu wydają mi się jakieś takie "nieczyste". Nazwij mnie wariatem, ale tak jest.

Pomimo kity, pomimo zdrady, pomimo ataku wyciągam rękę. Wiesz, że byłem słowny, będę nadal słowny. Zaskoczyłeś mnie z opuszczoną gardą, jestem w złym położeniu i spoglądam w oczy zagładzie, albo staniu się warzywem. Ale skorzysta na tym przede wszystkim ArcyKomunista - Scooby, nie Ty, nie Twój sojusz, ani żaden inny. On co najwyżej zachowa odpowiednie pozory, wyśle armię by mnie pogrążyć, tym samym gdzieś ją spożytkuje, bo przecież ma ogromną, a ogromna armia ogromnie dużo "musi jeść", a równocześnie będzie puchł i knuł dalsze zdrady. Które nastąpią.
Sprowadziłeś mnie do parteru, unieruchomiłeś, powaliłeś na deski, biorę to na klatę i uznaję przewagę. Możesz mnie pojechać i dokładać dalej cegiełki do planów Scoobiego, a możesz też moją rękę uścisnąć i przyjąć moją obietnicę współdziałania. Dotychczas widziałeś mnie jako tą stronę, która może wygrać w opozycji do ZSRR. Jesteś górą, przechytrzyłeś mnie, więc jako swój trybut to samo mogę powiedzieć teraz o Tobie. Możesz ze Scoobim wygrać, a ja postaram się w tym pomóc. Sam decyduj. Otwieram się dość mocno, zwłaszcza emocjonalnie. Możesz to potraktować poważnie, a możesz też wkleić zaraz do waszego "Tajnego Spiskowców" i mieć z tego niezłą bekę. Liczę się też z taką ewentualnością, ale do stracenia nic nie mam.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
wnuczus 


GilgameszImperium Chińskie

xfire: wnuczus
Helped: 16 times
Age: 28
Joined: 10 Nov 2005
Posts: 10564
Piwa: 33/46
Location: Poznań
generał broni  Brązowy zlotowicz - 1 zlot  Brązowy civmaniak – najwięcej rozegranych gier  Pomocna dłoń – pomógł minimum 10 razy  Piwosz – otrzymał minimum 25 piw  Obibok – nie grał od 90 dni  II miejsce w Mini turnieju w Civilization IV - I Mini turniej 
Posted: 2012-10-03, 21:17   

cule 2012-05-26 19:56:58
Ależ ja pisałem Wam, nie pamiętam czy tylko centowi czy Tobie też, że nie podoba mi się co zrobiliście z Bodkiem. Od niego pamiętam, że usłyszałem "a, co? mieliśmy się na siebie stać i gapić?" (o dziwo nic nie dodał o zamykaniu jadaczki :/ ) od Ciebie nie pamiętam. Jak wybierałeś się do Luka to też dyskretnie sugerowałem, że to już moment na wpad do ruska. Nie napisałem "rusz się masz ci los, bo zaczynasz działać na nerwy", bo to ewidentnie odczytałbyś jako groźbę, a te rzadko kiedy skutkują (chyba, że w trakcie realizacji). Pisałem też wcześniej nieraz, że wkurza mnie takie granie-bez walnięcia w ryj tylko takie kombinowanie żeby wyhaczyć coś za darmo. Ostatni raz jak spytałeś czym wkurzył Scooby to już nie odpowiedziałem...żebyś nie zrobił się nazbyt ostrożny :D No cóż-własnie tym wkurzał. Niestety nie odczytałeś drobnych sygnałów, a jak pisałem, gróźb nie stosuję, bo się nie sprawdzają. Może czasem, na przystawki.

Co do tego "Rihi to frajer" to oczywiście nie tak było. Jak kiedyś pisałem-na początku naszego układu zakładałem, ze wygrasz to dyplo i godziłem się z tym byle dokopać ruskim. Ale w trakcie całej afery sie pozmieniało...Ty zacząłeś uosabiać to czego nie lubię, a ruski dopakował, zagiął nas kilka razy, zdobył przewagę...no i zaczął się człowiek zastanawiać czy to aby w dobrą stronę patrzy?

Nic nie będę nigdzie wklejał, bo Scooby nie jest moim sojusznikiem tylko wspólnikiem do jednego eventu. Z tego też powodu nic mu nie powiedziałem o łodziach. Po zjechaniu Kartaginy obydwaj wiemy że weźmiemy się za łby. No ale to nie oznacza, że mogę teraz odpuścić atak na Ciebie. Za bardzo się podjarałem. Widzę płonące miasta i krwawiących ludzie ;) No i muszę zezłomować gdzieś rycki, które na jego kozaki są **** warte. Do ostatniego miasta i tak nie da rady Ciebie zjechać więc zawsze będzie jeszcze czas pogadać o zażegnaniu waśni. Ale musi trochę krwi upłynąć.



cule 2012-05-26 19:59:52
Co do tego dlaczego Scooby *****-bo tak to trzeba nazwać. Pewnie przez sposób bycia. Pizganie takich farmazonów na tajnych że głowa boli. Nie w sensie kłamstwa, bo kłamie każdy, ale on po prostu farmazoni.

No i potrafi napisać "nie zależy mi na zwycięstwie" w taki sposób, że widzisz że jest na nie napalony "jak szczerbaty na suchary" jak mawia mój sojusznik :P

Rihiter 2012-05-26 20:09:18
Nie przeczytałem nawet co pisałeś, ale odpowiedź będzie później z powodu:
- wychodzę właśnie pić i dupczyć, więc nie odpowiem teraz. Jutro porozmawiamy., bo kobieta nade mną już stoi i się ***** po kobiecemu...

Pozdrawiam i do jutra.

Rihiter 2012-05-27 03:48:38
Teraz przeczytałem co napisałeś.

Szczerze... skoro dla Ciebie atak na mnie to są "płonące miasta i krwawiących ludzie" to nic nie jestem w stanie zrobić, by cię od tego odwieść.

Skala będzie straszna, bo i szych jest straszny. Zgodnie z tym co kiedyś ustaliliśmy, nastawiałem się do wojny na wodzie. Jestem wiec *** na maxa.

Powodzenia.

cule 2012-05-27 11:16:27
No ba, całą ta gra to zrobić jak największą pożogę. To daje frajdę. Ja jestem trochę niewyżyty, bo mnie Jarek długo blokował i nie mogłem pohasać. Teraz sobie powoli odbijam. No i też wcale nie chcę żebyś mnie odwodził od tego planu, Ty też będziesz miał zabawę. Może później jakąś kontrę poprowadzisz z sojusznikami i mi dasz jakiś inny rodzaj radochy :) (jeszcze nigdy nie miałem okazji być najechany, a chętnie bym się popróbował w wojnie obronnej).

Co do skali to już tam nie ściemniaj ;) Tu zetniesz, tam zetniesz, tutaj przyjedzie kolega i już masz ekipa zdrową, a my musimy się cofać.

Rihiter 2012-05-27 13:34:00
Tak wesoło nie jest. Jestem gotowy do walki na wodzie, na lądzie nie. Dodatkowo straty na walce o Carycyn.

Z tym najeżdżaniem na Indie to grubo przesadziłeś. Raczej do tego nie dojdzie.

cule 2012-05-27 13:39:47
Oj tam. Jarek też myślał, że nie dojdzie do najazdu Araba na niego ;) A Ty myślałeś, że nie dojdzie do mojego najazdu...ja tam swoje wiem i najazd jak najbardziej zakładam :D

Na lądzie się dopiero rozpędzisz. Na wodzie co mi tam zaraz nawywijasz to strach sie bać. :/ Może poślij te łódki gdzie indziej? Nawet nie mam się czym bronić, co to za frajda ;)

Rihiter 2012-05-27 16:15:15
Idź ty ściemniaczu :P
Dym, mgła i brzoza ;)

Co do naszej sympatycznej rozmowy na forum. Oczywiście do kity miałeś prawo i to co pisałem tutaj niżej, że zrozumiałem w pewnym sensie co Tobą kierowało. To jest aktualne i prawdziwe. Nie zmienia to jednak faktu, że swojej racji w kwestiach technicznych będę na forum bronił zębami i pazurami :D

cule 2012-05-27 16:19:03
No fakt też jest taki, że wojnę miałem prawo Ci wypowiedzieć i zwyczajnie wykorzystujesz regualmin żeby uratowac jedną turkę. To jest brzydkie i godzi we wszystkich. I piszę to tutaj, a nie na forum, że byś znowu nie zaczął zmyślać, że ja piszę o Twojej psychice i próbuję obrócić innych przeciwko Tobie, bo te rzeczy to akurat nie ja pisałem...ale co tam.

Rihiter 2012-05-27 16:45:10
Wiesz. Patrzę na to inaczej. Uważam, że atak był nieregulaminowy. A że robi mi to ogromną różnicę to walczę o zmianę decyzji, bo uważam że ją Cheos podjął na szybko i bez zagłębiania się w temat.

Rihiter 2012-05-30 01:12:46
Może jednak skończmy się obrażać na forum publicznie. Tak proponuję. Już lepiej tutaj. Może z czasem nam przejdzie i nie będzie się jeszcze bardziej nakręcało tym, że "inni patrzą" i trzeba się popisać. Pokazać kto ma ostatnie słowo.

Generalnie to fajnie by było przy ewentualnym spotkaniu na jakimś zlocie, czy przy jakiejś innej okazji, napić się wspólnie piwa, a nie sobie skakać do oczu. A takie ryzyko jest jeżeli będziemy się publicznie na siebie nakręcać.

Mehmed to paskudny łamipakt.
Brenus to śmierdzący zdrajca.
Rihiter & Cule - PAX.

cule 2012-05-30 08:01:40
ok.

Rihiter 2012-06-01 00:59:20
Może mi jednak odpuścisz? Jakoś się dogadamy. Będziesz mnie potrzebował na morzu przeciwko Scoobiemu, bo przecież prędzej czy później będziesz z nim walczył o zwycięstwo. Jak zjedziecie mnie za bardzo to później nie będzie już odwrotu. Zostanie mi wtedy tylko zemsta.
A tak to mógłbym ***ąć jakoś te kozaki, a później pomóc na poważnie z jechaniem ZSRR. Już i tak gospodarkę sprowadziliście mi o 25% w dół, nie wyprzedzę Cię.

cule 2012-06-01 08:32:46
2 miasta to 25% w dół? To cfos Ty tam miał? :P (jedno tłuste, fakt)

Trochę wczas na to Rihi. jeszcze nawet nic nie wziąłem. poza tym umówmy się...jak niby mam uwierzyć, że znowu jesteśmy kolegami? Urażona duma to najgorszy wróg, wiem że mi nie wybaczysz :)

Rihiter 2012-06-01 08:45:55
A kto mówi, że jesteśmy kolegami? Dogadać się po prostu Ci się bardziej opłaci niż mi palić wszystko.

cule 2012-06-01 08:49:00
Ej no!!! Nie jesteśmy? :(

Owczem, bardziej. Tyle teorii. W praktyce wziąż jesteś za silny żeby ryzykować, że zmienisz zdanie. No i nadal nic nie dziubnąłem :P Dopiero się zabawa zaczęła, a Ty już chcesz mi zabrać klocki. :/

Rihiter 2012-06-01 19:10:19
Wręcz przeciwnie.
Chce Ci dać klocki.

cule 2012-06-03 21:16:56
Taaa taki tam klocki, że Scooby się wkurzy, a Ty i tak nie bedziesz pewnie w stanie nawet tych kozaków mu zdjąć :P Jeszcze mi brzydko wybrzeże palisz :/ Ja Ci jak dotąd ino jedną małą wioseczkę spaliłem...a Ty taki bandzior zaraz...



Rihiter 2012-06-03 21:44:53
Tja. I tak się wkurzy i prędzej czy później was rozjedzie.

cule 2012-06-03 23:59:16
Tak, ale wtedy będzie sam, a jeśli Twoje propozycje to brzydka zasadzka i bym w nią wpadł to byłoby Was dwóch :P Jakoś dziwnie nie wierzę, że do niego nie pisałeś z podobnymi ofertami...

Rihiter 2012-06-04 00:56:00
A pisałem pisałem. Do wszystkich pisałem. :D

cule 2012-06-04 10:22:58
Sam widzisz jaki Ty jesteś bebok.

Rihiter 2012-06-04 10:50:29
Tak tak. A świstak siedzi i zawija.

cule 2012-06-04 10:52:25
No lol, ale co świstak? :P Piszesz mi, że wszystkim proponujesz układ, ale to niby dla mnie ma być jakoś mega korzystne. Pewnie masz ten sam szablon i tylko nicki zmieniasz :)

Rihiter 2012-06-04 18:38:08
Nie do końca. Ale spróbować muszę każdej możliwości. Proponuję różnym stronom korzyści, którymi jestem w stanie jeszcze płacić. Jak nikt nie uzna moich propozycji za atrakcyjne, to trudno, zostanę sam.
Nie udawał byś zdziwionego przynajmniej. Że niby Cię to bulwersuje, albo uważasz, że jest niewłaściwe? Popatrz na siebie kolego. Z jednej strony mnie namówiłeś na wsparcie waszych działań przeciwko ZSRR, a z drugiej strony "dałeś" się namówić Scoobiemu, żeby mnie oskubać.

cule 2012-06-04 19:25:50
Nie udaję zdziwionego czy oburzonego tylko po prostu zauważam jak Twoja oferta jest "palcem na wodzie pisana". Oferujesz wszystkim to samo więc nawet jak sie zgodzę, to za mną może się zgodzić Scooby, a jego będziesz preferował jako tego, który Cię nie wystawił. Z tego też powodu ciężko się na takie coś zdecydować :P

cule 2012-06-04 23:18:50
No i zobacz jak ładnie wiedziałem co się święci ;)

No prawie wiedziałem, jakbym wiedział w całości to bym nie podszedł :rotfl:

cule 2012-06-04 23:22:29
Aha, pytanie-dobrze ostrzegałem Bartqa, że na galeonach masz pewnie pochowane naście dział, którymi w nas trzaśniesz? Tak gwoli zaspokojenia ciekawości :D

Rihiter 2012-06-04 23:55:17
Ciekawość jutro zaspokoisz. Nie będę Ci odbierał radości z gry ;)

cule 2012-06-05 00:20:37
Właśnie nie bardzo :D Spodziewam się wycięcia tych rycków więc niby czym zobaczę skąd nacierałeś? :P

No ale nic, jak jesteś taki nierozmowny to trudno. Pobawimy się trochę :) W opędzanie od Rihitera, bo prawdziwą zabawę to będę musiał na tą wiarołomną kurwę ruską zostawić :D

Rihiter 2012-06-05 00:46:50
"bo prawdziwą zabawę to będę musiał na tą wiarołomną kurwę ruską zostawić :D "

Indyjska nie lepsza :P

"Pobawimy się trochę :) W opędzanie od Rihitera"

A na czym ta zabawa polega? :P

cule 2012-06-05 01:12:49
Nie wiesz ocb. Ruski znacznie bardziej pojechał po bandzie. Jak dla mnie przekroczył pewne granice.

Zabawa polega na tym by jak najmniejszym nakładem sił nie dać Ci spalić mi za dużo kraju...bo sił potrzebuję na ***. W zabawę wliczone są różne łamigłówki :) Np. czy iść po ironclady żeby uwolnić wybrzeże czy przezbrajać na potęgę żeby prześcignąć w woju ruskiego :) .

Anyway, Ty większych szkód niż zaznałes juz nie zaznasz. Jak ładnie spełnia się proroctwo Brennusa :) . Będzie kontra, bedzie fun ;)

Rihiter 2012-06-05 01:52:26
O ciekawe. A jakie to granice przekroczył ruski, których to indyjczyk nie ważył się tknąć?

cule 2012-06-05 08:02:47
Przecież i tak Cię to nie obchodzi bo jesteś zapieniony zdradą Brennusa, która trochę przyciera Ci obraz.

Ale dobra-wykroczył poza grę. Z własnej woli zaczął do mnie dzwonić (czego ja nigdy nie robię chyba, że ktoś nalega) i z własnej woli, niepytany OBIECAŁ mi telefonicznie, że nie zrobi ***. To samo później powtórzył w tajnych, dając słowo.

Nie wiem, może Ciebie to nie razi, ale jak mi ktoś w rozmowie między ludźmi, dobrowolnie, składa obietnicę, a później ją łamie dla osiągnięcia lepszego wyniku w grze komputerowej, to jest przesada. Oczywiście zaraz się dowiem, że Brennus zrobił to samo, ale to nie to samo.

Rihiter 2012-06-05 09:15:07
Tego samego nie zrobiłeś, bo jak sam piszesz nie masz w zwyczaju dzwonić. Wniosek z tego taki, że wszystkie rozmowy prowadzisz na tajnych. Każdy obiecuje, daje słowo itp tam gdzie z daną osobą rozmawia. Wielkiej różnicy nie ma za pomocą jakiego nośnika danych, telefon czy komputer. Słowo to słowo. Dlatego Twoja złość na ruskiego dość mnie dziwi. Wiesz, jak Kalemu krowę, a jak Kali komuś krowę...

cule 2012-06-05 09:18:41
No izgodnie z przewidywaniami Twoja uraza przysłania Ci to i owo. No chyba, że faktycznie nie widzisz różnicy między wbiciem nożyka gościowi, z którym miało się zwyczajny układ, a złamaniem danej osobiście obietnicy. No to tutaj nie pomogę.

Nie licz na zabawę w pastwienie się nade mną niczym nad Larym, bo nie wskuracie absolutnie nic :) Brennus trzyma fason.

Rihiter 2012-06-05 18:42:50
Nad nikim się nie pastwię. Ale spójrz na to z dystansem i sam powiedz czy to co mówisz nie jest paradoksalne:

"No chyba, że faktycznie nie widzisz różnicy między wbiciem nożyka gościowi, z którym miało się zwyczajny układ, a złamaniem danej osobiście obietnicy."

A czym innym niż obietnicą jest zawarty z kimś układ?

cule 2012-06-05 18:53:22
To nie jest paradoksalne, bo to jest bardzo duża różnica. Dla Ciebie to jest to samo? Czyli pakt jawny to to samo co załamać W ŻYCIU obietnicę? No chyba nie...choć pakt jawny to i tak wg. mnie gorzej niż łamanie tajnych, gdzie nigdy nie wiadomo czy koleś Ci nie ściemnia i na tym polega właśnie dyplo, ale jednak pakt jawny traktuję jako element gry i nie miałbym problemów z walnięciem piwko z łamipaktem. A gościowi, który "w ucho" ;) mi przysięga, a później radośnie łamie słowo żeby powalczyć jeszcze o zwycięstwo w gierce komputerowej to bym nawet piętki nie przybił :P

Pastwienia nie było, bo się nie dałem :P Ale start był, i to chyży :D



cule 2012-06-05 18:56:52
Że nie zwariowałem i nie przemawia przeze mnie strata kilku rycków utwierdzają mnie opinie innych (nie tylko Bartqa :P ), że to było przegięcie. Oczywiście na forum nikt się nie będzie pakował we flejmy i się nie dziwię. Sam też tego nie chciałem wywlekać na publiczne bo to nic nie da, pisałem im to jako uzasadnienie dlaczego wierzyłem Scoboyemu i Peter sam z tym wyskoczył.

Ale może to i dobrze. Utwierdzą się ludzie w powszechnej dotychczas opinii, że Scooby ma niezdrowe parcie na zwycięstwo...jak widzę jeszcze bardziej niezdrowe niż przypuszczałem :)



Rihiter 2012-06-05 19:14:20
Szczerze dla mnie nie ma różnicy czy ktoś składa "obietnicę" na tajnym czy przez telefon "na uszko". I to i to są formy komunikacji. Wiesz, równie dobrze można by twierdzić, że jest różnica czy komuś poślesz potwierdzenie czegoś faksem, czy sms. I to i to jest słowo. Przekazane tylko inną drogą.
Dlatego to co zrobił Scooby nie różni się w moich oczach wiele od tego co sam zrobiłeś. Tak w zasadzie z premedytacją zrobił to samo, wywiódł was w pole, jak i Ty mnie wywiodłeś.

Wiadomo, że to nie kwestia tych kilkudziesięciu rycków u Ciebie czy też tych kilku miast u mnie. Boli sam fakt, że ktoś nas perfidnie zrobił w ****. Zdradził. Sprzeniewierzył pokładane w nim zaufanie. To boli, wiem.

A propos łamipaktów itp, to nawiążę jeszcze do tego, jak wielu (łącznie z Tobą kolego) twierdziło, że złamać pakt zawarty z łamipaktem, to nie jest nic złego, to nie złamanie paktu. Idąc tym tokiem rozumowania, zdrada popełniona na zdrajcy to lajcik jest.

cule 2012-06-05 19:25:09
No właśnie nie, bo tajne są częścią gry. Integralnym elementem dyplo i na tajnych jesteśmy wodzami swoich krajów. Przez telefon/skype jesteśmy cule czy Rihiter. Dlatego nigdy nie dzwonię do nikogo (chyba, że jakiś mega gwałtowny alarm), bo jak gram to gram i nie chcę w to wchodzić jako człowiek "realny". Jak Scooby do mnie dzwoni, w tle dzieciak wrzeszczą "tatusiu", a on mówi, że mamusia poszła na zakupy i gotuje Jagódce kompocik czy coś tam...to masz ci los no już nie gadam z Ruskiem tylko Scoobym. I jak w tej rozmowie przyrzeka coś, po czym to łamie to jest dla mnie zupełnie inna bajka niż klasyczny dyplo-nożyk, który uskutecznia czasem każdy. Nie boli mnie jego zdrada jako gracza, bo dokładnie tego po nim się spodziewałem-jest zbyt napalony żeby nie walczyc o zwyciestwo każdą metodą...po prostu jestem zdziwiony, że można tak nisko upaść, a fakt że tego nie skomentował świadczy, że sam czuje, że coś nie do końca jest "halo".

Co do ostatniego akapitu to mocno się mylisz-nigdy nie pisałem nic takiego. Pisałem że nie podpisuję z łamipaktami, bo oni i tak będą łamać, a ja nie mogę (to samo pisał Leszek). Na forum wręcz przeciwstawiałem się takiemu tokowi rozumowania (notabene pisał to Scooby), że pakty z łamipaktami można łamać...pisałem wtedy, że można z takim nie zawierać, ale jak się już zawarło wiedząc, że gośc jest łamipaktem to się dotrzymuje (ja bym dotrzymał gdybyś wtedy wrzucił co pytałeś...ale że nie wrzuciłeś to podkusiło :P ).

cule 2012-06-05 19:31:57
Dobra ja teraz musze lecieć do szpitala, ale tak na wieczór-jest opcja dogadania się? Można by razem uwalić te kozaki Scooby'ego i wrócić do wersji blokowania go. Dostałbyś oczywiście Carycyn.

Sęk w tym, że Scooby ma teraz miażdżącą przewagę w woju nad wszystkimi, a reszta dopiero nieśmiało go dogadania w techach...jak teraz nachapie się na Inkach+Francja+HRE/Ja to będzie po grze chyba, a nie chcę żeby ten człek wygrał...wiem, że dla Ciebie ważniejsze teraz żeby mi dać w trąbę, jasna sprawa :D No ale ja tego i tak nie wygram-wojna z ZSRR zajedzie mnie, a Ponti i Bodek dopiero rozkwitają...jeśli też wolałbyś żeby któryś z nich wygrał to można spróbować. Cent za tą jadaczkę nie jest dobrym kandydatem ;)

Rihiter 2012-06-05 20:12:21
Nigdy nie zamykam żadnych możliwości, ale piszesz mi takie same bajki jakie kiedyś mi pisałeś.

"Ja nie mam już szans wygrać, dla mnie cel to aby ZSRR nie wygrało..."

A później wbiłeś mi sztycha pod żebra w mało wybredny sposób i tym samym praktycznie wsadziłeś Scoobiemu wieniec laurowy na głowę.

No i co ja mam teraz o tym myśleć?

cule 2012-06-05 21:20:36
No w sumie to samo co wtedy :) Wtedy mój cel był taki sam. Zmieniło sie (już wyjaśnialiśmy dlaczego), a teraz zmieniło się znowu. Ot, takie uroki dyplo. Ciągłe zmiany układu sił/humorów władców ;) wymuszają ciągłe zmiany sojuszy (tych tymczasowych, bo stałych sojuszników każdy z nas ma i jak dotąd nie zawodzili).

Jak spojrzysz w demo, zaawansowanie technologiczne i cechę fin+świeżo zdobyte kilka miast inkaskich ze spasionymi chatkami, które jeszcze nie zaczęły procentować, to nie muszę Ci mówić, jak słodko i miło ma teraz Rusek. Pytanie czy Ciebie też to razi. Jeśli tak to możemy spróbować skaperować Zulusa, a do walki z Didim Bodka i ich poszarpać trochę.

Choć przyznam, że nie mam pomysłu jak przeskoczyć powstałe braki w zaufaniu. Rzucam pomysła, bo trochę mnie irytuje, że na mojej ewentualnej obronie częstochowy spompuje się ruski, a jak będzie jakieś zainteresowanie to możemy przysiąść.

Rihiter 2012-06-05 21:49:17
Wszystko fajnie, ale póki co na współpracy z Tobą i na Twoich zmianach humoru wyszedłem MEGA **** - same straty, 0 zysków. To co teraz do mnie piszesz Cule odbieram jak nic innego jak tylko takie pitolenie tego co Ci teraz pasuje.

cule 2012-06-05 21:52:33
Ej no ale przypominam, że ja spaliłęm tylko jakąś zapyziałą wiochę, Scoboy spalił takie ładne Centville ;) A prosiłem żeby zostawił...co za men**.

Wtedy tłumaczył, że nie chce żebym zarobił...teraz widzę, że nie chciał żebyś je sobie odbił :D



cule 2012-06-05 21:55:23
No ale co innego mam Ci napisać. Pisze jak jest. Mam ******ć o sprawiedliwości społecznej i ciskać się od ściany do ściany jak Scooby? No wiadomo, że wyszedłeś źle na mojej zdradzie...tak jak ja na zdradzie Scooby. Cóż mogę zaoferować...chyba tylko pokój i zwrot Carycyna :P

cule 2012-06-05 21:57:40
Jak zmiany humorów stoją na przeszkodzie to zawsze pakt jawny można podpisać :)

Kurde nie wiem co Ci napisać, bo pisałeś że nie zamykasz możliwości a teraz, że pitolenie :(
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
wnuczus 


GilgameszImperium Chińskie

xfire: wnuczus
Helped: 16 times
Age: 28
Joined: 10 Nov 2005
Posts: 10564
Piwa: 33/46
Location: Poznań
generał broni  Brązowy zlotowicz - 1 zlot  Brązowy civmaniak – najwięcej rozegranych gier  Pomocna dłoń – pomógł minimum 10 razy  Piwosz – otrzymał minimum 25 piw  Obibok – nie grał od 90 dni  II miejsce w Mini turnieju w Civilization IV - I Mini turniej 
Posted: 2012-10-03, 21:17   

Rihiter 2012-06-05 23:41:34
Bo nie zamykam. Ale jak pisałem: straty ogromne, zyski zerowe.

Dotychczasowa współpraca z Tobą nauczyła mnie, że "inwestowanie" czegokolwiek długoterminowo w tą współpracę nie ma sensu, bo ryzyko jej nagłego przerwania jest ogromne (te Twoje humory :) ). Dlatego rozważyć mogę jedynie opcje współpracy, które przynosić będą Kartaginie szybkie zyski, możliwe do zrealizowania zanim Ci się nie odmieni koncepcja i nie postanowisz odwrócić ponownie wszystkiego wpiździec. Oczywiście zakładam tutaj, że zanim takie "szybkie współprace" nastąpią, to fajnie było by wyrównać jakoś te straty, który się dotychczas na tej współpracy narobiły.

Niestety, tak na to patrzę. Mam otwarty umysł, ale nie akceptuję sytuacji, gdzie coś odstawiasz, robisz mi masz ci los kuku, a później wracamy do porządku dziennego i czysta karta. Na czystą kartę trzeba zasłużyć.

cule 2012-06-05 23:52:53
No czaję, czaję. To uściślij czego sobie życzysz i jak byś widział naszą powtórną zgodę?

Zanim rzucisz żądanie z kosmosu pamiętaj, że to brzydki rosjan palił miasta ;) I że zyskuejsz też pokój-bo na razie Ruski Ci nie pomoże przez jeszcze dobre kilka tur i dalsza wojna może Ci się również niekoniecznie opłacić.

Rihiter 2012-06-06 01:07:39
Mogę to przemyśleć, ale dobrze by było jakbyś określił co to jest według Ciebie "żądanie z kosmosu".

cule 2012-06-06 01:15:10
Coś typu:

-zdrada sojuszników (wiem, wiem, dla mnie to chleb powszedni itd :P )
-5000 golda zadośćuczynienia
-kilka moich miast rdzennych (posiadanych dłużej niż 50 tur) zadośćuczynienia
-posłanie nagich fotek.

Rihiter 2012-06-06 02:08:07
- Carycyn, Madurai
- 2000 golda
- i Kolhapur jako graniczną wieś, którą spalisz gdy znowu Ci się humor zmieni

No i mogą być te nagie fotki. Ale te bez psa, bo przy tych to już zbiera się na rzyganie.

cule 2012-06-06 08:55:54
nie wiem co to ten madurai, muszę mapę zobaczyć. kolhapur to też nie wiem w sumie. 3 miast to raczej nie dam, ale muszę obczaić zanim zacznę negocjować :P

złota mogę dać 1000. kasę za palenie zgarnął rusek a ja mam bulić jeszcze 2 kafle? :P

Rihiter 2012-06-06 08:59:02
Wymieniłem 3, bo tyle tak akurat stoi na terenie, ale Carycyn to tak w zasadzie =settler, Kolhapur podobnie, praktycznie jak Settler. Jedyne prawdziwe miasto o jakim można mówić to ten Madurai. Na wybrzeżu to to przy wyspie Araba.

cule 2012-06-06 09:10:36
Aaa to są te. No kurka takie ładne miasta! Nieźle zdzierasz...

Pytanie co dostanę w zamian? Jeśli sam pokój to niewiele :)

Rihiter 2012-06-06 09:13:51
Ładne miasta... weź mi tu nie bajeruj. To są 2 setty + 1 miasto. Nie żadne ładne miasta. Ten Kolhaput to w ogóle tylko i wyłącznie ze względu na bliskość jest potrzebne.

W zamian pokój i możemy rozmawiać. Co byś jeszcze chciał?

cule 2012-06-06 09:19:28
No kota w worku przecie nie kupię. Sam pokój to wiesz...sieci już popaliłeś, woja to Ty nie masz nadal zatrzęsienia. Zapłacę sutą cenę za ppokój, a ze Scoobym będę się bujał dalej sam? :P Chcę jakiejś realnej pomocy z nim :P

cule 2012-06-06 23:52:32
Aha, te miasta mógłbym oddać, jeśli się umówimy, że wcześniej zlikwidujesz Araba. Inaczej będziesz mial bardzo brzykie narzędzie walki ze mną i pewnie naawet taki był Twój cel ;)

cule 2012-06-06 23:52:32
Aha, te miasta mógłbym oddać, jeśli się umówimy, że wcześniej zlikwidujesz Araba. Inaczej będziesz mial bardzo brzykie narzędzie walki ze mną i pewnie naawet taki był Twój cel ;)

Rihiter 2012-06-07 00:08:33
O dziwo nie był :P
Araba planuję zlikwidować, ale na pewno nie wcześniej niż przed zrealizowaniem tego o czym mówimy.
Już pędzę wysyłać wojska zajmować arabskie miasto, kiedy mam dalej wojnę/brak pokoju z Tobą. Już to przerabiałem :)

cule 2012-06-07 18:54:37
No przecież to przekazanie i tak będzie miało miejsce po pokoju. Czy niby mam Ci przekazać wszystko i czekać czy pokój podpiszesz czy też jednak nie?

Rihiter 2012-06-07 18:57:18
Przekazanie równocześnie z podpisaniem pokoju, niby jak miałbyś to zrobić przed podpisaniem pokoju skoro dając miasta do przekazania peace treaty się od razu dołącza.

Więc:
- peace
w zamian:
- miasta + 1500 golda (masz ponad 3 kafle, stać się) ;)



cule 2012-06-07 20:08:13
te 3 kafle nie leżą żeby sie w nich kąpać tylko żeby przezbrajać wojo, bo bez tego Scooby weźmie pozostałe miasta jak swoje.

Dam 1000 i te miasta, Barteq dorzuci 500 i odpuszczasz Hamburg i z nim też dajesz pokój. Może być?

Rihiter 2012-06-07 21:24:06
Negocjuje z wami pokój osobno bo i fronty osobne.

Zgadzam się na na miasta od Ciebie + 1000 golda.
Z Bartkiem rozmawiam nadal, bo nie jest skłonny na ugodę.

cule 2012-06-07 21:38:00
No tak, to na pewno ma sens dla nas. Ze mną pokój, a Barteq zostaje sam :D

Tak jak pisałem, Bartqa nie zostawię także jeśli za te dodatkowe 500 golda i jedno jego miasto podpiszesz pokój tez z nim to ok. Jak nie to trudno się mówi i ginie się razem. Czy jakoś tak :D

Rihiter 2012-06-07 22:41:58
Jeżeli to jedno miasto to ma być Pisa to dziękuję. Spalił mi 2 wypaśne, a za pokój chce dać jedną graniczną wieś :)
Bądźcie poważni. Najpierw maksymalnie lecicie w ****, a później "sory kolego, to masz tutaj jakiś ochłap i pokój, bo nam teraz tak pasuje".

cule 2012-06-07 22:43:59
No przecież nikt nie twierdzi, że na tych propozycjach pokoju wyjdziesz lepiej niż przed wojną...ale 2000k golda i kilka miast, w tym takie wypasione jak Hamburg...nam już się bardziej opłaca bawić w Częstochowę.

cule 2012-06-07 22:44:47
Aha jest mały problem z moją wojną, zaraz dam wpis na forum, ale przed wyjściem daj pauzę.

Rihiter 2012-06-07 22:47:41
??? O co chodzi?

cule 2012-06-07 22:49:28
No napisałem na forum. Dej pausę, bo cheos dziś nic nie wymyśli, dzwoniłem do niego. Faust też raczej nic nie napisze dziś więc nie ma co ciągnąć jak mozliwa cofka jest.

Rihiter 2012-06-07 23:17:43
Ojej. Wypowiedziałeś wojnę w nieodpowiedniej kolejności... musi Ci mocno leżeć na sumieniu, że aż się cofki boisz :D

cule 2012-06-07 23:45:35
Ja nie mam sumienia. Podniosłem rękę na najlepszego sojusznika jakiego w życiu miałem! Myślisz, że miałbym skrupuły nad przy jakiejś tam cofce? :D

Rihiter 2012-06-08 01:12:17
Mnie nie warto pytać co myślę. Ze mnie ogólnie naiwne prosie jest. Na rzeź tylko.

cule 2012-06-08 09:02:02
Czy ja wiem? Do pamiętnego dnia kiedy zwyciężyła brennusowa sprawiedliwość ;) byłeś raczej brzedalem, oprawcą niewinnych owieczek, które Ci zawierzyły :( Albo to może przekłamanie historyków były ;)

Rihiter 2012-06-08 17:10:07
Przekłamania wierutne.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
ScoobyDoo 

Wilhelm IImperium Rosyjskie

xfire: scoobydoopl
Helped: 7 times
Age: 37
Joined: 23 Aug 2009
Posts: 8087
Piwa: 80/64
Location: Łódź
generał dywizji  Złoty zlotowicz - 5 zlotów  Piwosz – otrzymał minimum 25 piw  Obibok – nie grał od 90 dni  I miejsce w Dyplo - dyplo7  Przeżycie w Dyplo - Dyplo 10  Przeżycie w Dyplo - Dyplo 9  Przeżycie w Dyplo - Dyplo Miś  III miejsce w Pucharze KAC - II Puchar Kac Civ5  Wygrany jeden GOTM - 1 wygrana  III miejsce w rankingu FFA 
Posted: 2012-10-04, 15:04   

to ciekawy pakt :) . trzeba poczytac
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Display posts from previous:   
This topic is locked: you cannot edit posts or make replies.
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

Podobne Tematy
Topic Author Forum Replies Last Post
This topic is locked: you cannot edit posts or make replies. Announcement: Pakt "Wielki Brat znowu patrzy - czyli wspomnienia Admi
Bodek
Beny Pakty odtajnione 13 2015-06-21, 10:06
Beny
This topic is locked: you cannot edit posts or make replies. Sticky: Pakt "Kartagina(Cheos)-Egipt(Cent)-Indie(Rihiter)-Rzym(
cheos, bombel79, Centurion, Rihiter
wnuczus Pakty odtajnione 1 2013-10-11, 21:14
wnuczus
This topic is locked: you cannot edit posts or make replies. Sticky: Pakt "Kartagina (Cheos) - Indie (Rihiter)" (Rihite
Rihiter, cheos
wnuczus Pakty odtajnione 1 2013-10-11, 21:18
wnuczus
This topic is locked: you cannot edit posts or make replies. Sticky: Pakt "Indie (domel) - Kartagina (Rihiter)" (Rihite
Rihiter, domel
wnuczus Pakty już nie (f)tajne 1 2012-10-03, 21:02
wnuczus
This topic is locked: you cannot edit posts or make replies. Sticky: Pakt "Indie-Kartagina" (Rihiter)
Rihiter, Marw
wnuczus PAKTY NIE(TAJNE) 1 2011-11-18, 21:51
wnuczus

Czas generowania strony : 3.52 s.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group